Powoli kończę pierwszy tom "Expanse". Mam już skompletowany cały cykl "Mroczna wieża" Kinga. Mam w planie czytać je naprzemiennie. Czyli raz Expanse, raz Mroczna Wieża. Teraz wyjątkowo chce "odpocząć" czytając jedną zamknięta historię lub zbiór opowiadań. Zastanawiam się nad Olśnienie, zbiór opowiadań z Conanem, Kane: Bogowie w Mroku, Omen, Psychoza, Żelazny sen, Czytelniku nienawidzę Cię, Terror, Wszyscy na Zanzibarze, i ujrzeli człowieka. Co byście wybrali? #schizofrenia #ksiazki
@kluha666: Wszyscy na Zanzibarze jest wybitne, ale uważam, że bez pewnego, jak to się mówi, "bagażu czytelniczego" nie ma sensu się za to zabierać. Wg mnie przeplatanie wzajemnie dwóch cykli to idiotyczny pomysł. Z czytanych przeze mnie innych pozycji Omen jest mierny, z kolei Psychoza ujdzie.
Polećcie akieś #ksiazki na poprawę humoru. Nie muszą być stricte śmiechowe. Z takich moich klasyków, już przemaglowanych to na pewno Szwejk i Pratchett (w zasadzie cały świat dysku)
@krystian-stepaniak: nawet nie chce mi się o tym więcej pisać. Wystarczy popatrzeć na komentarze pod postami o zapowiedziach książkowych na FB, i jeżeli % wypowiedzi od babek jest znaczący, to chłop już wie, że nie powinien tego tykać.
@michalxd21: przeczytałem swego czasu wszystkie. O Altairze i Ezio to praktycznie 1:1 z gier z niewielkimi dodatkami, z AC3 to o Haythamie (całkiem spoko), o AC4 nic nie pamiętam, Unity z perspektywy Elise (też w porządku), Syndicate z perspektywy Green'a (nie przepadałem za typkiem, więc nie polecam), Origins o młodości Bayeka (ujdzie), Odyssey to g---o totalne, Valhalla jest zupełnie niezwiązana z główną postacią (pojawia się bodaj na 2 strony) no
Jaką trylogię proponujecie, żeby od A do Z było ciekawie, bez nużenia, ale: wszystkie wątki mają być elegancko pozamykane? Lubię sci-fi i fantasy, mogą być technothrillery. Może być z absolutnej topki. Lata spędziłem omijając najpopularniejsze wydania i czytałem głównie powieści mniej znanych autorów znalezionych na Amazonie (jak np. Michael C. Grumley, Steven Konkoly, A.G. Riddle).
@red7000: Saga o Zielonych Kościach. Trylogia husycka, pomimo mojej sympatii do niej, zalicza widoczny zjazd w kolejnych częściach, niemniej jednak Narrenturm jest fenomenalny.
W już zeszłym roku, zgodnie z postanowieniem, ograniczyłem trochę ilość czytania, by mieć ciut więcej czasu na giereczki - niestety nie mogę powiedzieć, by się udało (to drugie, bo pierwsze tak). Pykły w nim 64 książki, jednakże - wyłączając czytane za dzieciaka pozycje Baccalaria - faktycznych nowości wychodzi zaledwie 44; stron z kolei idzie razem naliczyć 25652. Jeżeli chodzi o podział na wydawnictwa, to brak fajerwerków bądź zaskoczenia: 22 od Olesiejuka (cały
@dakas: no właśnie wolałbym coś bez odnóg i serii pobocznych, czyli Malazan i Cosmere odpadają. Sięgnę pewnie po Pierwsze prawo, Koło czasu lub - jak lubię to określać - Asimov Literary Universe.
@Magiel-19: Czarną Kompanię czytałem i tak jak pierwsza połowa była super, tak druga to okropne wodolejstwo. Imperium Grozy znam z nazwy ,ale Rebis nie planuje dodruku, a ja nie zamierzam płacić miliona monet za egzemplarze z drugiej ręki ani sięgać po ebooka.
@Lohengrin: tak, wiem. Tam są 2 trylogie, 3 single i zbiór opowiadań, niemniej jednak i tak będę to czytał ciurkiem, bo powiązania są proste. W Malazie czy Cosmere to jednak olbrzymie historie istniejące równolegle i tylko w pewnych punktach się przeplatające.
@Magiel-19: no niestety. Tak jak niekiedy lament fanów był ich w stanie skłonić do różnych dodruków (choćby nieasimovowe Fundacje), tak tu nie widzę takiej opcji.
@D00D00: nie w tym przypadku. Ta książka już po prostu nie jest dostępna w normalnych punktach sprzedaży, a dodruku nie będzie. Stąd wysoka cena, okładkowa to było 39zł.
Po trochę dłuższej przerwie wracam do intensywniejszego czytania. Zeszły rok zakończyłam 61 książkami przeczytanymi, w tym przyszalałam bardziej i stuknęło równe 90 tytułów. Jestem z siebie dumna!
Największe pozytywne zaskoczenie to chyba literatura feministyczna (i poruszająca tematy okołobabskie) Galatea M. Miller - opowiadanko feministyczne, reinterpretacja mitu o Pigmalionie - zmiana punktu widzenia cudownie odświeżyła historię. Mildred Pierce J. M. Cain, tutaj odwieczny konflikt na linii matka-córka, ale dla odmiany to matka jest
@moll: ładna liczba. I przez ciebie będę musiał jakoś wreszcie wklepać ten interaktywny wykres do swojego pliku, choć nie wiem, czy na telefonie to będzie możliwe.
Więcej już raczej w tym roku nie przeczytam, więc czas na krótkie czytelnicze podsumowanie 2025.
W 2025 przeczytałam 40 na 36 planowanych książek, więc w teorii przebiłam zamierzony cel o 4 pozycje, ale w praktyce zaplątały się tam 2 komiksy, więc uczciwie będzie liczyć 38/36.
Największe zaskoczenie to książka, po którą sięgnęłam nieco na przekór samej sobie, czyli Ja, która nie poznałam mężczyzn Jacqueline Harpman. Stronię od literatury feministycznej, a ta powieść nierzadko
@kinson: kurde, właśnie, zupełnie zapomniałem we wpisie wspomnieć o grafikach, które wyglądają na stworzone przy sporej pomocy ejaj. Jeżeli chodzi o okładkę, to wolę obecną.
Mam taką zajebistą kolekcję książek, a kompletnie nie mam siły czytać. Anhedonia związana z #schizofrenia i lekami, które biorę nie pozwala mi się cieszyć tą pasją jak dawniej. Pierwszy tom Expanse, który jest naprawdę świetny męczę już 4 miesiąc o ile nie dłużej. Co byście zrobili na moim miejscu, odpuścili póki energia nie wróci, zmusić się do Expanse, czy wybrać coś nowego? #ksiazki
@naps: coś w tym jest. Jak przychodzi pora wyboru nowej książki, to zawsze następuje ten sam proces: to nie, bo za długi cykl; to nie, bo z tych serii wydawniczych niedawno czytałem; to nie, bo tego autora też niedawno czytałem; to nie, bo tę trylogię chcę zostawić na później; to nie, bo podobno jest zajebiste, ale takie rzeczy chcę odstawić na przyszłość, by je jeszcze bardziej docenić. I tak to
#ksiazki Jak w ankiecie, którą oprawę bardziej preferujecie? Ja kiedyś miękką bo wygodniejsza, ale im więcej książek mam tym bardziej wolę twarde - lepiej się trzymają po latach i lepiej wyglądają na półce ( ͡°͜ʖ͡°)
Miałem czekać do 31.12, ale „to nic by nie dało”, więc już dziś oficjalnie zapraszam do CzytelniczegoWykopowegoBingo 2026
Celem jest skompletowanie 5 pól sąsiadujących ze sobą w pionie, poziomie lub po przekątnej – to jest jedno BINGO. Oczywiście można kompletować dalej, a nawet zaliczyć całą planszę zwiększając swoje szansę na nagrodę - o czym poniżej.
Zasady: 1. Czytasz książkę i dodajesz wpis na bookmeter. Jest to warunek konieczny, ale jakość wpisów nie ma wpływu na
@michu_13: w tysiącach to chyba blurby albo etykiety szmponów; żadnej w tym jakości. Bardzo fajne przedsięwzięcie, choć sam najprawdopodobniej nie wezmę udziału.
@BJXSTR: a "Wszyscyna Zanzibarze" Brunnera czytałeś? Bo widzę, że pozostałe jego Artefaktowe książki ogarnąłeś, a sam to właśnie skończyłem (jeszcze nie opublikowałem wpisu) i jestem absolutnie zachwycony. W 7EW końcówka niestety posysa okrutnie i psuje odbiór całości. Stephenson podobno miał to kiedyś pociągnąć dalej i temu dodał tę abominację, ale bez ostatniego aktu książka byłaby o niebo lepsza.
#schizofrenia #ksiazki