Wraz z najnowszą przesyłką od MAGa nareszcie przekroczyłem mityczną barierę 1000 książek i jednocześnie skompletowałem całą Ucztę wyobraźni, choć nie aż tak dawno temu nawet nie zwracałem na nią uwagi, bo nie widziałem sensu w posiadaniu niekompletnej kolekcji. Na focie ostatnia Uczta, której mi brakowało do całości.
Z jednej strony wspaniały kamień milowy, z drugiej wczorajsza wiadomość o zaprzestaniu wydawania gier na płytach na PlayStation to nóż w plecy. Widać zawsze musi
@Cerber108 to raczej ta seria nie jest dla Ciebie i tylko się będziesz dalej męczył, skoro już ten tom sprawia takie cierpienie xD paru moich znajomych odbiło się właśnie na tym etapie, a tzw. slog to dopiero tomy 7/8-10. Często widzę, że graniczny jest tom 4, który po pierwszych trzech zmienia nieco konwencję - i tak to dalej będzie. Dla mnie piąty to akurat jeden z ulubionych tomów i to nie
@ksanthippe: chciałem napisać, że ktoś mi już dał znać o mierności wątku Perrina w późniejszych tomach, ale to byłaś ty haha. Faktycznie jest on dosyć jałowy, bo w pozostałych to jednak jest jakaś intryga itp.
2 pytania do książkowych świrów. Kupiłem sobie Atlas Śródziemia i wstążka wydaje mi się okropnie krótka, wystaje max. 1,5cm za blok, nawet nie spełnia swojej funkcji. Możecie sprawdzić czy w waszych egzemplarzach też tak jest? Drugie pytanie: jeżeli kupiliście nówkę, to czy atlas ten był zafoliowany tak jak wszystkie inne książki Tolkiena od Zyska?
Wczoraj przyszła "Planeta śmierci" i dzięki temu, że "Cień olbrzyma" został opóźniony udało się ułożyć taki schludny prostokąt, wychodzą idealnie 33 Wymiary i 11 Eonów. Na uznanie zasługuje fakt, że Vesper to wszystko wydał w niecałe 3 lata, a gdyby pominąć pierwsze 3 książki, to równo 2 lata. "Conan 1" wyszedł dokładnie tego samego dnia co "Planeta śmierci", tyle że 2 lata wcześniej.
@solejukowski: kurczę, trudne się wylosowało. Każda z tych serii powstała w trochę innym celu, weź też pod uwagę, że w przypadku Wymiarów i Eonów przeczytałem ledwie ułamek całości.
- Uczta wyobraźni to największa niewiadoma, bo może się w niej znaleźć dosłownie wszystko, od aczytalnego pretensjonalnego pitolenia, poprzez zanudzanie, którego nie powstydziłaby się LeGuin, po faktycznie wciągające historie z atmosferą pierwszej klasy. Na ten moment nie trafiło się jeszcze nic, czemu dałbym
@MuchoMaas: o niczym, bo opisuje wycinek zwyczajnego życia kilku osób oraz ich znajomych i sąsiadów na prowincji, ot taki fabularyzowany podręcznik historii, choć fabuła to i tak zbyt górnolotne określenie. To tak jakby życie kogoś z nas określić mianem fabuły.
@solejukowski: już jestem w trakcie, wpisów nie wrzucam tego samego dnia co kończę książkę.
Przyszła pora zacząć największą jak dotąd książkową przygodę, która zajmie mi zdrowo ponad pół roku. Nie zamierzam przeplatać jej innymi książkami, więc moje wpisy na bookmeterze będą dosyć monotonne.
Fota zrobiona prawie rok temu, więc nowej Wiosny tam brak. Życzcie mi powodzenia.
@Cerber108: nawet jak nie czyta teraz to przeczyta kiedyś, ja niemal zawsze po przeczytaniu czytam o książce stare opinie na bookmeterze jak są (przydałaby się jakaś wyszukiwarka wygodniejsza)
@Cerber108: Czytam teraz "Czarny telefon" tego autora i ja już mu więcej szans nie dam. Opowiadania póki co poza jednym nudne i wtórne. Wszyscy bohaterowie mają jebla i są odpychający. No i bejsbol. Bejsbol wszędzie.
Ma ktoś może audiobooki Akt Dresdena tomy 1-7 i chciałby się podzielić? Pozostałe stoją na półce, ale nie jest to seria, którą chciałbym kompletować za miliony monet, choć zwolennikiem papieru jestem ogromnym. No i bym w sumie zobaczył co to te audiobooki.
@Cerber108: i co ciekawe. książek z tej serii nie było w bazie bookmetera, a to nie są przecież jakieś starocie lub przedstawiciele niszy nisz. Dopiero bodaj drugi lub trzeci raz mi się to zdarzyło.
@Grubas: może i faktycznie, ale jeżeli drugiej części dałem 6, a tę uważam za odrobinę lepszą, to wpadła 7. U mnie 5 dostają np. do bólu bezpłciowe mamałygi albo książki, którym coś tam wyszło, ale też miały wielki jak słoń mankament. Tutaj jednak jakiś charakter był obecny, ale nie na tyle, żeby ta historia zapadła mi w pamięć na dłuższy czas.
@Cerber108: Blade Runner jest piękny bo jest tak przerażająco smutny, że np. teraz 10 lat po przeczytaniu nie pamiętam wszystkich szczegółów, ale pamiętam ten smutek.
@kinson: otóż to. Podobnie mam z kanałami na YT (choć tu tendencja nie zawsze jest wzrostowa): lubię prześledzić rozwój danego kanału i jego właściciel(a/i).
Z jednej strony wspaniały kamień milowy, z drugiej wczorajsza wiadomość o zaprzestaniu wydawania gier na płytach na PlayStation to nóż w plecy. Widać zawsze musi
źródło: IMG_20260702_220710065
Pobierz