@enron: Oczywiście. Bo przed powstaniem AirBnb i patologii z nim związanej istniały tylko drogie hotele. Podpowiem – kwatery prywatne nadal będą dostępne, ale nie kurna w bloku, gdzie ludzie chcą po prostu w spokoju żyć.
NorthFish porównany z góry do restauracji, zdziwienie że fastfood ma mrożone ryby, porównanie lemoniady do tej u Adamczyka, w mcDonaldzie można zjeść świeże rzeczy bo dopiero co wyszły z kuchni xDD
@eSUBA94: Najbardziej rozwala mnie to narzekanie, że albo zarybia, albo nie zarybia, albo za tłuste, albo zasusza, albo bez smaku, albo za dużo smaku. Ja się nie dziwę, że im nic bez tony MSG i soli nie smakuje, skoro cały czas żrą te kebsy, ostre sosy itd. Ja kiedyś po tygodniu w Korei poleciałem do Japonii. I jak uwielbiam japońską kuchnię – prawie wszystko wydawało się strasznie jałowe. Po prostu
@rochto: Poszli na lunch dodatkowo totalnie nie wiedząc nic na temat tej kuchni. Sugerowanie, że z mięsem coś jest nie tak, bo jest mrożone to już powinno być wręcz pociągnięte do odpowiedzialności przez knajpę, bo to zwykłe robienie złego PRu. A jest to całkowicie normalna praktyka, żeby można było cienko pokroić mięso.
@rochto: Ja lubiłem ich oglądąć jako formę odmóżdżenia. Bo był to taki lekki content, jedli jakieś śmieszne żarcie na zadupiu, było wesoło. Było to takie szczere bym powiedział. Ale jak zaczęli brać się za "prawdziwą" kuchnię, to niestety czuję "dni ostatnie" tego kanału w swojej formie.
@IIIlIII: No bo każdy normalny człowiek by się rozwijał. Chcą recenzować fine dining, albo jeść jakieś egzotyczne (dla nas) żarcie inne niż kebab czy pizza – weź kurła człowieku chociaż przeczytaj czego się spodziewać, żeby nie gadać głupot. A oni myślą, że w nieskończoność będą jechali na tym samym. Ale kurek z oglądalnością się kiedyś wyczerpie. A prawda jest taka, że z takim hajsem jaki na
#kino #joker właśnie wróciłem z kina i tak jak jedynka mi średnio podeszła, tak dwójką jestem zachwycony. Świetny film, ale to raczej taki z tych które albo kochasz albo wyjdziesz po 15 minutach.
No to akurat bardzo szczęśliwie chłop trafił, bo akurat policja/SM/karetka jest bardzo często pod dworcem w Katowicach. Od jakiegoś czasu menelnia straszna się tam zrobiła, tylko nie muzułmańska, a nasza, lokalna. Tak że jak to go tak szokuje, to u niego musi być naprawdę bardzo źle :D
79 groszy z każdej złotówki wydanej na produkty, które powstały w naszym kraju, zostaje w polskiej gospodarce. W przypadku produktów importowanych jest to jedynie 25 groszy. Dlaczego ważny jest początek kodu kreskowego? 590 - wybieram dobre, bo polskie.
Tak, kupujcie polskie, w polskich firmach. Kilka dni temu chciałem kupić JR Pass (taki bilet na szybką kolej w Japonii, dostępny tylko dla obcokrajowców). Sprzedaje to pełno zagranicznych firm, ale i KOLEO. Już miałem kupować w KOLEO, mówię – fajnie, niech to przez polskie ręce idzie. Jednak okazało się, że Koleo do każdego Passa dolicza 150 złotych opłaty serwisowej. 150! Kupiłem u jakiegoś zagranicznego providera, zapłaciłem kilkadziesiąt złotych mniej (wliczając w to
Miejscowi mogą liczyć na korzystniejsze ceny niż turyści przybywający do Lizbony. Praktyki restauratorów: ukrywają niższe kwoty, przekazując je lokalnym klientom szeptem, czy umieszczając w specjalnych miejscach. Różnicowanie cen ze względu na pochodzenie czy narodowość uznają za niedopuszczalne.
Wystarczy pojechać do Azji i tam dopiero się niektórzy zdziwią, jakie są różnice w cenie dla miejscowych, a obcych.
@Blackorange: Żebyś się nie zdziwił. W takiej Japonii czy np. na Tajwanie często występują ceny wyłącznie dla obcokrajowców, które są często dużo korzystniejsze niż dla lokalsów. Więc akurat tutaj trochę nie trafiłeś.
@Blackorange: Choćby JR Pass dostępny tylko dla turystów zza granicy. Shinkanseny są normalnie bardzo drogie. Co prawda JR Pass zdrożał, ale i tak się opłaca jak ktoś dużo chce się przemieszczać. Japończycy i stali rezydenci nie mogą z niego korzystać. Podobnie jest zresztą w Tajwanie. Też istnieją specjalne bilety "unlimited" dla turystów zza granicy, które nie są dostępne dla lokalsów. A generalnie 3 dniowy bilet kosztuje tyle co przejazd tam
@Blackorange: GOŚCIU. Jaką k---ę z logiki? Ktoś pisał o tym, że to mają być bilety na pojedyncze przejazdy? Piszesz, że hurr durr w Azji białasów próbują bardziej skubać na hajsie, a ja Ci pokazuję konkretne przykłady biletów specjalnie przygotowanych dla turystów, które są tańsze. W ogóle jakie załatwisz dużo wcześniej? JR Pass jeszcze ok, ale bilet na metro o którym pisałem może kupić na miejscu. Voucher na tajwańską szybką kolej
Kierowcy Dacii nie spodobało się wyprzedzanie przez motocyklistę, ustępowanie motocykliście nie było w jego obowiązku, całe szczęście nie musiał skorzystać z gazu.
I jeden i drugi jedzie jak debil. Dacia bo specjalnie jedzie przy lewej stronie pasa, motocyklista bo gazuje, bo się obesra jak przez chwilę nie wyprzedzi. Jeden wart drugiego.
Ostatnio coraz bardziej ciągnie mnie na Tajwan, czy to ze względu na piękną przyrodę, historię czy też specyficzny klimat demokratycznych Chin (Trzy Zasady Ludowe ftw).
Jakim połączeniem najtaniej się tam dostać, gdzie najlepiej szukać tańszych lotów? Czy da się znaleźć coś w granicach 2k? Są jakieś triki dla osób podróżujących tam pierwszy raz?
@Karl_Tofel: Najtańsze loty z reguły są z AirChina. Największy minus to kijowe systemy internetowe i kiblowanie 10 godzinne na pustym terminalu w Pekinie. Z plusów – tanio, obsługa miła, jedzenie smaczne, propagandowe gazetki na pokładzie i możliwość dostania lounge'a. Widziałem ceny za około 2k. Ja płaciłem koło 2,5k dwa razy.
Są jakieś triki dla osób podróżujących tam pierwszy raz?
Kupić na miejscu kartę esim, hajs wymienić lotnisku (dolary na TWD)
Niezła #patodeweloperka w #katowice przebijająca chyba nawet wrocławskie nadbudówki: trzykondygnacyjna nadbudowa stanowiąca połowę wysokości budynku. Kamienice są w ewidencji, ale konserwator najwyraźniej problemu nie widzi, co innego gdyby szaraczek chciał wymienić okna, wtedy już by była "ingerencja w wygląd zabytku". IMO powinien być bezwzględny zakaz nadbudowywania zabytkowych kamienic (z jedynymi dopuszczalnymi wyjątkami w celu odtworzenia oryginalnej wysokości czy wyrównania pierzei), bo to co się dzieje w ostatnich latach
Miliarderzy w Europie płacą nawet 3 razy mniejsze podatki niż reszta społeczeństwa (analiza w linku). Efektywna stawka podatku na poziomie 18% płacona jest przez bogaczy np. we Włoszech, gdzie połowa gorzej zarabiających płaci 53%. Podobnie jest w Holandii czy Francji
@magda_em: Nie no, w sumie tylko dwie :D Ale nikt tak mnie nie wymaca jak ochrona tu na security check. To jest niezła beka, że oni pasażerów tranzytowych trzepią jak ludzi z zewnątrz. Nawet wody się nie wniesie.
@Konkol: Mocno ryzykowna sprawa, jeśli bardzo się na wyjście nastawiasz. Jeśli nie masz transferu tak długiego, że masz nocleg na mieście, to ponoć średnio chcą wypuszczać.
@libed_from_kafeteria: Problem z takimi miejscami jest taki, że u Ciebie nie trzeba było mieć noclegu, a teraz pogranicznik będzie miał zły dzień i nara. Ja teraz tak z pokojem miałem w lounge’u. Przyszedłem raz poprosić o pokój. Nie ma, mam przyjść za 2h. A jednocześnie widzę, ze inni dostają. Poszedłem znowu za niecałą godzinę i magicznie pokój dostałem (inny koleś chyba siedział).
@libed_from_kafeteria: teraz transferowa wiza nawet na 72h można dostać, ale na kilka godzin nie chcą wypuszczać za bardzo. Więc jak kolega pisał – ty sobie możesz mieć swoje racje, ale na końcu życzę powodzenia w kłóceniu się z ludowym pogranicznikiem ( ͡°͜ʖ͡°)
@libed_from_kafeteria: Widać, że chińska mentalność jest Ci zupełnie obca. Poczytaj na internetach, jak w praktyce ta ich wiza tranzytowa wygląda. Raz puści, raz nie puści. Dowód anegdotyczny, że Ciebie 5 lat temu puścił znaczy dokładne nic.
@AvantaR: zawsze możesz iść do budki na karaoke :D
Kiblowałam w styczniu, nigdzie tak nie zmarzłam jak wtedy na tym lotnisku
@panienka_seledynowa: Nie widziałem tam nigdzie takiej budki. Ja ostatecznie w lounge'u wylądowałem i nawet po byciu trochę upierdliwym, udało mi się dostać pokój prywatny na 4 godziny. Do tego prysznic (nawet ręczniki świeże są). No tym razem było naprawdę nieźle!
Jak zawsze powodzenia, choć sam nie widzę specjalnego sensu tej aplikacji. Tzn. jeśli byłaby ona naprawdę sensownie we wszystkie trasy rowerowe zaopatrzona to spoko, ale np. z mojego powiatu nie ma ani kawałka dodanego. I tak pewnie jest w wielu innych miejscach. A o znanych trasach jak WTR czy coś to większość wie i szukać na mapie nie musi. Zostanę przy Mapach.cz :)
8 lat tu żyje i nie czułem takiego silnego jeszcze. Na 13 piętrze dobre kilkadziesiąt sekund latałem jak na rollercoasterze. Pospadały rzeczy z półek i trochę rozbitego szkła z suszarki na naczynia, ale chałupa cała ( ͡º͜ʖ͡º) Zbieram się do roboty, bo co będę tak siedział u góry, jak będą jakieś wstrząsy wtórne na pewno…