NC500 - dzień 3 z 5. Durness-John O'Groats-Scourie. Nocowanie na polu namiotowym tym razem. Bardzo fajna miejscówka - ładny widok na zatokę, mini sklep i bar na miejscu.
Dawno nic nie wrzucałam trochę w nienawiści do "nowego" wypoku xD Kilka fot z pierwszego dnia mojej moto wyprawy, trochę zmodyfikowane NC500. W sumie jeździłam 5 dni, raczej na luzie, wyszło ok. 1600km. Pierwszy etap Paisley - okolice Torridon, z przystankiem na spanie na dziko.
@randomdrop Jeżdżę też lekko offroadowo, ale wtedy najczęściej z kimś :P Kwestia wprawy, a większy silnik się fajniej prowadzi w trasie, mocy nie brak, nawet jak jest załadowany bagażem. Uwielbiam ten motocykl.
Kilka fot ze zlotu March Moto Madness w Anglii. Fajne impreza, mimo, że pogoda nie dopisała. Chyba postanowione, że drugie moto wpadnie jednak jakoś w przyszłym roku, jakiś mniejszy adv albo enduro, żeby móc jeździć na bardziej techniczne trasy offroadowe i może w końcu rajdy. Na oku mam Himalayana, żeby jednak móc się w miarę komfortowo przemieszczać z punktu A do B, zamiast pakować się w przyczepę i wozić moto, no ale
@mpetrumnigrum Mam sporo znajomych na różnych moto, więc wypróbować mogę różnorakie. Nawet mamy posesję z różnymi "przeszkodami" żeby sobie ćwiczyć. Generalnie to mówię, jedyny "problem" jaki mam z enduro to to, że na nim słabo będzie się przemieszczać na zloty i rajdy, które głównie są w Anglii, więc zaraz bym musiala się komuś władować z moto na przyczepę albo sama kupić. Na rajdach też są klasy adv teraz i mnie to najbardziej
Udało mi się w końcu w #szkocja ustrzelić zorzę polarną (。◕‿‿◕。) Więcej zdjęć w komentarzu. Dzisiaj, jak będzie pogoda i "prognoza" przejadę się ciut dalej na północ.
Krótki wypad z pieskami. Nie chciało mi się rano wstawać po wczorajszej wycieczce na motocyklu i biłam się z myślami, czy jechać na jakiś krótki wypad, gdzieś bliżej domu, bo zazwyczaj przy takiej pogodzie można spotkać tłumy ludzi w takich miejscach. No, i nie myliłam się - okolica piękna, ale "zatłoczony" szlak psuł trochę frajdę. Zdecydowanie będę się trzymać mniej uczęszczanych miejscówek.
PS Ten nowy wypok jest upośledzony, pionowe zdjęcie mi bokiem
W polszy by Cię zjedli za wyprowadzanie psa luzem.
Zwłaszca ci, którzy na swojej drodze nigdy nie spotkali psa.
@Richtig_Piwosz: chłopstwu zawsze pies będzie się kojarzył z trzymaną na łańcuchu, zapchloną bestią. Dość, że dla samo potwierdzenia wylewają swoje żale pod każdym newsem z drugiego końca świata traktującym o pogryzieniu └[⚆ᴥ⚆]┘
6°C? Ja zadowoliłbym się 0°, bez słońca i bez drogi. Luksusy. Ja wstałem o 3, sprzątałem jezioro, zjadłem garstkę gorącego żwiru i poszedłem pracować do młynu.
@Mododzyglizda Tak, przeżyły nawet pare gleb i jest spoko póki co. Za miesiąc jadę na camping na 3 dni, to zobaczymy jak się w nie spakuje na kilkudniowy wyjazd. Są chyba na tyle duże, że nie powinno być problemu nawet z namiotem.
@Zielony34 Nie no, 30 to ja też nie lubię, ale takie optimum, to jednak bliżej 15-20, niż 6 XD
@Budo: Ja mam Held Ice Queen na zimę i Rev'It Sand 3 na lato. Te na lato są bardzo przewiewne, czasami zbyt przewiewne na Szkocją "letnią" pogodę, ale kupiłam je również z myślą o lekkim offroadzie.
Czy udało się komuś dostać kiedykolwiek rekompensatę od WizzAir z powodu odwołanego lotu? Nie mówię o zwrocie pieniędzy za bilet, ale rekompensatę opisaną w regulacji 261/2004 Walczę z gnojkami od lipca i dostaję same nic nie wnoszące wiadomości. W ostatnim mailu przysłali mi info, że mogę sobie złożyć skargę XD Lot był z Gdańska do Edynburga w lipcu 2022.
Za 250 ojro sobie życia nie ułożę, ale chodzi o sam fakt.
@Aenkill: Lot z połowy czerwca CPH-WAW odwołany na kilka godzin przed odlotem. Na reklamację odpowiada bot. Zgłosiłem do duńskiego odpowiednika ULC, który skontaktował się z Wizzairem w tej sprawie. Wtedy WizzAir zgodził się na wypłatę odszkodowania, ale przez kolejne 6 tygodni nic nie wypłacił. Zgłosiłem ponownie brak wypłaty, wysłali do nich jakieś pisma i w połowie września środki pojawiły się na koncie (250E + zwrot za jedzenie). Jak lot był z
W sumie niedaleko jest wiadukt Glenfinnan potocznie zwany "mostem z Harrego Pottera" ( ͡°͜ʖ͡°)
@Aenkill: bylem tam, klimatyczne miejsce. Jeziorko obok, "pod' wiaduktem buda z potterowymi pamiatkami, z tego co pamietam ceny malo przystepne ( ͡°͜ʖ͡°) Obok kosciolek, obok niego strumyk, nabieralem tam czysta wode
Jak ja tam bylem to straszna mgla byla, ogolnie klimat jak na atak dementorow,
@BratProgramisty: Dużo zależy od wilgotności powietrza jednak. Szkocja jest zdradliwa pod tym względem, bo czasami jakieś 5 stopni na plusie jest odczuwalne gorzej niż ujemne temperatury, kiedy powietrze nie jest tak wilgotne. No i zrobiłam błąd, bo pierwsze 2h jechałam w letnich rękawicach (Rev'It Sand) i bez podpinki, więc dupa mi zdążyła wymarznąć i potem ciężko się było rozgrzać. Do tego ja z tych osób, co ma wiecznie zimne ręce i
@boguslaw-de-cubalibre: O, nie byłam nigdy, chociaż na samym Arran już tak i to kilka razy.
@zielony_goblin: A, akurat się trafiła pogoda, ale w czwartek takie oberwanie chmury było...
@Pan_Kermit: Bardzo spoko. Nawet pare gleb zaliczyły i wszystko ok. Myślę, że jedyna wada względem Mosko, to brak regulacji kąta nachylenia tych toreb bocznych. No, ale kosztują o wiele mniej, więc nie narzekam. Jakościowo bardzo dobre moim zdaniem.
#motocykle #szkocja #gory #triumph #podroze