Sprzedażowe Mission: Impossible. Czyli dom pod Wrocławiem za 5.25 mln
Agent w innym świecie, sprzedający w innym świecie, czyli poszukiwanie frajera na zakup.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 265
- Odpowiedz
Agent w innym świecie, sprzedający w innym świecie, czyli poszukiwanie frajera na zakup.

Komentarze (265)
najlepsze
Super pomysł !!! xD
Za który dali zreztą 3.5 miliona xD Ludzie to są jednak asy xD
Biorąc pod uwagę okolicę i widok z okna to jest to max.
Cena ofertowa +100%. Polska szkoła biznesu.
Kanał bardzo ciekawy, polecam inne filmy.
sam tam nie mieszka
na początku było coś pod 500k za stan otwarty, teraz już chyba ponad 2 miliony za wykończone
w trakcie pisania sprawdziłem ile cena wynosi i jest napisane "rezerwacja", za 2,1 miliona, więc może w końcu sprzedał :)
@sradam: 🙄
Słyszałem parę historii gdy zakup przebiegał w podobny sposób jak kartofli.
Można wręcz powiedzieć, że bogactwo to jest czysty przypadek - ot wypaliło z biznesem, znajomością odpowiednich ludzi czy znalezieniem się w odpowiednim miejscu i czasie i jest. I taki ktoś decyduje co teraz sobie kupi, a nie posiada kompletnie gustu ani znajomości rynku. Mam ochotę to wydam, a co...
Przychodzi młody
@Karol-Habryka: Serio? jak budujesz dom za 2.5 bańki to nie stać ich na "serwis sprzątający"? Przecież przyjedzie ekipa i raz na tydzień taki dom ogarnie w 2-3 godziny - sprzątanie, zmywanie, prasowanie (ekstra), 4x do roku szyby, etc... Przy takiej kasie sprząta się co najwyżej rozlaną herbatę, gruntowne sprzątanie raz na tydzień robi firma zewnętrzna.
@kwanty: to standard jakichś celebrytów i innych carringtonów - do normalnego domu przychodzi gosposia raz na tydzień i nie masz chęci jej zmieniać co chwila na nową ani tym bardziej na te enigmatyczne "ekipy" - to dom a nie hotel, minimum prywatności by się przydało
Ale lecimy dalej! Robisz pełne przearanżowanie, wstawiasz meble które pasują,
@ly000: To trochę zależy od sytuacji, ale często sprzedający mają powody by zejść z ceny i wtedy faktycznie taka kalkulacja ma sens.
5 mln złotych to w Polsce wciąż sensowne pieniądze i za tyle można już naprawdę zrobić coś naprawdę wartego uwagi. Tutaj mamy do czynienia
,,Agentka'' nieruchomości z Temu.
Karynka jakich wiele w tej branży, oczywiście bez pojęcia o branży. Zawsze się zastanawiam jak to jest możliwe, że w nieruchomościach zazwyczaj robią typiary, które w ogóle nie mają kompetencji. Chyba wystarczy po prostu być babą i mówić ,,tu jest jeden pokój, a tu drugu pokój, a tu kuchnia. Moja prowizja to 5% od transakcji''
Właściciele dorobkiewicze z dużą kasą i totalnym brakiem gustu, ale oczywiście z
źródło: GsC6_lDW4AE9gmA
Pobierz@Ekspert_z_NASA: dzieci hossy. Przez ostatnie 20 lat wystarczyło mieć telefon i można było zaczynać pracę jako pośrednik nieruchomości. Większość z nich nie ma pojęcia o budowlance, prawie, architekturze etc.
Z pośrednikami od nieruchomości mam tylko złe doświadczenia.