85% zatrudnionych w PUP to kobiety

PUPy w Polsce tak dbają o równość i wsparcie kobiet, że zatrudniają ich 5x więcej. Dalej zastanawiacie się, czemu w każdym programie punktowane jest bycie kobietą?
- #
- #
- #
- #
- #
- 362
- Odpowiedz

PUPy w Polsce tak dbają o równość i wsparcie kobiet, że zatrudniają ich 5x więcej. Dalej zastanawiacie się, czemu w każdym programie punktowane jest bycie kobietą?
Komentarze (362)
najlepsze
No i staży dla lokalnych cieciembiorcöw
@smatthy: Zaraz po każdym dziale "HR" w każdej jednej firmie
@Ovis_aries: Czyli i tak 2/3. A teraz spójrz ilu jest spośród mężczyzn tam zatrudnionych na stanowiskach nie urzędniczych - wszelkiej maści konserwatorów, techników, robotników (bo to też np. wszelkie zarządy zieleni i dróg nie będące spółkami).
Kiedyś jak pracowałem w budzętówce to na 400 osób w biurach było 10 facetów (z czego 2 dyrektorów) i 10 fizycznych.
Nie mówiąc już w ogóle o problemach w powrocie po macierzyńskim, jak dane stanowisko jest obsadzone.
Kiedyś ludzie w ogóle ignorowali takie stanowiska pracy na zastępstwo, kiedy mieli do wyboru stałą umowę.
Zapomnij w ogóle o jakiejkolwiek elastyczności w polskim zakładzie pracy. Jesteś w tym momencie zasobem.
Weźmy na przykład polską herbaciarnię,
A osiągnąć to można bardzo łatwo - likwidując nonsens w postaci konieczności rejestrowania się co miesiąc celem przedłużenia ubezpieczenia zdrowotnego. Według Konstytucji każdy obywatel Polski ma pełne prawo do opieki zdrowotnej - więc po prostu nie ma powodu, by sprawdzać czy ma ubezpieczenie czy nie. To, czy ktoś ma opłacone ubezpieczenie - czy to osobiście, czy przez pracodawcę - to już inna sprawa, między nim
Nie wiem czy to jeszcze funkcjonuje, ale kiedyś dawali coś koło 12-15k PLN.
Nie mam pojęcia jak taka kwota miałaby sprawić że ktoś otworzyłby firmę, zazwyczaj brali to pracownicy budowlani którzy i tak już od lat pracowali u kogoś, a tak to wpadło na jakieś elektronarzędzia i nadal pracowali w ten sposób pod kimś ale jako firma. Kiedy skończył się tzw.mały