Hahah poczekaj do 40..... będzie załamka i psychiatra. Nie znam osoby po 40-50 która nie żałuje że nie poszła do służb mundurowych jak widzi swoich znajomych na emeryturkach (załapali się jeszcze na 15 lat służby) którzy sobie coś tam na luzie dorabiają jak im sie chce. Mam znajomego złonierz - biurowy ma 52 lata zarabia około 14k ze wszystkimi dodatkami jak by poszedł na emerturę to dostał by w tej chwili 11k
@mirko_anonim: jak cię nudzi praca umysłowa, to zostaje stolarnia, kuchnia lub coś innego wymagającego fachu w rękach. Jest to też bardziej odporne na zastąpienie przez AI, bo takie niskie korpo-posadki to jest właśnie pierwsze co zostanie wyeliminowane.
Powiem inaczej - już jest eliminowane, więc sugeruję zrobić głęboki soul-searching i zaakceptować, że twoja praca niedługo zniknie. Zacznij się kształcić w innym kierunku, bo twoje rozważania pt. "nie lubię swojej pracy" zmienią
Nie lubilem zadnej roboty jaka mialem w zyciu. Na poczatku bylo podniecenie ze nowa robota ciekawe wyzwania a pozniej szybko rzeczywistosc....nuda powtarzalnosc rutyna i ta banda wspolpracownikow odpalonych co jeden to bardziej a do tego wariaci jako manadzerowie. Od lat mam na to wszystko wywalone. Robie absolutne minimum i udaje ze nic nie umiem. Nie chodze po podwyzki tylko zmieniam robote na lepiej platne oklamujac nowych pracodawcow czegl to wczesniej noe robilem.
@mirko_anonim: Ja za swoją pracą w IT też nie przepadam. Dlatego staram się wybierać stanowiska gdzie dość dużo płacą, ale praca nie jest rozwojowa, tylko spokojna i zdalna. Dzięki temu pracuje mieszkając w różnych krajach. Pracuje minimalną ilość a reszte zwiedzam.
Ja mam lekką pracę fizyczną(kierowca mpk) za to mega nudną. Gdyby nie podcasty to bym zwariował chyba. Nieraz się trafia 5 zmian po około 10h +1h dojazdy i wtedy jestem przetyrany. Ciężka sprawa z tymi pracami ogólnie człowiek niekiedy nie ma czasu nawet na chwilę przyjemności dla siebie, a im się jest starszy tym naprawdę czas leci jak głupi.
@2serious zajebisty pomysł, daj halucynującej maszynie na smyczy korporacji decydować jak spędzić życie. Niektórzy naprawde nie lubią wolności którą ma człowiek
Brak sprawczości lub braku wyraźnego efektu pracy. To jest ten problem. Zależy u kogo to działa któreś z tych. Praca w korpo to antypraca bo tam nie masz ani sprawczości ani efektu pracy. Ale z innej strony jak ktoś umiejętnie się umie ślizgać to wyślizga nawet nienajgorszą pensję w porównaniu do nakładu pracy na swoim (własna działalność) lub nakładu pracy pracując wyraźnie w nieprzyjaznych warunkach a nie ciepłym biurze.
@mirko_anonim: na twoje problemy istniały rozwiązania już lata temu ( ͡° ͜ʖ ͡°) I bez przekąsu, musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie bo każda praca będzie dla ciebie udręką. Ewentualnie możesz spróbować znaleźć w obecnej (lub następnej) pracy to co możesz polubić., na pewno się coś znajdzie tylko musisz przestać myśleć o robocie jak o przykrym obowiązku.
@sirdam: lvl 37, na etacie od lvl 18. Już dawno bym mógł być na emeryturce, zwłaszcza że w mundurówce studia się wliczały w staż, KOSMOS. Szedł taki na WAT, po studiach miał już 5 na koncie, 10 pobujał się po jednostce i już jest wolnym strzelcem z gwarantowaną emeryturką. Ja będę yebał do śmierci pewnie....
Dam Ci receptę. Za każdym razem kiedy będziesz mial cos do zrobienia w domu, garazu, na dzialce, przy samochodzie... Rob sam... Utyrasz się i popatrzysz na swoją pracę z innej perspektywy. Nabierzesz dystansu. Z jednej strony zrobisz coś sam i będziesz miał satysfakcję, będziesz widział wymierne efekty swojej pracy, z drugiej pomyślisz "dobrze że nie musze tak zasuwać na codzien". U mnie to się super sprawdza.
@mirko_anonim: pogadaj z AI, ale tak z tydzień, jakiś z dłużnym oknem kontekstowym np Gemini , wrzucając dane, cv, zainteresowania, wady, zalety, marzenia, luźne pomysły, mądre przemyślenia, głupie przemyślenia. Ciśnij o realistyczne pomysły na zmiany czy usprawnienie kariery w ilości np 100 i eliminuj te co ci nie pasują. Powinieneś dojść do kilku sensownych opcji, kierunków. Wtedy idź na jakieś targi. Konferencję, zlot, forum, grupę, wolontariat żeby w praktyce poczuć
39 level here. Czy praca może być hobby? Może, ale pewnie nie na zawsze. Od prawie 20lat zajmuję się grafiką, na początku to była fascynacja (nie mogłem doczekać się poniedziałku, żeby popracować). Po kilku latach pracy dla innych trochę już spadł ten entuzjazm ale przeszedłem na swoje i radość z pracy ponownie wróciła. Dzisiaj już mnie to chyba męczy. Próbuję nowych rzeczy w ramach tej dziedziny, ale chyba problem jest z tym,
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
Powiem inaczej - już jest eliminowane, więc sugeruję zrobić głęboki soul-searching i zaakceptować, że twoja praca niedługo zniknie. Zacznij się kształcić w innym kierunku, bo twoje rozważania pt. "nie lubię swojej pracy" zmienią
Niektórzy naprawde nie lubią wolności którą ma człowiek
Powinieneś dojść do kilku sensownych opcji, kierunków. Wtedy idź na jakieś targi. Konferencję, zlot, forum, grupę, wolontariat żeby w praktyce poczuć