Wpis z mikrobloga

Oglądałem dom, cena 2mln zł. Pośredniczka z agencji nieruchomości nieśmiale powiedziała mi że prowizja dla niej to tylko 2% dla obu stron. Obu w sensie po 2% każda ze stron XD
Czyli kobieta chce 4% z 2mln wychodzi 80tys zł za wystawienie go na olx i oprowadzenie po nim przez 30 min XDDD
#nieruchomosci
  • 93
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marian-pxzz: ale ona może się z tym domem bujać rok i co chwilę komuś to pokazywać, a ty liczysz jej te 30 min. Zawsze możesz kupić dom bezpośrednio od właściciela, na rynku takich nie brakuje. W sklepie jak kupujesz bułki, też się prujesz, że właściciel zarabia na tobie i na piekarni?
  • Odpowiedz
  • 143
ale ona może się z tym domem bujać rok i co chwilę komuś to pokazywać,


@benetti: witamy pana pośrednika, jak tam sytuacja na rynku aktualnie?
  • Odpowiedz
@benetti: nie może kupić bezpośrednio od właściciela. Po pierwsze, właściciel ma umowę na wyłączność z pośrednikiem i jak sam sprzeda i tak musiałby pijawce zapłacić. Po drugie, większość właścicieli nie wie, że kupujący też płaci prowizje i większość właścicieli korzysta z pośredników.
  • Odpowiedz
@marian-pxzz: Nie rozumiem o co ta spina. Przecież jak ktoś buduje domy to się w tym specjalizuje, a handlem i marketingiem zajmuje się ktoś inny. Jeśli pośrednicy są w stanie brać takie pieniądze i obie strony się na to godzą, to problem leży gdzie indziej.
  • Odpowiedz
@civilburger: chore to jest, że deweloper potrafi mieć na takim domu milion zysku po odliczeniu wszelkich "kosztów" tj helikoptery, fury, kolacje, imprezy. Ich marże dochodzą do 50%
  • Odpowiedz
@marian-pxzz: Prowizja abstrakcyjna, ale takie nieruchomosci tez się dużo ciężej sprzedaje. Z tego co mi wiadomo jeżeli w grę wchodzą tak duże kwoty to raczej to jest 1% od kupującego i sprzedającego.
  • Odpowiedz
@civilburger @Nighthuntero tych też nie szanuję. Chciałem kupić mieszkanie A, ale było zajęte, więc wziąłem B. Podpisałem umowę na B u notariusza za ponad 2k, a parę dni później mieszkanie A się zwolniło. Jak chciałem edytować umowę (deweloper nie miał nic przeciwko, identyczne mieszkanie tylko na innym piętrze), to znowu chcieli 2k. Moim zdaniem trochę przegięcie jak za podpisanie kilku papierów i zmianę numeru mieszkania w umowie
  • Odpowiedz