Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Skończyłem kilkuletni związek, który trwał od studiów. Nigdy nie korzystałem z portali randkowych, bo relacje zawsze zawiązywałem przez szkołę czy znajomych. Po studiach jest to już niemożliwe, a znajomi nie mają z kim mnie zeswatać.

Mam 26 lat, 182cm, jestem aktywny, dużo podróżuje, mam wysportowaną sylwetkę, dobrze zarabiam, mam auto i własne mieszkanie. Uważam, że jak na razie wygląda to dobrze i myślałem, że nie będę miał problemu na portalach randkowych z takimi „statami”

Pary były bez problemu tylko to co było potem to do tej pory tego nie rozumiem. Spotykałem się z dziewczynami, które tak jak ja szukały stałego związku. Często dawałem także szansę dziewczynom z nadwagą czy zupełnie innymi hobby niż moje. Swoje ideały także udało mi się matchować.

Jak to wyglądało w większości? 2-4x spotkania i tyle, koniec znajomości albo ghosting. Większość dziewczyn nie pisała dlaczego zdecydowała się skończyć znajomość i iść dalej, a część pisała, że nie pasujemy do siebie i nie czują tego czegoś.
Jestem zdania, że nie można coś do kogoś poczuć po zaledwie kilku spotkaniach, no ale ok….

Nadal mi się śmiać chce jak parę razy dziewczyny z nadwagą, bez studiów czy studentki mieszkające z rodzicami, które nawet nie pracowały dawały mi kosza czy friendzonowaly xd Jak widać byłem dla nich za słabą opcją.

I powiedzcie mi jak to jest? Czy naprawdę aby mieć dziewczynę trzeba wyglądać jak jakiś Massimo czy inny model z okładki, albo być jakimś milionerem? Dlaczego to co posiadam nie jest wystarczające, aby poderwać nawet jakąś Anetkę z Biedronki, czy Olę z nadwagą?

No ludzie kochani, podróżuje, nie mam nałogów, nie gram w gry, rozwijam się, jak już wspominałem zajebiscie zarabiam, mam własne mieszkanie i to jest nadal za mało? To wszystko sprowadza moją samoocenę na dno.

Czy dobrym sposobem będzie założenie konta na innych portalach randkowych?

Wiem, że na siłę nie ma co szukać, ale po prostu jestem zdesperowany. Szukam już tak prawie rok i nic. Powoli tracę nadzieję

#zwiazki #tinder #rozowepaski #niebieskiepaski

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim u------s sobie w tym łbie, że niezle zarobki, podróże i wzrost to murowany sukces. Tylko ze w miarę wysokich mężczyzn, którzy nieźle zarabiają, są miliony. To tylko może jakieś 15% powodzenia. Nie zapominaj narcyzie, że pozostała część sukcesu to 50% morda i 35% charakter.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim co po tym co posiadasz jeśli z charakteru nie pasujesz? Kobiety też potrafią zarabiać pieniądze, kupować mieszkania więc to co posiadasz nie jest dla nich najważniejsze i zwracają uwagę na wiele innych rzeczy. Tylko golddiggerki patrzą na to co posiadasz i jeśli w takie celujesz to niestety musiałbyś mieć ogromne zarobki (a nie tylko dobre i mieszkanie) czy być sławny by takie chciały Cię na dłużej
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
dokładny-przyjaciel-74:

dobrze zarabiam, mam auto i własne mieszkanie


Mama cię tak wytresowała, że jak nie będziesz miał sukcesów, to nie będziesz godny jej miłości? Wiem, że tak, a teraz projektujesz to na każdą kobietę.
  • Odpowiedz
I powiedzcie mi jak to jest? Czy naprawdę aby mieć dziewczynę trzeba wyglądać jak jakiś Massimo czy inny model z okładki, albo być jakimś milionerem? Dlaczego to co posiadam nie jest wystarczające, aby poderwać nawet jakąś Anetkę z Biedronki, czy Olę z nadwagą?


@mirko_anonim: oczywiście, że nie

przecież widzisz na mieście cały czas parki i ludzi o różnym poziomie
  • Odpowiedz
@Kitku_Karola

Kobiety też potrafią zarabiać pieniądze, kupować mieszkania więc to co posiadasz nie jest dla nich najważniejsze i zwracają uwagę na wiele innych rzeczy.


jest absolutnie odwrotnie, z reguły im kobiety lepiej stoją materialnie tym wyższe mają oczekiwania na tym polu wobec potencjalnego partnera
  • Odpowiedz
@witajswiecie ciekawe bo jestem programistką i znam inne programistki i one raczej wiążą się z mężczyznami różnymi. Nigdy nie jest tak że mierzą tylko wyżej, raczej inny programista (czyli to samo co one) albo ktoś innego zawodu np. Pomoc kuchenną, kurier, kierowca, pracownik biurowy jak księgowy, analityk itp itd. Z tym mierzeniem wyżej to raczej zawsze słyszałam od mężczyzn którzy mieli kompleksy na tym tle że mniej zarabiają a nie że
  • Odpowiedz
@witajswiecie jakoś nie kojarzę tak roszczeniowych kobiet i kręcących nosem na zarobki czy majątek faceta u kobiet co same zarabiają dobrze. Kojarzę taką roszczeniową postawę głównie u kobiet z niskimi zarobkami (jak byłam na studiach czy w LO i pracowałam na kasie w markecie to tam sporo golddiggerek było), albo u kobiet, których zawód wymaga bycia w prestiżowej pozycji np. prawniczki, lekarki, sprzedawca dóbr luksusowych. U innych kobiet często widziałam że
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:
1. Jeżeli miałeś dużo podobnych przypadków to może wina leży po twojej stronie.
2. Być może zbyt mocno akcentujesz swoje "atuty" - mieszkanie, praca itd - dziewczyny nie lubią buców, w zasadzie nikt nie lubi. Oczywiście w jakiś sposób dyskretne epatowanie nie zaszkodzi ale ze smakiem bez poruszania tematu bezpośrednio.
3. Może po prostu jesteś nudziarzem/beciakiem - posiadanie mieszkania po babci nie zwalnia Cie z bycia facetem. Kobiety ostatecznie
  • Odpowiedz