Wpis z mikrobloga

@dominowiak: nie rozumiem jednej rzeczy związanej z tą Tescową Colą. Półkę/alejkę dalej stała Tescowa woda mineralna, ta sama pojemność, ale kilkadziesiąt groszy droższa na butelce.
Co w takim razie było w coli, że była tańsza od wody?
  • Odpowiedz
To był wspaniały sklep, nie zapomnę go nigdy.
Ja lubiłem też ich batoniki: podróbki Marsa, Bounty...

@Andr3v: Tam było więcej tajemnic. Np. frytki karbowane były tańsze kilka groszy od prostych :) Może jakiś proces produkcyjny pewnie uzasadnienie jest, ale laikowi wydawałoby się, że przy karbowanych noże droższe itp.
  • Odpowiedz
@dominowiak: nie rozumiem jednej rzeczy związanej z tą Tescową Colą. Półkę/alejkę dalej stała Tescowa woda mineralna, ta sama pojemność, ale kilkadziesiąt groszy droższa na butelce.

Co w takim razie było w coli, że była tańsza od wody?


@Andr3v: to że producenci wody rypią klientów w dupsko na marży bo w kranówce są "niezdrowe kamienie" a ty jesteś gotowy zapłacić za produkt "premium" w plastiku

Oto wielka tajemnica wiary
  • Odpowiedz