Wiecie jak wygląda typowa robota na B2B? Nie? To powiem wam
Był zaplanowany 2 tygodniowy sprint, który kończy się w ten czwartek. W piątek o 10 rano demo dla klienta. Na początku sprintu na planningu scrum master przydzielił każdemu programiście taski w jirze i kazał każdemu po kolei zadeklarować "sprint commitment" czyli każdy programista musiał zadeklarować na kamerce, z ręką na sercu, że dowiezie taski przed deadline czyli nadchodzącym piątekiem. Następnie wysłał maila do klientów co w tym sprincie zostanie na pewno dowiezione
Wszystko szło spoko do poprzedniej środy gdyż jeden z programistów się rozchorował i musiał pójść na darmowe L4. Prosił pozostałych członków zespołu by dowieźli za niego. Niestety sprint scrum master zaplanował pod korek tak że każdy z nas pracując 8 godzin wyrobi się do końca czwartku. Ów programista CRUDiarz właśnie wrócił dziś do roboty i ma do zrobienia taski wycenione na 40 godzin do końca czwartku by sie wyrobić na piątkowe demo xD
No cóż, dobrze że wyzdrowiał bo będzie musiał zerwać dwie nocki by zdążyć ze wszystkim ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°)
@nad__czlowiek: Z ręką na sercu? To i tak łagodnie. Myślałem ze na B2B to sprint planning tylko w biurze i podpisuje się cyrograf krwią, że to na pewno się dowiezie
@nad__czlowiek: na UoP u mnie zasady były takie same, jak ktoś wracał z krótkiego L4 (1-2 tygodnie) to robił grube nadgodziny, żeby nadgonić swoje tematy, na ławce 0 osób, każda roboty pod korek z ujemnym under the bus factor xD
@nad__czlowiek to ładny dekiel z tego scrum mastera. Niech zgadnę polska szkoła biznesu ? Jak byłem w sprincie to mieliśmy przeznaczone max 6h dziennie na robotę, plus w zapasie bylo zawsze 10 % czasu.
Wiecie jak wygląda typowa robota na B2B? Nie? To powiem wam
Był zaplanowany 2 tygodniowy sprint, który kończy się w ten czwartek. W piątek o 10 rano demo dla klienta. Na początku sprintu na planningu scrum master przydzielił każdemu programiście taski w jirze i kazał każdemu po kolei zadeklarować "sprint commitment" czyli każdy programista musiał zadeklarować na kamerce, z ręką na sercu, że dowiezie taski przed deadline czyli nadchodzącym piątekiem. Następnie wysłał maila do klientów co w tym sprincie zostanie na pewno dowiezione
Wszystko szło spoko do poprzedniej środy gdyż jeden z programistów się rozchorował i musiał pójść na darmowe L4. Prosił pozostałych członków zespołu by dowieźli za niego. Niestety sprint scrum master zaplanował pod korek tak że każdy z nas pracując 8 godzin wyrobi się do końca czwartku. Ów programista CRUDiarz właśnie wrócił dziś do roboty i ma do zrobienia taski wycenione na 40 godzin do końca czwartku by sie wyrobić na piątkowe demo xD
No cóż, dobrze że wyzdrowiał bo będzie musiał zerwać dwie nocki by zdążyć ze wszystkim ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
To i tak łagodnie. Myślałem ze na B2B to sprint planning tylko w biurze i podpisuje się cyrograf krwią, że to na pewno się dowiezie
@BlackpillMonster: A czy aby nie chodziło o 10:00 PST w końcu dla klienta to 10.
@dawid-mocki: u mnie wywalili kilku juniorów UoPowców w tym roku, ale to były skrajne przypadki.
On jest po prostu naszym szefem i wyciska z nas ostatnie poty byśmy dowozili jak najwięcej