Aktywne Wpisy

Medokin99 +634
#motoryzacja #honda
Nawiązując do wpisu
https://wykop.pl/wpis/83961361/motoryzacja-honda-jezeli-mysleliscie-ze-ostatnio-m
Chciałem
Nawiązując do wpisu
https://wykop.pl/wpis/83961361/motoryzacja-honda-jezeli-mysleliscie-ze-ostatnio-m
Chciałem
źródło: IMG_8742
Pobierz
Misaka +298





Mam kryzys tożsamości. Nie wiem do jakiej klasy przynależę.
Średniorocznie zarabiam ponad 10k na rękę miesięcznie, ale tylko dzięki dodatkowym zleceniom, bo bazowo zarabiam tylko 6,5k netto. Nie wiem więc, czy jestem średnio czy dobrze zarabiający.
Jestem wykwalifikowanym specjalistą co pozwala mi łączyć zalety wolnego zawodu i etatu. Mam etat który daje mi stabilność i wolność, bo mój czas pracy nie jest mierzony, mogę więc dorabiać dodatkowo i mimo to nie być nawet blisko typowego 40-godzinnego tygodnia pracy. Z drugiej strony nie jest to praca programisty czy innego software developera, więc moje zarobki dla wielu osób są śmieszne. A przede wszystkim pracuję w Polsce i zarobki mam polskie. Jestem zwykłym człowiekiem z wschodnio-centralno-europejskiego kraju. Szału nie ma.
Spłacam kredyt na duże mieszkanie w centrum, rata wynosi poniżej 30% moich bazowych zarobków dzięki wysokiemu wkładowi oraz zarobkom pozwalającym na nadpłaty. Powinienem to mieszkanie spłacić w kilka lat. Z jednej strony się cieszę, z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że gdybym miał dzieci (których nie mam ani nie planuję) to przecież nie byłbym w tak komfortowej finansowo sytuacji.
Zarabiam więc ponad średnią krajową, ale część zarobków jest pozaetatowa, więc niegwarantowana. Mam więcej metrów kwadratowych na osobę niż typowy Polak, ale nie mam dzieci. Mam ciekawą pracę którą lubię i która daje mi wystarczające zarobki, ale nie zarabiam tyle co eksperci w branży IT. Miałem zgromadzone bardzo dużo gotówki, co pozwoliło mi na kupno wymarzonego mieszkania z niewielkim kredytem, ale z drugiej strony teraz mam kredyt do spłacenia. Nawet po wzięciu kredytu szybko odkładam na tyle pieniędzy żeby i nadpłacać, i lokować je na czarną godzinę, ale wiem że dopóki nie spłacę kredytu to jestem na minusie. Mogłem pieniądze inwestować w coś innego niż mieszkanie, ale tego nie zrobiłem, bo nie chciałem ryzykować. Czy ominęła mnie przez to jakaś życiowa szansa? Może tak, może nie.
Nie wiem czy jestem średniakiem, przegrywem, wygrywem, normikiem, biedakiem. W sumie czuję się dobrze, jestem zadowolony z życia, ale jest takie przeświadczenie, że tak naprawdę zapewniłem sobie jedynie komfortowe codzienne życie i to wszystko. Nie jestem multimilionerem, nie mam tylu mieszkań co Obajtek czy Kuba Midel, mam na tyle dobrze że nawet nie pracując przez rok pewnie bym z głodu nie umarł, ale no właśnie. Po prostu nie umrę, a nie będę zwiedzał świata prywatnym odrzutowcem.
Z drugiej strony mam większy luz i mało odpowiedzialności. Nie jestem na świeczniku, nie odpowiadam za nic swoim majątkiem. Nie muszę też nikogo wyzyskiwać ani podejmować kontrowersyjnych decyzji. Teoretycznie swoją pracą nikogo nie krzywdzę. Mógłbym brać udział w wyścigu szczurów i podejmować ryzyko i może wtedy bym dostał od życia więcej, ale z drugiej strony czy warto?
#zycie #przemyslenia #praca #pracbaza #kariera #niebieskiepaski #zarobki #pieniadze #wykop30plus
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
źródło: filet-z-piersi-kurczaka
Pobierz