Wpis z mikrobloga

@niedoszly_andrzej: Szanuję sam kiedyś wspominałem o Fiodorowie (i jego ateistycznym odpowiedniku Condorcecie na wykopie): https://www.wykop.pl/link/6093869/comment/91464029/#comment-91464029

Co do tekstu nasuwają mi się dwie refleksje: jak to często bywa historia idei to dziwna dyscyplina. Wydawałoby się, że prawosławie najgorzej pasuje z religii chrześcijańskich do scjentystycznego naturalizmu. Bo jak pogodzić zwyczajny naturalizm z daleko posuniętym mistycyzmem? A jednak komuś się udało.
Druga moja refleksja polega na zauważeniu, że postęp jest najmniej szkodliwy z
  • Odpowiedz
Bo jak pogodzić zwyczajny naturalizm z daleko posuniętym mistycyzmem? A jednak komuś się udało.


@BRTM: myślę, że akurat najłatwiej, bo mistyczne i ezoteryczne wersje religii są najmniej literalne i oparte na książkach sprzed X lat. Łatwiej dopasować narrację do współczesnych wymagań niż w wyznaniach, które są daleko bardziej podefiniowane (ale tam też się da co pokazuje choćby KK i "poza kościołem nie ma zbawienia").

Czasami spotykam się z zarzutami, że
  • Odpowiedz
myślę, że akurat najłatwiej, bo mistyczne i ezoteryczne wersje religii są najmniej literalne i oparte na książkach sprzed X lat. Łatwiej dopasować narrację do współczesnych wymagań niż w wyznaniach, które są daleko bardziej podefiniowane (ale tam też się da co pokazuje choćby KK i "poza kościołem nie ma zbawienia").


@niedoszly_andrzej: Mimo wszystko scjentystyczne rozwiązania Fiodorowa niezbyt pasują mi do prawosławia
  • Odpowiedz
@niedoszly_andrzej:

Dla Le­ni­na wpi­sa­ne w re­wo­lu­cję stra­ty w lu­dziach sta­no­wi­ły nie­istot­ny epi­zod na dro­dze ku no­we­mu świa­tu. To prze­ko­na­nie za­pew­ne to­wa­rzy­szy­ło mu aż do śmier­ci. Opie­rał je na wła­snym ro­zu­mie­niu mark­si­stow­skiej wi­zji hi­sto­rii, któ­re ob­ja­śniał w bro­szu­rach pi­sa­nych po­spiesz­nie w chwi­lach wol­nych od wal­ki o wła­dzę. Bol­sze­wizm na­zna­czy­ły też jed­nak inne prą­dy my­ślo­we, w tym rów­nież bez­sprzecz­nie gno­styc­kie.

Po­wszech­nie wia­do­mo, że cia­ło Le­ni­na zo­sta­ło za­bal­sa­mo­wa­ne i wy­sta­wio­ne na wi­dok
  • Odpowiedz