Sklejcie akcję, prawie w centrum powiatowego 10 metrów od mojego osiedla, w zaroślach jest coś pomiędzy opuszczoną altanką a domkiem działkowym z własną bramką i czymś w stylu zarośniętego podwórka.
Pewnie domyślacie się dalszego ciągu tej sagi.
Otóż oczywiście natura nie znosi próżni i pojawił się tam inwazyjny gatunek Menelaos Vulgaris. Podjeżdża się tam na bicyklu, parkuje a część główna biesiady odbywa się na stoliczku turystycznym, na którym nawet dziś widziałem rozłożone
Pewnie domyślacie się dalszego ciągu tej sagi.
Otóż oczywiście natura nie znosi próżni i pojawił się tam inwazyjny gatunek Menelaos Vulgaris. Podjeżdża się tam na bicyklu, parkuje a część główna biesiady odbywa się na stoliczku turystycznym, na którym nawet dziś widziałem rozłożone


























@mecenassrenas: Bo może. A Ty czemu tak głupkowato pytasz?
Mnie jest ich żal, to chodzące nieszczęście. Co niby mam myśleć, nie mam powodu ani żeby nimi gardzić ani tym bardziej ich szanować. Obojętni też mi nie są.