#samochody #motoryzacja #zima
Przy wyjeździe z domu, zanim dotrę do drogi bardziej uczęszczanej, mam kawałek pod lekką górkę, zakręt 90 stopni na skrzyżowaniu i zjazd z górki do głównej.
Jako, że raz przy oblodzeniu, z tej górki wbiłem się w auto na tej bardziej uczęszczanej, to teraz sprawdzam, czy przyczepność jest.
I dzisiaj rano w śnieżycy jak wyjechałem, to dało się jechać normalnie. A niecałą godzinę później, na tym pierwszym zakręcie, gdzie
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@smiech2: gratuluję przytomności na drodze i wyobraźni. Ogólnie na jazdę w zimę nie ma reguły, wszystko może się zmienić w najmniej spodziewanym momencie i zwykle zmieni się kiedy akurat będzie to ostatnia rzecz której potrzebujemy. Szerokości