@czcina: akurat z tych wszystkich legend polskiego punkrocka, to Dezerter chyba jako jedyny trzyma fason do dziś i nie robi z siebie weteranów, ojców punk rocka i bóg wie kogo w telewizyjnych tokszoł. Do dziś uczestniczą w scenie, mają żywy z nią kontakt a nie jedynie odcinają kupony. Jak dla mnie props.
  • Odpowiedz
Chyba najbardziej buddyjska piosenka jaką słyszałem.


Słuchać w pełnym słońcu,jak pulsuje ziemia

Uspokoić swoje serce, niczego już nie zmieniać
kubako - Chyba najbardziej buddyjska piosenka jaką słyszałem.



SPOILER
SPOILER




...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cyberyna: Trudno tybetańskie mantry nazwać piosenkami ;)

Poza tym chodziło mi o przekaz filozoficzny tekstu. Może i są bardziej buddyjskie w treści piosenki, ale ja nie kojarzę. Ta jest wyjątkowo "zen" i w dodatku po polsku. Myślę, że osoby znające założenia buddyzmu zen od razu wychwycą o co chodzi.
  • Odpowiedz
Hej mirki,

dzisiaj na #targiksiazki w #krakow był pokaz znakomitego filmu "Jezus i Budda", który serdecznie polecam wszystkim zaangażowanym lub chcącym sie zaangażowac w #buddyzm #zen #medytacja #religia #chrzescijanstwo #katolicyzm . Film bardzo wart obejrzenia. Po pierwsze, jest to jeden z lepszych znanych mi filmów tłumaczący, o co w ogóle chodzi w buddyzmie, czemu to służy, po
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@raj:

Po drugie natomiast - zgodnie z tytułem - film mówi o tym, jak mogą sie ze sobą uzupełniać praktyka buddyjska i chrześcijańska, i że w zasadzie między tymi ściezkami, jeżeli spojrzeć na chrześcijaństwo głebiej, a nie powierzchownie, nie ma żadnych sprzeczności


Co za bzdura.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kubako: To nie jest sprawa, którą mozna tak krótko i prosto wyjasnić, ale tak, przywiązanie do medytacji istnieje, jest pułapką w która sporo ludzi wpada i zresztą w tym wpisie powyżej o tym pisałem.

Może się to wyrażać na kilka sposobów, może to być przywiązanie np. do przyjemnych odczuć które ktos ma podczas medytacji i dlatego chce medytowac; może to być przywiazanie do zamiaru zeby coś "osiagnąć" przez medytację i
  • Odpowiedz
Lekcja 1.

"Wszystkie rzeczy - góry, rzeki, słońce, ziemia, gwiazdy, wszystko - są wytworem umysłu. Poza umysłem nic się nie dzieje. Innymi słowy, umysł obejmuje wszystkie rzeczy i wszystkie rzeczy odzwierciedla. Mówi on: "Słowa i cisza, działanie i nie-działanie, wszystkie te rzeczy są buddą. Ale gdzie znajdziecie buddę? Wy jesteście buddą!". Huang-po używa przykładu rtęci jako symbolu ilustrującego związek jednego ze wszystkim i wszystkiego z jednym. Kiedy rtęć się rozdziela, staje się
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hikarukimura: Ważna sprawa żeby przed wyborem jakiejkolwiek filozofii zapoznać się z wszystkimi filozofiami, wysłuchać ich argumentów i dopiero rozpatrywać która jest dla Ciebie "prawdziwa".

Na pierwszy rzut oka każda moze wydawac sie taka głęboka i prawdziwa, zwlaszcza gdy jest podawana w patetyczny sposób, ale dopiero po konfrontacji i to wykluczajćcych się stanowisk mozna cos sensowego wziąć do siebie. Np. w mojej opinii buddyzm jest wyjątkowo fałszywy - jakaś taki idealizm,
  • Odpowiedz
Ciężko mi się z tym zgodzić. Buddyjskie "zrozumienie", to bardziej poczucie niż pojęcie, zmiana perspektywy, a w przypadku rozumienia (konwencjonalnie pojmowanego) działań innych ludzi przydaje się też pojęcie (nawet intelektualne), a nie tylko poczucie.


@breeder: A ja z doświadczenia Ci powiem, że za tym poczuciem przychodzi pojęcie :)

Bo jeśli ktoś z powodu "lepiej w ogóle" nie rzuci fajek, bo to dla niego za duży krok do zrealizowania na raz,
  • Odpowiedz
Chińska taoistyczna historia opowiada o pewnym farmerze. Uciekł mu koń, więc tego wieczora wszyscy sąsiedzi zebrali się i mówili: "Jaka szkoda", na co odparł: "Być może". Następnego dnia koń wrócił i przyprowadził ze sobą siedem dzikich koni. "Cudownie - rzekli - ty to masz szczęście!", a farmer: "Być może". Kolejnego dnia jego syn wdrapał się na jednego z tych dzikich koni i próbował go ujeździć, lecz został zrzucony i złamał nogę. Wtedy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@raj: Przeczytałem ten pierwszy, na drugi nie mam siły :)

Ja tylko przedstawię swoje stanowisko- nic nie mam do buddyzmu. Dla mnie ta religia nie jest krzywdząca dla innych i absolutnie mi nie przeszkadza, że ktoś w nią wierzy.

Ja wierzę w to co wierzę, nikomu tego nie narzucam. Mi to daje szczęście, chciałbym by inni też byli szczęśliwi dlatego dzielę się swoimi doświadczeniami religijnymi. Nie dla każdego ta droga jest słuszna,
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś nie koan, a historyjka

Wielki japoński generał zwany Nobunagą postanowił zaatakować przeciwnika, rozumiejąc, że ten miał przewagę liczebną 10 do 1. Nobunaga wiedział, że może wygrać, ale jego żołnierze mieli wątpliwości.

Pewnego razu wraz z armią zatrzymał się przed kapliczką shinto i powiedział swym ludziom: "Odwiedzę kapliczkę i rzucę monetą. Jeśli wypadnie awers, zwyciężymy. Jeśli rewers - przegramy. Powierzam nasz los przeznaczeniu"

Nobunaga
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nocny koan na dziś

Zuigan mówił do siebie każdego dnia: "Mistrzu."

I odpowiadał: "Tak, Panie."

Dodawał:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach