#anonimowemirkowyznania
Mirki, czy można patrzeć jak człowiekowi spada na głowę kamień i nie zareagować? Strasznie się gryzę ok kilku dni z pewną sprawą. Mój #niebieskipasek był w miniony weekend na kawalerskim ze zgrają chłopów. No i świetnie się bawili ale nie w tym rzecz. Spotkali przy okazji #rozowepaski, które bawiły się na wieczorze panieńskim. No i przyszła panna młoda z tego panieńskiego(ślub ma się odbyć
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

I wiesz co, zasmucę cię bo wiem jakie rzeczy różowe robią..
Część różowych traktuje mnie jak innego różowego bo rozumiem ich logikę przez co słyszę to i owo, dam sobie rękę uciąć że 90% tych historii to prawda...
Najgorsze jest to że różowy opowiada ci perfekcyjnie ułożoną bajeczkę a tobie wystarczy spojrzenie w oczy i wiesz o wszystkim, są rzeczy których wolał byś nie wiedzieć jak choćby o tym że te historie
  • Odpowiedz
straciłem w ogole zapał do kobiet ale po tym co się stało czuje mocny #wygryw. Jutro tez się ustawiliśmy na spacer (ale bez podtekstów).


@AnonimoweMirkoWyznania: Umówiliście się na spacer bez podtekstów po "lodzie z połykiem" zrobionym przez zamężną kobietę? Słabo ci wyszła ta zarzutka.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Echh Mirki nie wiem co mam o tym myśleć... moja dziewczyna chodzi na tzw. babskie wieczory do klubów średnio raz a nawet 2 razy w miesiącu. Myślałem, że one bawią się we własnym gronie, tak jak opowiadała moja dziewczyna, że spławia facetów jednego po drugim, że mówi że ma chłopaka. Tydzień temu była w 1 klubie z koleżankami, właśnie przeglądałem fb tego klubu, były tam filmiki nagrane przez imprezowiczów,
  • 79
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mireczki. Taka sprawa. Będzie dość długo. Trochę moda na sukces...

Jestem z niebieskim od kilku lat, również od kilku lat razem mieszkamy. Niestety na początku naszego związku zawaliłam pewną sprawę - miałam kolegę, którego bardzo lubiłam. Studiowaliśmy razem, byliśmy w tej samej grupie. Co za tym idzie dużo ze sobą rozmawialiśmy, zarówno na uczelni, jak i wtedy na GG. Chłopak był o niego zazdrosny i nie potrafiłam mu wyjaśnić, że
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Facet ma długą historię z szukaniem pieroga na boku, a Ty mu wybaczasz. To tak, jak za każdym razem, jak pies Ci nasra na kanapę, dać mu ciasteczko. Moja rada - bardzo świadoma, bo byłam w tym miejscu, ba, nawet za takiego ciula wyszłam, a potem się rozwiodłam, bo niespodzianka! pieróg na boku - skończ to, póki nie zaszło za daleko, bo rozwody są brudne i okrutne, a podział
  • Odpowiedz