Wózek to moje nogi i dzięki niemu mogę wyjść z domu z pomocą innych. Ale każdego dnia umiera cząstka mnie i coraz mniej potrafię i mogę. Pomimo wszystko kurka parasolka KOCHAM SWOJE ŻYCIE!!! bo mam jedno! Dzięki Wam moje życie może stać się trochę bardziej samodzielne i mogę być troszkę niezależna od innych. A jeśli zdecydujesz się mi pomóc zostawiam link https://zrzutka.pl/h2aynp #wojowniczka #waleczna
#dazacadocelu #
dominika-spychalska - Wózek to moje nogi i dzięki niemu mogę wyjść z domu z pomocą in...

źródło: comment_AmKWsXuEeH4NMCm1SNzmJBcmYKWuXccq.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć Mirko,

siedzę sobie tutaj z Wami już ponad 10 lat i w sumie nie ruszało mnie wiele rzeczy. Jedną z tych rzeczy był "p--------y niefart" ludzi, którzy niczemu winni proszą o pomoc w postaci datków na cel, którym jest ratowanie swojego/czyjegoś życia lub zdrowia. Było tak do momentu kiedy dowiedziałem się, że ów "p--------y niefart" dotknął syna moich znajomych. Oni sami nie afiszowali się z chorobą młodego i do kiedy mogli dźwigali
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakie są rokowania?
PS. Widzę, że przybyło kilkadziesiąt tysięcy zł w krótkim czasie. Zbiórka na szczęście idzie szybko!
  • Odpowiedz
Cześć Mirki i Mirabelki !
Od wielu lat przeglądam wykop i nigdy nie myślałem że to ja będę potrzebował pomocy.
Chodzi o moją 10 letnia kuzynkę u której 2 tygodnie temu zdiagnozowano złośliwego raka pnia mózgu.
Rodzina zbiera na leczenie i chcę im w tym pomóc. A najbardziej chciałbym żeby mała wróciła do zdrowia.
Wierzę w siłę wykopu i w dobrych ludzi, a także w to że wszytko będzie dobrze.
Każda złotówka się przyda, także jeśli
KuzynMichasi - Cześć Mirki i Mirabelki !
Od wielu lat przeglądam wykop i nigdy nie my...

źródło: comment_DHIC1t4qobM36VKeMjmXWPt8l6V5AcmX.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć Mireczki!

Nie często zdarzało mi się cokolwiek pisać na wykopie, ale aktualnie chciałbym pomóc pewnej rodzinie i bez Was nie uda się tego zrobić.

Przechodząc do rzeczy. W lipcu spalił się dom, w którym mieszkało dwóch braci, w tym jeden z żoną, która jest bardzo poważnie chora oraz ich dwójka dzieci.

Za
DayDreamer - Cześć Mireczki!

Nie często zdarzało mi się cokolwiek pisać na wykopie...

źródło: comment_qSKXoVEosgNuwZ7dFN2gwodvDjQ9coag.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Tak sobie myślę, może uda mi się jakoś pomóc całkiem fajnej i pozytywnej akcji.
Od jakiegoś czasu śledzę człowieka, który wyruszył pieszo z Warszawy Ursynów do Santiago de Compostela, zbierając środki dla Fundacji Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa.
W podróży towarzyszy mu piesek Pindol.

Z tego co widzę zbiórka idzie bardzo pomału, ma dopiero 9 tysięcy z zakładanych 100 a podróż prawie dobiega końca. Kurcze ( ͡° ʖ̯
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach