@wykopowy_brukselek: Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też. Amfetamina - produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem cinquecento.

a tak po prawdzie to troche selenium, troche behata, troche manuala, troche zarzadzania dzialem... takie tam nic szczegolneg ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@oCzNiK: No wlasnie przy zamawianiu biletu zwrocilem uwage na to, ze autobus jedzie ponad 4 godziny. Zdecydowalem sie ostatecznie na pociag. W niecale 2 godziny jestem na miejscu, 37 funtow za dwie osoby. Nie jest zle :)
Hej Mirki i Mirabelki z #uk #zagranico mam 35h tyg w( kontrakcie na stałe )a w systemie rozliczeniowym mam wpisane 25h plus / minus 5h i z tych godzin rozliczany jest urlop wyrabiam ok 35godzin tygodniowo w zaleznosci od ilosci godzin naliczany jest urlop czy powinien wg ilosci godzin w kontakcie #oszukujo cos czuje naliczaja urlop za 25h ktore mi wklepali w systemie gdzie na papierze mam 35h jak to sprawdzic?
@arisuss: 37,5h - 42h tygodniowo to jest standardowa liczba godzin.(jak chcesz pracowac wiecej w UK to trzeba podpisac swistek ze sie zgadzasz na wiecej godzin) Wg tego za kazdy miesiac pracy przysluguje ci 1,6 dnia urlopu. Po 3 miesiacach pracy powinienes miec teoretycznie 5 dni urlopu

Skoro robisz mniej godzin to pewnie musisz potyrac ze 4 miesiace
U mnie w firmie jest 35h to 28dni 30h 24dni 25h 22dni i teraz jak w kontrakcie mam 35h to powinnam miec 28 dni tylko ze w systemie rozliczeń maja wpisane ze mam 25h
Hej mir-mir-mir-mirreczki, naszła mnie chwila refleksji nad moją pierwszą rocznicą Pomocy™ Polakom, chcącym wyjechać na wyspy - a dokładniej, do #barnsley w #yorkshire aka Raju na ziemi ( ͡ ͜ʖ ͡)

Z tej okazji, przygotowałem liste rzeczy, które zauważyłem w sobie i w ludziach przyjezdnych, które przeszkadzają w rozwinięciu skrzydeł.

Bez zbędnych wstępów: lista 7 grzechów głównych #emigracja

1. Nawyki z Polski

W momencie zejścia z promu
@sorek: Fajnie to wszystko podsumowane jest, dobra robota :)
Co do języka to przypomniała mi się pewna sprawa; moja znajoma ma poziom angielskiego gdzieś w okolicach ziemniaka. Umie wyartykułować jakieś pojedyncze słowa, przez telefon to ona się już w ogóle z nikim nie dogada. Ale dziewczyna jest tak otwarta i uśmiechnięta, że miała z 5 razy więcej ofert pracy niż nasz znajomy który rzekomo ma poziom C2 z angielskiego. Ale przez
To tylko ja dopiszę moją złotą zasadę kierowania się pracą. Czasami po prostu nie mamy wyboru i musimy "łapać" cokolwiek ale jeżeli jednak uda się już ustać na nogach to warto się tym kierować.

Są 3 ważne aspekty:

+ możliwość rozwoju


+ adekwatne wynagrodzenie (ja to nazywam by być sytym),


+ odpowiednie godziny pracy,


Dobra praca to taka która spełnia 2+ z 3+ w/w warunków.