@smaguire: 30 minut kiedyś. Mieszkanie było na przeciwko kamienicy której mieszkałem, podpisałem umowę wziąłem klucze i z kumplem na dwa razy przenieśliśmy graty.
  • Odpowiedz
  • 58
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki pomożecie? Mojego różowego chce oszukać/naciągnąć agencja nieruchmości. Chodzi o wysokość prowizji dla agencji przy wynajęciu mieszkania. Użyję tu zmyślonej kwoty 1000zł. Podczas oglądania mieszkania, podejmowania decyzji, rozmów na przestrzeni dni słyszała ona od agentki, że prowizja to jeden miesięczny czynsz czyli 1000zł. Po podpisaniu umowy i wprowadzeniu się, różowy dostał fakturę na 1000zł + VAT, czyli 1230zł. Wyczytaliśmy wspólnie, że jeżeli nie jest wyszczególnione czy to cena netto czy brutto, można
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@krzysztof-es-545: @Reziak: Ma na 100%.Pewnie przy pierwszej wizycie dali jej świstek do podpisania: Pani tu podpisze ze szuka mieszkania,nie trzba czytac to czysta fromalność.... No i pewnie podpisała ale w jej mniemaniu żadnej UMOWY nie podpisywała. Skończy się jak zwykle...
  • Odpowiedz
Gdy znalazłeś zajebisty pokój w super cenie ale typiara cię wykiwała... I znów przechodzić przez to ogłoszeniowe s----------e. Może jakis/aś mirek/mirabelka szuka ma wolny pokój i szuka współlokatora?
#gdansk #wynajem
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanFizyk: klimatyczne - łazienka w kuchni, kuchnia w pokoju, sypialnia na balkonie, 1,70 m do sufitu, mieszkanie w piwnicy, garażu lub na strychu albo inne dziwactwo, które trudno ogarnąć normalnemu człowiekowi
  • Odpowiedz
@PanFizyk:
studio - całe mieszkanie to jeden pokój wielkości szafy
malownicza okolica - ogródki działkowe za oknem
dobrze skomunikowane z centrum - 40 minut, 2 przesiadki i już jesteś w rynku ( ͡° ͜ʖ ͡°)
spokojna okolica - pół godziny do przystanku albo sklepu
  • Odpowiedz
mirki, co się stało to beka konkretna. tak się złożyło, że w czerwcu tego roku w------i mnie z mieszkania. kumple zrobili sobie miejsce na dziewczynę jednego z nich czy tam ich wcześniejszego bestfrenda, co mi w sumie różnicy nie robi żadnej, po prostu takie życie. no ale tam były jakieś jęki i stęki, że niby byłem złym współlokatorem, bo miałem syf na moim biurku w pokoju, który dzieliłem z typem, co miał
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, myslalam nad wynajeciem pokoju, ale zdziwilo mnie, ze oprocz kaucji (czynsz + oplaty) trzeba ubezpieczyc sie na 30-pare zl (najlepiej w PZU XD). Babka twierdzi, ze to dlatego, ze gdybym cos znisczyla pobiora z ubezpieczenia a nie z kaucji xdd Dziwne czy normalne? Mieszkanie ma nieco podwyzszony standard, ale bez przesady.
#wynajem #kiciochpyta #warszawa
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, będę wynajmował mieszkanie (ja komuś). Podrzucicie jakąś dobrą umowę, która zabezpieczy mnie przed sytuacjami, które nie raz były w tym temacie opisywane na głównej? Wiem, że w umowie trzeba zawrzeć punkt mówiący o tym, że najemca zaświadcza, że ma gdzie się podziać w wypadku zerwania lub wygaśnięcia umowy. Co jeszcze?
#biznes #wynajem #mieszkanie #pytanie #prawo
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ElCiesiel: Samo zamieszczenie takiego punktu w umowie jeszcze nic nie daje, choć może być straszakiem dla co mniej obeznanych.
Jeśli chcesz, żeby rzeczywiście można było pozbyć się niepłacącego lokatora, musi to być umowa najmu okazjonalnego zawarta u notariusza. I zgłoszona do Urzędu Skarbowego. A więc wszystko musi być na legalu z opłacaniem podatku.
  • Odpowiedz
Szukam wraz z koleżanką domu/mieszkania do wynajęcia w Birmingham. Bo "znudziło" nam się na pokojach. Które nie są tanie i mieszkanie w 7 osób. Podobno wynajęcie własnego lokum to nie jest tu taka prosta sprawa. I trzeba przedstawiać jakieś historie bankowe itd. Oboje pracujemy na kontraktach. Nie przez agencje. Niestety jesteśmy w Anglii raczej krótko (kilka miesięcy). Wiecie może gdzie najlepiej z tym uderzyć? Do jakich agencji nieruchomości albo landlordów?
#emigracja
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wal do agencji. Nas przy wynajmie pierwszego mieszkania prosili o wyciągi z konta z ostatnich 6 miesięcy + zaświadczenia od pracodawcy (kontrakt wystarczy).
Ja wymiekałem przy oglądaniu - niestety ale 90% mieszkań/domów jest tu w stanie nie nadającym się do tego by do nich wejść bez maski i gumowców. Poddałem sie po kilku i żona jeździła sam oglądać ;)
  • Odpowiedz
Mirki, powiedzcie czy mam rację. Moja różowa wynajmowała mieszkanie z 2 innymi różowymi przez rok i jakieś 2 miesiące temu wszystkie się wyniosły i wprowadziła się inna rodzina. Przy oddawaniu kluczy nie podpisywały nic o jakichś stratach/uszkodzeniach etc. Teraz po 2 miesiącach odzywa się właściciel i wyliczył, że za jakieś szkody wyszło 350zł (tutaj dodam, że nie oddał im jeszcze kaucji po 500zł każdej). Ma jakąkolwiek podstawę prawną do egzekwowania takiej kwoty?
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kizi: ustalały, że będzie oddana po okresie grzewczym czyli po kilku miesiącach od wyprowadzki. To też dla mnie dosyć dziwne było, ale ja w sumie jeszcze nie miałem okazji ogarniać nic jeśli chodzi o wynajem. Dlatego pytam jak to jest z tym pokrywaniem rzekomych szkód, jeśli nie ma nigdzie spisane, że one to zrobiły, a tym bardziej te rzeczy nie zostały zrobione u różowej w pokoju tylko u innych. Bo
  • Odpowiedz
@Daniellos1337: Jeśli rzeczywiście były jakieś szkody w pokoju i kuchni, to właściciel ma prawo sobie za to odliczyć. Jak wie, w którym pokoju kto mieszkał, to powinien sprawiedliwie każdemu odjąć.
Gorzej, jak to kombinator jakiś.
  • Odpowiedz