@mirko_anonim Ty chyba z tych, co najchętniej wykreśliliby rodzinę z życiorysu, bo nie pasuje do ich nowego, prestiżowego życia. Może pogódź się z tym, że nie pochodzisz ze szlachty, rodziny się nie wybiera. Jest jaka jest. Ich też może irytować, że się obnosisz zarobkami.
  • Odpowiedz
@robertnoname: Imo największym bólem jeżeli chodzi o #blackpill jest świadomość bycia podrzędnym genetycznie i to że ludzie nigdy nie będą brali cię na poważnie oraz uderzenie w pierwotne instynkty jeżeli chodzi o brak uwagi od kobiet i świadomość że żadna normalna atrakcyjna kobieta nie pokocha ciem i nie utworzysz poważnego związku. Można sobie grać w gierki jednak jest to immanentne poczucie podrzędności i że to jakieś takie bardziej
  • Odpowiedz
@robertnoname: No ale jednak dla Chada standardowa droga życia zawsze będzie wyborem a dla przegrywa niekoniecznie tzn takie są prawa ewolucji, że część ludzi w danej generacji zwyczajnie nie wyda potomstwa. To co piszesz to tzw 'cope' bo starasz się uszlachetnić takie życie. Z drugiej strony jednak społeczeństwa ludzkie są dość skomplikowane i tak jak u mrówek, nie każdy musi się rozmnażać, więc np. to nie jest do końca tak
  • Odpowiedz
@quizonmyface: brzmi dobrze ale w czasach przed manufakturami, kiedy mozna bylo swoja prace traktowac jako craftsmanship. I cieszyc sie produktem koncowym, i widziec sasiada jak p--------a w nowych butach od ciebie.
  • Odpowiedz
były nowej nie jest takim wygrywem jak ja

poprzednia miała dziecko przeciętnie mądre, nie za głupie nie za mądre - ot pewnie wyjdzie z niego te 100 IQ, ale na dodatek bywa nadpobudliwe vs nowa ma bardzo, kulturalną, uśmiechniętą, i mądrą dziewczynkę - nie zdziwie się jak wyrośnie z niej osoba 110-120+ IQ


@Adamfabiarz: cope ludzki nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.
  • Odpowiedz