#dzieci #rodzicielstwo #wychowanie Moje młode lvl17 jedzie ze znajomymi do Czech na weekend. Generalnie nie jestem idiotą, więc wiem co tam będą robić (palić). W ogóle mnie to nie rusza ani nie martwi. Przypomniałem tylko, żeby nie była idiotką próbując przynieść coś do Polski przez most w Cieszynie xD
Czy jestem, nieodpowiedzialnym złym i patologicznym rodzicem?
  • 48
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z długiego weekendu wróciłem jako inny człowiek. Pojechaliśmy gdzieś tam, wynajęliśmy jakieś mieszkanie na airBnB. Po śniadaniu zbieramy się, żeby wyjść na miasto i coś zwiedzać. Młoda chciała wygrzebać ze swojej walizki jakiś kabel do czegoś i jakoś tak zwinnie, zgrabnie p------------a kolanem w kaloryfer, że aż zadudniło. Patrzę na nią, pytam czy żyje, a ona z miną pobitego psa: "już grzeją"

Z tego chyba wynika... że moje dzieci czytają wykop.

#
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 20
Bawię się dzisiaj ze swoim dzieckiem na placu zabaw. Latam, huśtam, kręce itp. Nagle zerkam w stronę naszej spacerówki, i co widzę? Siedzi sobie w niej jakieś około roczne dziecko, przy nim jest jego mama. Mały wierci się, próbuje rozhustać się na resorach. A matka nic, patrzy się na niego od czasu do czasu pomoże zmienić pozycję w wózku. Mówię sobie - odczekam 2 minuty i idę, bo akcja mi się nie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wychowanie bezstresowe


@diterr: To nie wychowanie bezstresowe tylko brak wychowania. Szkoda, że tak wiele madek nie rozróżnia tych pojęć i potem powstają historie jak twoja.
  • Odpowiedz
@Tomek1902: @Guzdrala_Rodriguez:

Mnie nie dziwi kompletnie to pytanie. Jak by nie było na czas to by poszedł. Wystarczyło powiedzieć że nie będzie na czas i ustawić się z facetem, żeby wam przedłużył jak coś. A dlaczego tak jest dokładnie nie wiem ale stawiam, że nie chciał działać pod presją czasu, że jak będzie za słaby to mu się nie uda wyjść na czas i wszyscy się o tym
  • Odpowiedz
Tak jeszcze odnośnie klaspów i bicia, pytanie dla broniących tej metody.
Załóżmy sytuacje, w której macie dziecko i zgodnie z swoimi przekonaniami stosujecie kary fizyczne, dzieciak rośnie, ma 3 lata i idzie do przedszkola.
Po jakimś czasie dostajecie informacje z przedszkola, że Wasz „NaPewnoNieBrajanek” pobił się z kolegą.
Odbieracie dziecko z przedszkola i pytacie co się wydarzyło:
„Bo Sebastianek bardzo źle się zachowywał, był niegrzeczny i chciałem mu dać klapsa…i on mnie wtedy
  • 112
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tomek1902:

Bo Sebastianek bardzo źle się zachowywał, był niegrzeczny i chciałem mu dać klapsa…i on mnie wtedy kopnął i ja go walnąłem

Wygląda jak absurd.
Dziecko jako tako ogarnia kto w rodzinnej relacji jest sędzią. Klapsy dla niego to coś, co robią ci duzi ludzie wobec małych, a nie mały wobec małego.

  • Odpowiedz
@Neoplan: zeby sie potem nie okazalo, ze wychowales banana i po studiach bez doswiadczenia na start jej dadza 2,5k netto a ona podziekuje bo za 12,5zl/h nie bedzie robic ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Neoplan: Ja pracowałam w czasie studiów i się z tego cieszę. Fajnie jest mieć swoje pieniądze i nimi rozporządzac. Poza tym ma się obowiązki, nowe doświadczenia, odpowiedzialność (nawet w gownopracy).
  • Odpowiedz