via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
@AgEnt-Of-cHaOS:

Jan Rodzeń stwierdził, że "doktor nauk" rozpoczął kiedyś małą awanturę przy szatni Klubu Księgarza. Afera (zdaniem Jana Rodzenia) była związana z przykrym zapachem odzieży wierzchniej mężczyzny.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 12
Powiem Wam w CH*j tęsknię za tymi czasami gdzie miało się kolegów z klasy na gadu gadu i szukało się po wyszukiwarkach jakiś dziewczyn żeby popisać sobie tak o, Boże ile ja miałem dziewczyn ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#gadugadu #gg #nostalgia #oswiadczenie #wspomnienia #kiedystobylo #heheszki
Adom007 - Powiem Wam w CH*j tęsknię za tymi czasami gdzie miało się kolegów z klasy n...

źródło: comment_1603492073LvW79YHn47Xl3bCXAbXLUI.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żałuję, że gdy chodziłem do gimnazjum to nie wpadłem na pomysł zbierania okruszków gumki chlebowej po mazaniu i rzucania nimi w szkolnych dręczycieli i krzyczeniu "MASTKA" () przynajmniej trochę bym ich p--------ł i teraz bym miał śmieszne a nie przykre #wspomnienia ( ͡° ʖ̯ ͡°) #przemyslenia #zalesie
G.....8 - Żałuję, że gdy chodziłem do gimnazjum to nie wpadłem na pomysł zbierania ok...

źródło: comment_1603347706UDrbwV8HUJp1eIr4D0GbdS.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GlajDem8 ja żałuję że nie byłem geniuszem strategii, który by opracował plan stopniowej zemsty, czyli powolnego obrzydzenia życia prześladowcom ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Przed chwilą skończyłam jeść budyń. Przypomniały mi się wakacje u babci, kiedy ona jeździła do szpitala na obserwacje, zostawałam z dziadkiem sama w domu, żeby nim się opiekować. Dziadek niewidomy, więc gotować nie miał jak, dlatego ten obowiązek spadał na mnie. W tamtym czasie moje kulinarne umiejętności obejmowały głównie budyń, kisiel, kaszka manna, kanapki i jajka sadzone xD Więc żarliśmy z dziadkiem te dania na zamianę. Czuje się jak stara baba wspominając
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 72
Przypomniało mi się, że w podstawówce była taka mega p--------a facetka od techniki. Zajęcia mieliśmy w sali w piwnicy, w samym rogu szkoły. Sala była obłożona drewnem i przytulna, okna wychodziły na zachwaszczony ogród i bieżnię z czarnego żwiru, jakieś instrukcje wisiały na ścianach, duperele leżały na półkach. Ale problemem była facetka. Oprócz tego że na lekcjach robiliśmy dużo, to dużo zadawała do domu. I to były brudzące i rozmaite formy -
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach