Jesli mam dlugi i mam jakas nieruchomosc (duze mieszkanie, w dobrej lokalizacji) i jako wspołwlasciels wpisze np meza corki, albo brata szwagra albo kogos niespokrewnionego i za x czasu dojdzie do licytacji komorniczej to jesli ja jestem dluznikiem osobowym, zas egzekuzje beda chcieli zrobic z nieruchomosci ktora ma 2 wlascieli nie bedacych ze soba we wspolnosci majatkowej (nie sa malzenstwem) to nieruchomosc moze byc sprzedana ale w czesci ulamkowej tzn.tylko mojej czy
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@agnea: Fajnie, że poleciałaś od razu ad personam, bo inaczej tego nie sposób odebrać.

Nie robię z tego żadnej 'wiedzy tajemnej', ale tak jak nikt Ci nie rozpisze wzoru np. dostosowanej diety, czy nie zaordynuje wzoru leczenia skomplikowanego przypadku, bez zapoznania się ze szczegółami danej sprawy, tak nie da się odpowiedzieć dobrze na tak zadane pytanie.

Aby można było napisać "coś" potrzebna jest szczegółowa analiza przypadku. I to nie ma nic wspólnego z kijem w dupie, czy podkręcaniem własnego ego. To praca, która często jest dość żmudna bo wymaga studiowania chmary dokumentów i rozważania różnych scenariuszy, również na podstawie stanu faktycznego. Przy czym wcale nie jest tak wielu prawników, którzy się na tym faktycznie znają. I stąd też, na marginesie, to kosztuje. To często jednostkowo wypracowane know-how, tym się nie chwalisz
  • Odpowiedz
  • 1
@Palwed: wyglada to tak ze mecensa bierze x spraw bo kasa, kasa, kasa. Za spraw mowi kwote taka i tak, klient placi, ma rozprawe cywilna, dzwoni na za 5 min przed rozprawa do mecenasa a mecenas jakby z choinki spadl mowi ze sorry ale nie moze bo syn przyjaciolki na dolek w nocy trafil i go jedzie wyciagac i co klient mysli. Nastepna rozprawa znawia sie aplikant nie znajacy akt,
  • Odpowiedz
Kancelaria notarialna zaklada fundacje. Fundacja zajmuje sie obrotem nieruchomościami. Osoba x z duzymi długami mieszkanie przepisuje na ta fundacje. Wczesniej mieszkanie miala przymusowe wpisy w IV dziale kw ale jednoczesnie osoba ta ustanowila (o wiele wiele wczesniej niz popadla w tarapaty finansowe) dozywocie na rzecz corki (wtedy nieletniej). Pytanie o co chodzi? Czemu notariusz zaklada fundacja a osoba z ogromnymi dlugami przepisuj chate na fundacje. Gdzie jest dle dluznika profit?? #prawo
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@agnea: Na podstawie tych szczątkowych informacji; dłużnik zapewne spłaca jakieś grosze na rzecz US,UM; administracja często nie wszczyna egzekucji z nieruchomości jeżeli ma spłacane w jakimś stopniu roszczenia.

Bał się, że zaraz wpiszą się i zaczną wszczynać egzekucję "normalni"- tj. nieuprzywilejowani wierzyciele i przeniósł nieruchomość z hipotekami wpisanymi na rzecz tych "spokojnych".

Fundacja pewnie trafi za jakiś czas pod zarząd kogoś z rodziny, lub innej osoby zaufanej. Ot, ucieczka z
  • Odpowiedz
@agnea: Dożywocie jest częściowo dobrym rozwiązaniem. Nie jest powiedziane, że taką nieruchomością nikt się nie zainteresuje gdyż wcale nie jest ono takie dożywotnie :) Jak inaczej? Chociażby przewłaszczenie. I trochę innych możliwości w obwodzie również pozostaje...W tym takie które nie grożą karniakiem dla dłużnika.
  • Odpowiedz
Miał ktoś długi albo do czynienia z taką firmą: Prokura? Mam w rodzinie ciotkę której komornik z emerytury ściąga, ona chce to spłacić na ciut lepszych warunkach, rozłożyć to na raty, po prostu się pozbyć komornika. Komornik nic nie może, zlewał ją to poszła do jakiegoś prawnika który jej powiedział, że nawet jak spłaci odsetki komornikowi i z Prokurą to załatwi, to oni mają takie zapisy w umowach i regulaminach, że do
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hipokryta: Jaki spokój psychiczny? Bo zamieni komornika na windykatorów firmy? Komornika przynajmniej obowiązują dość ścisłe procedury i istnieje cały system środków odwoławczych dla dłużnika.

A ta firma raczej nie zrezygnuje z odsetek, bo w imię czego?
  • Odpowiedz
@LibertyHead: Miałem takiego jednego cwaniaka, który okantował mojego byłego pracodawcę na kilkanaście tysięcy złotych (nie zapłacił za usługę). Rozmowa z nim wyglądała mniej więcej w ten sposób. Ewentualnie cwaniakował. Cwaniakowanie się skończyło z chwilą wyjazdu na lawecie samochodu jego żony, po uprzednim zajęciu przez komornika.

Dłużnicy najczęściej wiedzą kto dzwoni i w jakiej sprawie. Ale grają tym, że g---o im można zrobić. Mnie takie telefony średnio śmieszą. Chyba, że dzwoni
  • Odpowiedz
Lol, dostałem własnie SMSa z wezwaniem do zapłaty ponad 125.000zł z tytułu egzekucji komorniczej xD Zadzwoniłem pod ten numer, pytam o co chodzi, a pan konsultant "Bo my szukamy pani Barbary XYZ, rozumiem że to nie pan, oznaczę numer jako nieprawidłowy" XD ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#heheszki #windykacja
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z życia pracownika firmy windykacyjnej :
Dłużnik (swoją drogą w miarę normalny elokwentny facet ) zapytał mnie czy mam faceta,bo słyszy,że jestem młoda. Odpowiedziałam,że to nie jego sprawa j,że dzwonię w sprawie jego długu na co on :" jeśli pani ma faceta,to proszę mu przekazać,że jest zwykłą p---a a nie facetem skoro pozwala pani pracować w takiej branzy. Życzę Pani,żeby znalazła sobie pani prawdziwego faceta a nie p---e"
Nie powiem,trochę smiechlam pod
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach