Dziś pieskowi wyszło z badań, że jest zakażony tęgoryjcem dwunastnicy. Przez około 3-4 tygodnie miał co 2 3 dni wymioty, biegunki, teraz wygryzał sobie panicznie łapy aż do krwii, rzucał się jakby wszystko go swędziało. Piesek dostał leki na to ale pytanie do ludzi co to przeszli lub ich zwierzaki - byliście u lekarza po jakieś leki albo badania? Pytam bo ja generalnie jakoś takich objawów zakażenia chyba nie mam, mam natomiast
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@alltan: ja takich klatek bym się bał, one nie są transportowe, żeby miały być wytrzymałe - zderzeniu jak pękną te druty to jeszcze dodatkowo poranią psa i Was

Są specjalnie transportowe klatki, droższe, ale też lepiej dostosowane - na allegro np takie 17791147199
  • Odpowiedz
Czasami weterynarze zaskakują rozwiązaniami prostymi, a jednocześnie bardzo skutecznymi. Gdy u psa pojawia się krwiak ucha, istnieje dość nietypowa metoda leczenia: zszywanie ucha z użyciem guzików.

Zabieg przeprowadza się w znieczuleniu. Najpierw usuwa się nagromadzony płyn, a następnie w odpowiednich miejscach zakłada guziki.

Nie pełnią one funkcji ozdobnej, lecz praktyczną — równomiernie rozkładają nacisk i zapobiegają uszkodzeniu skóry przez szwy. Dzięki temu ucho goi się równomiernie, bez ryzyka ponownego wypełnienia się krwią
deap - >Czasami weterynarze zaskakują rozwiązaniami prostymi, a jednocześnie bardzo s...

źródło: rjjhgf

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale to nie o "was". Dlaczego wypowiadasz się za cały świat? XD

BTW to z translatora i ktoś kto to pisał wie co mówi.
@deap: Nie jestem deptaczem a też od wielkiego dzwonu bawię się w guziki. Są lepsze metody.
  • Odpowiedz
Kolejny zwierzak którego znalazłem. Tym razem potrącony mały #koteczkizprzypadku , ma coś z tylna łapką. Szukałem jakiegoś #weterynarz ale o tej godzinie tylko się bezskutecznie dobijałem do jednego schroniska.
Ten mały agresor nie daje sobie w żaden sposób pomóc, próbowałem mu dać wody ale nic z tego, a miseczkę boję się mu zostawić w przygotowanym legowisku żeby nie rozlał.
Na pewno jest w szoku po wypadku, jechałem za
nO-C34 - Kolejny zwierzak którego znalazłem. Tym razem potrącony mały #koteczkizprzyp...

źródło: 20250824_221202

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzika kotka, którą próbowałam złapać od maja wczoraj wydostała nam się z żywołapki...w samochodzie. Zaczęła po nim skakać. Dla niej to ogromny stres. My mogliśmy spowodować wypadek, umrzeć albo i mieć na sumieniu innych. Jest w zaawansowanej ciąży, miała mieć aborcję, na dniach urodzi. To już był ostatni moment. Mam wielkie serce do zwierząt, ale już chyba brak mi determinacji. Uszczelnie działkę i chce zapomnieć. Podziwiam wszystkich weterynarzy i osoby działające w
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Atreyu Ale wiesz, że to jest mirkoblog i ogólnie służy do pisania różnych rzeczy w internecie? Począwszy od tego, że kot uciekł z żywołapki, przez nietrzymanie za rękę, skończywszy na polityce. Nikt też nie każe tego czytać, ani komentować ( ͡° ͜ʖ ͡°) a co do takiej łatwej analizy sytuacji ze zjazdem na pobocze itp. to życzę trochę pokory, bo życie potrafi czasem zaskoczyć. Z perspektywy fotela
  • Odpowiedz
  • 624
@WielkiNos: całkiem normalny rachunek. Widać, że podejmowali próbę ratowania życia psa i jest ładnie napisane co ile kosztowało. Jakby jej napisali po prostu "Usługa weterynaryjna" jak to ma wiele klinik w zwyczaju to jeszcze bym zrozumiał to jej zesranie się
o__0 - @WielkiNos: całkiem normalny rachunek. Widać, że podejmowali próbę ratowania ż...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
✨️ Jak poradzić sobie z utratą psa i finansowymi konsekwencjami?
Kupiłem charta angielskiego whippet za 6500zł świetny psiur do 3 tygodni...
Po 3 tygodniu pobytu w domu stał się osowiały,nie chciał jeść.
Weterynarz stwierdził babeszjozę podał jakiś lek nic to nie dało po 2 dniach zero poprawy trafił pod kroplówkę i do szpitala dla zwierząt 4 dni pobytu = 1650zł niestety piesek zmarł w nocy nawet mnie z nim nie było wtedy nie mogłem.
Zdążyłem
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Następnym razem zastanòw się czy Cie stać na psa


@kam3o: na psa to go na pewno stać. Ale niekoniecznie na kraftowego-gejmingowego za 6 koła. Ze schroniska się bierze za darmo
  • Odpowiedz
Możecie polecić jakieś ubezpieczenie dla zwierząt? Na początku roku pożegnaliśmy kotkę seniorkę. Koszty leczenia w ostatnich latach szły w grubych tysiącach. Teraz zdecydowaliśmy się na dwa małe kotki i już się oczywiście koszty zaczynają. Same szczepienia i odrobaczanie do tej pory to 1000 zł, a tu jeszcze przed nami kastracje i inne tego typu podstawy. Chciałabym się jakoś zabezpieczyć finansowo na wypadek chorób, ale nie jestem w temacie. Może ktoś z was
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kito mi chyba gdzies zeskoczyl i lazi teraz sie kladzie nie bardzo chce wyskoczyc gdziekolwiek, jak idzie to nie kuluje, opuchlizny nie ma - zapisalem go na jutro prewencyjnie do weta ale myslicie ze co se mogl cos naciagnac? #koty #kot #weterynaria
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@fuurin: no mam nadzieje że to jakiś epizod bo skwar dziś u nas potężny a w sumie nie wiem ile pił dzisiaj, chociaż on ogólnie dużo pije przez karmę którą je aby częściej sikać żeby mocz się nie odkładał zbytnio - na bank miskę dziś wypił ale może to za mało przy tej pogodzie było, chociaż dostęp do wody ma zawsze
  • Odpowiedz
  • 1
@fuurin: Rano kitko juz szalał, skakał i chcial sie bawić normalnie też sie rozciągał takze albo gdzieś go coś strzyklo i mu przeszło albo ten upal no nic wet odwołany ma miec obserwacje ze 2 dni
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 140
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Lusia[*] ~2013- 12/06/2025

Adoptowaliśmy ją w lipcu 2022, miała wtedy jakieś 6-8 lat. Rok później pojawiła się możliwość wyjazdu na kontrakt do USA, nasza pierwsza decyzja - Lusia leci z nami.

Ostatnie 72 godziny to jakaś alternatywna rzeczywistość, nie zmrużyliśmy oka, nagle przestała jeść. Wizyta u veta, USG, rentgen, powiększona wątroba oraz pęcherz żółciowy... Antybiotyk i lekarstwa nie zadziałały, Lusia z godziny na godzinę się stawała coraz słabsza, apatyczna, nieobecna.

Wczoraj
CoryTreverson - Lusia[*] ~2013- 12/06/2025

Adoptowaliśmy ją w lipcu 2022, miała wted...

źródło: temp_file3936824495687181670

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach