Mireczky, zawsze mnie bawią oklepane wpisy w stylu "hehe, dałem mojemu psu czekoladę i teraz śpi jak zabity XD". No i nie myślałam że mnie to kiedyś spotka, ale jad kiełbasiany zeżarł dzisiaj rano 2, słownie DWIE czekolady. Całe.
Mogę teraz zdementować - psy po czekoladzie nie śpią jak zabite :D prędzej mają ADHD. Pozdrawiam.

#pokazpsa #piesekpremier #pies #psy #smiesznypiesek #weterynaria
n.....a - Mireczky, zawsze mnie bawią oklepane wpisy w stylu "hehe, dałem mojemu psu ...

źródło: comment_syRtvIC11hGUe887E1dEc4bwZ7VRyeFC.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki!

Od jakiegoś czasu jest coraz więcej komarzyc. Gryzą niemiłosiernie i nie dają spać w nocy. Zamierzam kupić elektryczny dinks na te suki, ale mam psa w domu i zastanawiam się, czy jej to nie zaszkodzi. Mam też królika, ale preparat na komary zawsze był włączony w drugim pokoju i nie było żadnych problemów. Dinks zawsze jest włączony w sypialni, a pies razem z nami śpi w tym pokoju. Nie mogę nic
julianna_cebulanna - Mirki!

Od jakiegoś czasu jest coraz więcej komarzyc. Gryzą ni...

źródło: comment_rI2nRhESbCbIqxXKymwxLGn1C2KDHnEB.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od jakichś dwóch tygodni ponad moja papuga falista wydaje się być ogromnie osłabiona, ledwo (a czasami wcale) utrzymuje się na drążku, mało je, i podczas 'latania' (albo bardziej pseudo-latania) obija się o klatkę.

Nie wiem dokładnie ile ma, ale dostałem ją jak miała bodajże dwa, a u mnie jest już rok, czy to już czas się żegnać?

#papugi #zwierzeta #weterynaria
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Małe pytanko: Uciekł mi z domu kot i wrócił z dorodną myszką w pyszczku, której nie dał sobie odebrać, a następnie wszamał ją chętniej niż whiskasa. Kot jest zdecydowanie domowy i w ogóle nie wychodzi na zewnątrz (poza dzisiejszą ucieczką), więc jest nieszczepiony - tzn. dostał jakieś szczepionki za dzieciaka, ale potem już nie, bo mieszkamy daleko od weterynarza, a on bardzo źle znosi podróże; poza tym - jak wspomniałem - jest
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@alkan: rozumiem, ale naprawde sytuacja taka czasem moze przyniesc wiecej szkody niz podroz. Moge tu byc lekko stronniczy ze wzgledow osobistych: w ubieglym roku moj pies zezarl cos na zwyklym spacerze, do dzis nie wiem co. Juz kolejnego dnia zaczal dziwnie sie zachowywac, wiec nazajutrz zostal zaliczony weterynarz. Ten jednak sprawy nie wzial na powaznie, dal jakis zastrzyk i wsio. W 4 dni organizm zostal totalnie wyniszczony: wysiadly po kolei
  • Odpowiedz
Czy to normalne, że duży już pies(2 lata z hakiem; rasa zwykła, wielkość: trochę mniejszy od owczarka niemieckiego) po przypięciu smyczy kładzie się do góry brzuchem i w żaden sposób nie da się go ruszyć? Z resztą na sam widok smyczy zaczyna spieprzać. Ma lęk przed wieloma przedmiotami, takimi jak np. konewka, pudełko po mleku, wąż ogrodniczy itp. Ponadto nie reaguje na żadne słowne próby przywoływania, poza jedną- reaguje tylko i wyłącznie
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak się odwróci na plecy spróbuj być bardziej zdecydowany i lekko ciągnij żeby wstał.


@klark: Przecież pozycja na plecach to całkowite poddanie się, pies okazuje, że poddaje się właścicielowi - chcesz go jeszcze bardziej nastraszyć namawiając do bardziej stanowczych zachowań ?
Odwrotnie - jeśli pies pokazuje strach, poddanie, obawę - to należy być łagodniejszym, cierpliwym i ze spokojem, małymi kroczkami przekonywać zwierze do smyczy. Ciągnięcie nic nie pomoże, a wręcz
  • Odpowiedz
ale co to za różnica czy dorosly czy szczeniak?


@klark: No spora różnica - szczeniak nawet jeśli "się stawia" to jest to efekt bycia szczeniakiem (młode, głupie, nieznajome życia), natoimiast 2 letni pies z lękami to efekt jakiejś traumy, czegoś złego, co go spotkało - stanowczość i wymaganie posłuszeństwa na siłę może pogłębić ten stan, zamiast pomóc. Trzeba cierpliwie przełamać traumę i sprawić by pies przestał odczuwać złe emocje na
  • Odpowiedz
Mirki, będzie historia o kocim nieszczęściu. Pisałam już tu o Tosi. W sumie nie wiem na co liczę - na radę co robić, ile czekać etc.

Od razu mówię, że koty to dla mnie obce stworzenia, byłam i jestem psiarą, więc rady typu obserwowanie zachowań kotki mi nie pomogą, bo nie wiem jakie odbiegają od normy.

Znalazłam jakieś 4 tygodnie temu kotkę, w stanie tragicznym. Pewnie długo by nie pożyła bez mojej pomocy. Nie
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cat0Woman: wet powinien zaproponować Ci tabletki w celu przerwania rui, póki nie będzie się nadawać do sterylki niech dostaje hormony i kociąt nie będzie, a jak już ją trochę podtuczycie to pójdziecie z nią na zabieg
  • Odpowiedz
@Radbard: Ptaki nie porzucają swoich młodych z powodu ludzkiego zapachu. Większość gatunków ma węch porównywalny do człowieka, czyli nijaki. Miliony ptaków radzą sobie pomimo kotów, więc jakieś szanse mają.
  • Odpowiedz
@kolonoskopia: Dysfunkcja: Zaburzone lub nieprawidłowe działanie/funkcjonowanie narządu/organu/układu.

Choroba: Pojęcie o wiele szersze.
Definicja dotychczasowa
Do niedawna definiowano chorobę jedynie jako odwrotność zdrowia. Posługiwano się definicją sformułowaną w Konstytucji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zatwierdzonej przez Międzynarodową Konferencję Zdrowia w roku 1946[1]. Stwierdza ona, że:
Zdrowie jest stanem pełnego dobrego samopoczucia ("dobrostanu") fizycznego, psychicznego i społecznego, a nie tylko nieobecnością choroby
  • Odpowiedz
Nie wiem czy wiecie mireczki, ale zaloze, ze nie i podziele sie z wami protipem. Mozecie w latwy sposob wylaczyc waszego #kot'a stosujac sie do prostych instrukcji z tego gfycata.

Jesli kapiecie kota, ejst to wrecz niezastapione, mozecie go chwycic w tym miejscu reka i bedzie zdecydowanie bardziej spokojny.

Taki tam #protip

#koty #zwierzaczki #weterynaria
sorek - Nie wiem czy wiecie mireczki, ale zaloze, ze nie i podziele sie z wami protip...

źródło: comment_LCaGNIDvcIf7MskwTP1qoXbonaclIUaQ.jpg

Pobierz
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nastąpiła zmiana planów. Kotka odebrana od weterynarza. Operacja przełożona na 21.07. Krew dalej nie najlepsza. Lekarz powiedział, że transfuzja załatwiłyby sprawę w 2-3 h, ale jednak te koszty;/ Weterynarz również powiedział, że nic się nie stanie jeśli kot poczeka kilka dni więcej, bo koty same potrafią odtworzyć sobie krew, tyle że to trwa. Nie wiem czy to lepiej, ze dalej kot czeka. Opcja 2-3 h wydawała mi się lepsza, no ale co
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś rano kotka została zawieziona do weterynarza. Niestety złapała świerzbowca w uszach, prawdopodobnie dlatego że organizm jest osłabiony. Plus sutki kotki są czerwone i przetarte. Lekarz mówił, że prawdopodobnie upośledzone krążenie krwi plus kotka, może mieć miejscowy brak czucia na skórze przez co liżąc ciągle to miejsce mogła naruszyć naskórek na sutkach. Z dobrych wiadomości: obrzęk brzucha zmniejszył się, lekarz był w stanie wyczuć dokładnie brzuch. Noga na którą nachodziła opuchlizna brzucha
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kotek_Futek: Aha z kasą na razie git bo kot siedział w domu. Klatkę mam prowizoryczną, bo z kojca dla psa;p Podkłady nie potrzebne, bo załatwia się do kuwety, dieta nie jest specjalna więc może jeść domowe jedzenie. Koszty znowu się zaczną po operacji. Operacja i pewnie kilka dni u weta pod kroplówką.
  • Odpowiedz
dieta nie jest specjalna więc może jeść domowe jedzenie


@Kotek_Futek: Nie polecam - na czas rekonwalescencji inwestuj w dobrą karmę stricte dla kotów. Tanio nie jest - ale działa cuda. Ludzkie jedzenie ogólnie nie nadaje się dla kotów - potrzebują popiół w karmie. Rozumiem problemy finansowe - ale lepiej dobrze odżywić schorowany i osłabiony organizm, nie ż przyoszczędzić na karmie, a potem wydać na leki podtrzymujące.
Polecam serię C/D od
  • Odpowiedz
Dziękuję serdecznie @Radbard za pomoc i jeszcze drugiej osobie która przedstawiła się imieniem i nazwiskiem a nie nickiem. Kot był właśnie u weterynarza. wyniki krwi się polepszyły;) ale nie ma szału;( Kotek do jutra w domu bo w lecznicy mu się pogarsza. Jutro decyzja co dalej z kotem.

P.S. Wszystkim kotkom i pieskom życzę, aby nie spotkały na swojej drodze ludzi pokroju kilku użytkowników, których z nicków nie wymienię. Mówię o
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach