Jeszcze 100 lat temu byłaby to pewnie herezja, a dziś uznajemy, że to warunek szczęścia jednostki

Każdemu zakochanemu wydaje się, że kocha po raz pierwszy, że ze swoją wybranką tworzy się coś niepowtarzalnego, a tak naprawdę mamy do czynienia z czymś bardzo schematycznym.


Czemu naukowcy tak bardzo #ograbiajo nas z uczuć ()
http://www.pap.pl/aktualnosci/news,468904,ekspert-milosc-romantyczna-to-wytwor-kultury-a-nie-uczucie-czy-stan-naturalny.html
#walentynki #podrywajzwykopem
typowa_zielonka - >Jeszcze 100 lat temu byłaby to pewnie herezja, a dziś uznajemy, że...

źródło: comment_IhfgenlfxkAeHGBtH2OdTwqkVVq550LA.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak byłem mały i organizowaliśmy klasowe walentynki żadna dziewczyna nie chciała zostać moją walentynką. Wszyscy siedzieli i tańczyli w parach a ja siedziałem w kącie patrząc na nich. Nawet dwie najbrzydsze dziewczynki, od którcyh śmierdziało naftaliną i popsutymi zębami wolały się sparować ze sobą niż ze mną.

W pewnym momencie zaczęło się rozdawanie laurek. Serce zabiło mi mocniej gdy padło również moje imię! Podszedłem i odebrałem swoją laurkę. Z drżeniem serca ją otworzyłem.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kinlej: Po powrocie do domu wszystko opowiedziałem mamie, która z czułością pogłaskała mnie po głowie i powiedziała, żeby poszedł na podwórko pobawić się z naszym Burkiem. Wychodząc z domu mama zawiesiła mi na szyi soczystego schabowego. Wiem, bez tego Burek nie wyjdzie z budy...
  • Odpowiedz