Prowadzę własną działaności i dzisiaj miałam kontrole skarbówki. Nie przyjechali nawet do miejsca mojej pracy, tylko zadzwonili, że mam przyjść tam, a jeśli mnie nie ma, to przyjadą do mnie do domu, bo już są w drodze. Osrałam się i od razu tam poszłam. Przyszła babka z facetem, pokazali legitymacje i standardowo zadali klika pytań i po krótkich pierdołach w końcu przeszli do tego o co im właściwe chodzi.
Od czerwca tego roku moja kasa fiskalna nie przesyła im żadnych danych (paragonów, raportów itp.), że u nich w systemie moja kasa jest tak jakby wyłączona. Moja kasa jest online, ciagle podłączona przez internet z hotspota z telefonu. (Nie mam rutera internetu w salonie. Prowadzę usługi kosmetyczne, czasami nie ma mnie w salonie przez kilka dni i działam tez z jedna usługą mobilnie, dojeżdżam tez do klientek, wiec wygodniej jest mi udostępniać internet z telefonu). Powiedziałam, że nie widziałam że moja kasa nie wysyła danych. Zapytali się, czy pokazał mi się jakiś komunikat, nie pokazało mi się nic co mogło mnie zaniepokoić. Oni patrzyli się na mnie jak na debilke, nie wiedzieli za bardzo co mogą z tą sprawa dalej zrobić. Baba zaczęła mówić, że to może wina kasy i jest niesprawna. To jej mówię, że przegląd kasy miałam w lutym i wszystko było sprawne. Oni dalej szukają jakiś informacji w internecie XD no i ja mówię dalej, bo już wiedziałam, że jestem w głębokiej dupie, że zaraz znów sie przyjebią, że jakbym wiedziała, że z kasa coś nie tak to bym coś z tym zrobiła. Baba odpowiedziała, że to w moim interesie jest tego pilnować, a ja do niej, że nie miałam pojęcia, że coś jest nie tak i sie nawet nie domyslilam aby to sprawdzić. Kazali zadzownic do mojego serwisanta kas, on nie odebrał i po tym babka sie już wkurzyla i mówi, że dzisiaj mogą mi tylko dać mandat. No to sie pytam za co i ile tego mandatu. Ona, że za nie prawidłowe prowadzenie Kasy 3,5 tys. Zapytałam, czy może jakieś pouczenie hehe, bo „nie wiedziałam, młoda jestem głupia hehe”, a Ona że mi grozi za to 5 tys, ale potraktowali mnie ulgowo. Ja mandat oczywiście osrana przyjęłam, bo nie wiedziałam co mam zrobić, czy rzeczywiście zrobiłam coś źle czy jak. Po 2h oddzwonił do mnie serwisant od kasy, opowiedziałam o co chodzi. Powiedział, że nie mogą mi za coś takiego wystawić mandatu i że mam sie odwołać. Czy ktoś miał podobna sytuacje? Czy uda coś sie zdziałać jak już przyjęłam mandat?
#urzadskarbowy #mandat #wlasnadzialalnosc #pracbaza #wlasnafirma #prawo
---






















#praca #
Komentarz usunięty przez autora