tldr - historia prawdziwa z mojego życia, czyli jak wyglądają realia pracy dla ludzi po studiach w miastach powiatowych (miasteczko powiatowe, ludność ok 20.000 - 25.000 mieszkańców, nie na Podlasiu i nie żadna "Polska B").

Cała opowieść jest śmieszna i smutna zarazem, a omawiana sytuacja miała miejsce ponad 4 lata temu... to co przeczytacie będzie zupełnie inne, niż te wszystkie mity o bajońskich zarobkach w #it z cyklu 15k netto... Zapraszam
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lis6502: prawilnie przypominam ze ten gosc podpisal umowe cywilna w ktorej byl okres ograniczenia wczesniejszego wypowiedzenia co jest legitne i moze taka umowa istniec
  • Odpowiedz
tldr - ojciec narobił mi takiego wstydu, że nie umiem tego nawet rozchodzić. Jeżeli chcecie poznać najbardziej żenującą historię roku zapraszam do czytania...



Nogi mi się ugięły, myślałem że się zapadnę pod ziemię. Coś czuję, że przestanę się odzywać do ojca po tym co odwalił. Dajcie mi bigosu z dwa talerze, bo nie wytrzymam. Kurde ale wstyd ( _)

#gorzkiezale #zalesie #truestory
  • 158
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ryceszzz: niestety tak było, jest i będzie.
Moja babcia opowiadala, że kiedyś oddala dla biednych dość dużo fsjnych ubran. Kilka dni później w części z nich spotkała panie, które pracowaly w punkcie, gdzie te ciuchy rozdwano potrzebującym. A było to kilkadziesiąt lat temu już...
Nic nowego niestety.
  • Odpowiedz
@MrB34n: Nie zmienili, robili tak odkąd pamiętam. Wiem, bo sam byłem Świadkiem Jehowy (odszedłem stosunkowo niedawno) i, choć może wstyd się przyznać, sam tak robiłem parę lat temu. Oprócz tego pisało się listy i wrzucało do skrzynek u ludzi, których nie zastaliśmy osobiście no i zaczepiało na ulicy przy przechodzeniu z terenu na teren. Niektórzy też próbowali swoich sił w Internecie, np. przez Skype albo Gadu-Gadu (szukając losowych osób w
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: @cotosietutajstanelo:

Kolega z podwórka, szkoły, osiedla... Któż z nas nie miał w swoim otoczeniu takich lakudr.
Sami wuja osiągnęłi, a gnębili innych i odbierali im zdrowie, szanse na lepszą przyszłość...

W gimbazie takie pseudogangusy upatrzyli sobie takiego dziwnego typka i do końca szkoły literalnie go gnębili. Ten typek był z biednej rodziny, dziwnie wyglądał i miał problemy
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 15
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
Nie sądziłem, że pierwszy raz w Poznaniu dostanę w mordę akurat w tramwaju (prędzej spodziewałbym się tego na meczu Lecha, czy na jakimś rejonie, gdzie nie jest kolorowo), a pośrednim sprawcą zajścia będzie motorniczy.
31 Października, globalnie obchodzone tzw. helołin, dla innych przeddzień dnia zadusznego. W Poznaniu jednak obchodzony jest chyba dzień motorniczego patałacha.
Już w drodze do pracy, w tramwaju numer 5 motorniczy zmagał się z hamulcami. Podatni na siłę bezwładności ludzie w
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dwa lata temu zapukały mi do drzwi jakieś dzieciaki. Pokazują mi jakiś koszyczek i mówią "cukierek albo psikus". Odpowiadam im "nie, dzięki" i zamykam drzwi. W ułamek sekundy się rozmyśliłem i otworzyłem drzwi mówiąc: "albo jednak cukierek" i wsadziłem łapę w ten koszyczek wyciągając sobie garść słodyczy. Dzieciaki wielkie oczy.

#truestory #halloween

Trochę #c--------------l ale potem im oczywiście te cukierki oddałem. ( ͡° ͜ʖ ͡°
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wybieram perfumy i waham się, więc idę po ziarna kawy


@MyPhilosophy: yyy, nie rozumiem tego zdania. Nie wiedziałeś jakie perfumy wybrać, WIĘC odszedłeś od nich i poszedłeś po ziarna kawy?
  • Odpowiedz