Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jason_Stafford: To prawda, ale akurat wtedy miałem okres złych przygód z brakiem empatii u ludzi i drących się Ukraińców dzień wcześniej po nocy na osiedlu, to jakiś wyczulony byłem, że aż zwróciłem uwagę na taką kulturalną rodzinę.
  • Odpowiedz
Już prawie wrzesień, za chwile święta, a mi się przypomniało jak w zeszłym roku ojciec wbrew matce kupił do domu żywą choinkę. Ostatecznie choinka była super nie stabilna, przewróciła się raz, później drugi, za drugim razem rozbijając prawie wszystkie bombki. Matka się w------a i kazała ojcu wyrzucić tą choinkę i przynieść sztuczną z piwnicy. Ojciec znowu wbrew matce nie wyrzucił choinki tylko postawił ją na balkon. Za kilka dni do choinki wprowadził
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ptaszek99: >pełną amunicją w płaszczu metalowym
"Full metal jacket" to po prostu amunicja pełnopłaszczowa, czyli taka z płaszczem z twardego metalu okrywającym ołowiany rdzeń pocisku.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rales normalka. Ja mojemu już nie gotuję. Tzn. gotuję w domu, zawsze robię trochę więcej, ale jest to na zasadzie: chcesz to się częstuj, nie to sam sobie coś zrób. Bo zawsze a to ziemniaki nie takie, a to mięso nie takie, wszystkim smakuje tylko on zawsze grymasił jak małe dziecko. Szczytem wszystkiego i momentem przełomowym było jak zadzwoniłam kiedyś spytać czy pasuje mu na obiad kurczak pieczony. Tak, super, oczywiście
  • Odpowiedz
Współczuję w opór. Buractwo najwyższego sortu. Jeszcze jest gatunek nieuznający obiadu bez mięsa i dwóch dań. Ale to najczęściej niepracujące Grażyny same uformowały takich Januszy.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mija juz parę lat odkad zdiagnozowalem sam sobie "depresję". To znaczy nie sam nie potrafię tego określić, nie wiem czy to zasluguje na miano depresji. Jak kazdy mam gorsze dni, czasem takie ze cały dzien mam tak zły humor ze najchetniej to bym sie zapadl pod ziemie, zeby nagle po 5 minutach mi sie polepszył i czuje sie juz normalnie. No ale generalnie chodzi o to, ze ja w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania a może spróbuj poeksperymentować w myślach i zastanowil sie, czy jest szansa, ze bylbys szczesliwy w różnych konfiguracjach. Ostatnio mi mignal w feedach koles który zyl z psem w namiocie caly rok - myślę, ze mogłabym byc szczęśliwa, gdybym miala takie zycie, blizej natury, bez kredytow, obawiazkow, dzieci. A moze wlasnie próbować nowych aktywności - moze jakis wolontariat z dzieciakami z pato rodzin? Moze na onkologii?

Jednego nie rozumiem u
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach