@Frank_Forsyth:
Szkoda że taka pustka na tym tagu, myślałem że więcej ludzi w to grało ;/

Klakson: Są dużo bardziej inteligentni niż się wam wydaje. Mają swój prymitywny język i używają prostych narzędzi.
Frank: To coś jak nasi oficerowie.

Osoby tłumaczące gierę na nasz język odwalili kawał dobrej roboty, poczucie humoru/dubbing w angielskiej wersji jest/są tragiczne, a czeskiego nie znam, chociaż dubling też brzmi spoko.

Gdzie się Butruk schował?
Facet pije w barze. Postanawia szybko wrócić do domu, by żona nie domyśliła się, że pił. Próbuje wstać, ale wywraca się.
"Nie! To niemożliwe! Nie mogłem aż tyle wypić!" - myśli facet.
Wyczołguje się z baru i ponownie próbuje wstać. Znów porażka. Facetowi cudem udaje się dotrzeć do domu. Wali w drzwi. Otwiera żona:
- Stefan! Ty piłeś?!
- Ja? Skąd!
- Tak...? A gdzie twój wózek inwalidzki?
#suchar
DZIEŃ 11/100

Zwierzęta dostały powołanie do wojska. Pierwszy na komisje poszedł niedźwiedź.
- I co? I co?! - pyta się go zając gdy wyszedł.
- A mam przydział do kampanii budowlanej.
- O! To nie jest złe. Powiedz jak to zrobiłeś, to pójdziemy tam razem.
- Pokazali mi karabin, spytali co to jest, ja odparłem, ze nie wiem. Pokazali granat,
powiedziałem, ze nie wiem. Pokazali cegłę, powiedziałem - cegła - i mnie
Stalin rozpoczął przemówienie. Nagle w absolutnej ciszy rozlega się kichnięcie.
- Kto kichnął? - pyta Stalin. Sala milczy.
- Kto kichnął? - powtarza zniecierpliwiony. Znowu milczenie.
- Towarzyszu Beria - rzekł Stalin - wyprowadzić cały jedenasty rząd.
Po chwili z zewnątrz dobiega zebranych seria- ta-ta-ta-ta. Stalin kontynuuje przemówienie. Wtem znów przerywa mu głośne kichnięcie.
- Kto kichnął? - pyta Stalin. I znów odpowiada mu milczenie.
- Towarzyszu Beria, wyprowadzić szesnasty rząd.
Po
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
Do wybrzeża afrykańskiego przypłynęła rosyjska łódź podwodna. 
Właz sie otworzył i ze środka wynurzył sie marynarz z liną. 
Patrzy po tym wybrzeżu i dostrzega że na plaży stoi murzyn i go obserwuje. 
Ruski niewiele myśląc rzuca do niego linę i krzyczy. 
- Ej dzierżyj linu! - murzyn nic 
- No dzierżyj linu - murzyn dalej zero reakcji. 
Ruski się podrapał po głowie i zaczyna inaczej. 
- Gawarisz ty pa ruski? 
- cisza