@kamil-tika: Gada dla gadania. Krowa która najgłośniej ryczy mało mleka daje.
Polecę redpillowo biblijnie bo Szarpan to Katolik:
Po owocach ich poznacie a nie po słowach.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
Gada o wartościach i różnych czynach, których sam nie przestrzega i nigdy nie robił.
Prawdziwy Polak katolik i dodatkowo redpillowy samiec alfa to już by miał prawie pełnoletnie dzieci i mógłby się oddać męskiemu kryzysowi wieku średniego czyli realizować swoje hobby
  • Odpowiedz
@dziacha: mi kiedyś dziewczyna wyszła z fochem na dwa dni, tylko spytałem, kiedy jej przywieść rzeczy, bo wszystko jej spakowałem (ona mieszkała z mamą, ja sam w mieszkaniu). Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem od 14 lat. Wystarczyło tylko określić swoje granice, a nie beciakować.

Ale do tego trzeba dorosnąć. Wcześniej miałem narzeczoną, która weszła mi na głowę. Musiałem ją rzucić na 3 miesiące przed ślubem i zresetować swoje życie uczuciowe. Ale już
  • Odpowiedz
i Państwo kukoldów oczywiści przyjdzie z pomocą.


@Ulquiorra: czyimi siłami? Tych białych Polaków którzy się nie urodzili? Czy mokebejeetów którzy gdy zrobi się ich 1/4 kraju stwierdzą że p------ą ten układ?

"Panstwo kukoldów" za 50 lat nic nie zrobi bo go nie będzie. Będzie jakaś inna struktura, a próchno po starej zostanie wymiecione za drzwi.

Dokładnie tak jak było z imperium rzymskim.
  • Odpowiedz
  • 5
@Cadfael: terminy w lokalach. Skoro 99% klienteli woli zrobić wesele w sobotę, to terminarz będzie zapchany na kilka miesięcy na przód/ cena za wolny termin jest zaporowa. "W piątek? Bez problemu, za 2 tygodnie mamy wolny termin."
  • Odpowiedz
@kamil-tika: każdy płacz to manipulacja żeby coś osiągnąć, o ile niemowlę nie może inaczej komunikować swoich potrzeb i musi być egoistyczne bo by nie przeżyło, to połowa społeczeństwa wyrasta z tego a druga połowa jednak nie. Tak jestem spaczony że prawie każdy płacz kobiety traktuję z góry jako manipulację.
  • Odpowiedz
@kamil-tika: Co do płaczu na zawołanie to mi się przypomniało jak w liceum, na lekcji j. polskiego, jak się jedna dziewczyna dowiedziała, że nie udało jej się poprawić sprawdzianu (nawet się zbytnio nie uczyła do niego) i co za tym idzie nie zaliczy tego przedmiotu to się rozpłakała w klasie. J. polskiego uczyła kobieta więc się na ten płacz nie nabrała i podtrzymała swoją decyzję.
  • Odpowiedz