Człowiek zasuwa cały czas a jak tylko przyjdzie czas wolny (święta, urlop) to oczywiście rodzina uważa że powinno się spędzić go z nimi. Czyli święta w grudniu - oczywiście odwiedzać babcie, ferie - dzień babci i dziadka, urodziny dziecka - no przecież powinno spędzić z rodziną, wielkanoc - "oczywiście że u babci, kto to widział na jakieś wyjazdy jeździć", serio to jest normalne? Wydaje mi się że ludzie już tak dzisiaj nie
@DrCieplak: Ale masz 14 lat czy ile? Bo ja jakoś pewnie od 14 roku życia wywalone na takie rzeczy. Dalszej rodziny praktycznie nie znam, zarówno ja jak i oni mają mamy się za dziwaków, bo np. jak byli w gościach to wstawałem po 12, mówiłem smacznego i siadałem do komputera.
Od jakiś 20 lat nie spędzałem żadnej wigilii, jedynie to jadam w ten dzień wspólną kolację z różową, a ma to
Też czasami czujecie, że mimo teoretycznego ogólnego progresu w kwestiach tolerancji, kultury, szerszego spojrzenia na różne sprawy, generalnie pójście do przodu w wielu aspektach, ciągle będziemy trochę zacofanii niestety przez naszych rówieśników? Takich co bardzo wzięli sobie do serca to co przekazali im ich ojcowie, dziadkowie i ogólnie starsze pokolenia? Bo jednak ciężko będzie wyplewić pewne utarte mądrości i schematy które wpoiły nam ludzie starszej daty. Wiąże się to z tym, że
@Join_Da_Tag: tak i winię za to szkołę. Zamiast uczyć kwestionowania rzeczywistości i "prawd" wpaja się nam, że wszystko działa według określonych reguł i norm i tak już jest. Uczą nas, że otaczający nas świat jest czarno-biały, a przecież otaczają nas w większości różne odcienie szarości.
Sprzedawca w biedronce to najbardziej uprzywilejowana grupa społeczna. Idę sobie na zakupy, sama chodze po sklepie, sama wkładam towary do koszyka, a później sama kładę je na taśmę. Sama robię wszystko.
A później wiecie co? Później za to że ta "sprzedawczyni" lekko przeunęła towarami po swoim czerwonym światełku, co jej zajęło maksymalnie minutę, mam płacić 200 PLN?

ROZUMIECIE???
200 POLSKICH ZŁOTYCH ZA MINUTĘ PRACY I TO NAWET NIE CIĘŻKIEJ JAKIEŚ. 200 ZŁOTYCH
Jak to było kiedyś ze zwracaniem się do siebie na Pan/Pani? Zdaje się że teraz wielu młodych ludzi, widząc kogoś kto jest ewidentnie ich rówieśnikiem, nie bawi się w używanie form grzecznościowych nawet jeśli chodzi o pracę, tj. obsługę klienta itp. Większość po paru zamienionych słowach przechodzi na TY. Co nie powiem, jak dla mnie jest mega spoko opcją. Ale jak to było w latach 90/80?
#kultura #spoleczenstwo #polska #psychologia #jezykpolski
@Join_Da_Tag: w obsłudze klienta to bez przesady, chyba że sprzedawca 20 letni obsługuje gimbusa 15 letniego
Ale faktycznie, w miejscu pracy każdy z każdym na ty, w pionie też
Nie wiem jak jest w urzędach, tam może być kostnica
@Join_Da_Tag: dawno temu jak pracowałem za barem to męczyło mnie ocenianie czy ktoś jest bardziej w moim wieku czy może już trochę starszy i wynajdywanie tej granicy, kiedy mówić cześć a kiedy dzień dobry. Żeby sobie ułatwić to do wszystkich mówiłem dzień dobry, bez zastanawiania (no chyba że ultra gimbus). Z kolei też #!$%@? mnie jak idę na pizze czy coś a zza lady do mnie "no elo co podac". W