INTERAKCJE SPOŁECZNE :DDDDDD
WIĘZY MIĘDZYLUDZKIE XDDDDDDD
ROZMOWY Z LUDŹMI :OOOOOO
ROZMOWA DWOJGA LUDZI :O:O

CZŁOWIEK GADAJĄCY Z CZŁOWIEKIEM XD XD :P :P
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rtone

@423frewq4f23: jak się demografia załamie to właśnie ty będziesz miał najbardziej p--------e brachu, tu nie chodzi o robienie dobrze krajowi


Czyli klasyka, robimy niewolników do podcierania na starość.
  • Odpowiedz
  • 6
@423frewq4f23 ludzie funkcjonujący w systemie tyle w niego zainwestowali z siebie że będą go broni. Ciężko im się pogodzić z tym że to wszystko szlak trafi
  • Odpowiedz
@Zoyav: To, że ciężko znosisz, to już napisałaś. Ale czy próbowałaś oficjalnie zgłaszać problem?

Nie wiem jak u ciebie, ale czasem managerowie sami mają audyty, spotkania, podsumowania, czasem muszą się tłumaczyć z odejść pracowników. Niektóre rzeczy są czasem decyzją managerów, ale czasem manager dostanie coś z góry i musi znaleźć drogę na wdrożenie tego, choćby było to nie w smak pracownikom. W tej drugiej sytuacji niewiele można uzyskać, ale w
  • Odpowiedz
@GoldenJanusz:
czyli na tygodniu nie możesz pójść na spacer bo musisz się świecić na zielono na czacie
za to w weekend zamiast wyjść z domu wolisz robić zadania do pracy aby się opierdzielać w dni robocze
opierdzielać w sensie siedzieć bezczynnie i być uwiązanym
  • Odpowiedz
@Molestern: Alez ma bardzo wiele sensu. Tylko nie tak wprost.

Cos mi sie wydaje ze wielu jak zobaczy ze ma plcic to sie po prostu wypisze. I nagle sie okazze ze czarni nie maja 90% dusz w pl tylko blizej 40% A tym samym straca karte przetargowa "narod jest z nami"

Akurat w tym wypadku ne obawiam sie przezycenia na konsumentow
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Strasznie mnie męczy pobyt wśród ludzi i kontakt z nimi. Z roku na rok jest coraz gorzej. To co dla innych jest takie naturalne i idzie samo przez się, dla mnie jest jakąś łamigłówką nie do rozwiązania.

Nigdy nie umiałem wpasować się w większość tłumu. Jeszcze na etapie dzieciństwa nawet dawało jakoś radę - w szkole było się w małych grupkach, na osiedlu też się miało paru kolegów. Potem już było tylko
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach