Zapewne wielu z was widziało film The Mist powstały na podstawie powieści Kinga.

Zachęcałbym was jednak do obejrzenia go z zupełnie innej perspektywy - zapomnijcie o fabule, ale zwróćcie uwagę na pojawiające się tam "role" w stadzie. Zobaczcie jak pojawia się archetyp za archetypem : lider i niechętny lider, outsider, dobra dusza, namierzcie czarną owcę itp, itd.

To bardzo ciekawe doświadczenie, a płynące z niego wnioski można bez problemu
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Shepard: Oj wiem Komandorze, wiem. Biorę na to poprawkę. :]

@onlajf: Zgadza się, aktorstwo jest na niewysokim poziomie, ale role są tak dobrze rozpisane, że w zasadzie nawet ten burak grający główną rolę nie spaprał tego zbyt mocno.
  • Odpowiedz
@kamdz: Owszem, ale w większości filmów te role są albo spłycone, albo zbyt przejaskrawione - np w La Horde, The Walking Dead, The Last of the Living czy w tej produkcji Romero o podziemnej bazie wojskowej postacie są zbyt nierealne.
  • Odpowiedz