Moje #sny są coraz głupsze. Zeszłej nocy śniło mi się, że przechodziłam sobie przez miasto, gdy usłyszałam huk. Okazało się, że to wypadek. Nie był to byle jaki wypadek.
Docierając na miejsce zdarzenia pierwsze co zobaczyłam to czarna aktówka na ziemi. Obok niej stał kuc (mały koń, a nie kuc wykopowy) w kasku. Tak-w kasku. Kask wyglądał jak jakiś z kosmosu, zakrywał cały koński łeb, był srebrny i miał przyciemnianą
Docierając na miejsce zdarzenia pierwsze co zobaczyłam to czarna aktówka na ziemi. Obok niej stał kuc (mały koń, a nie kuc wykopowy) w kasku. Tak-w kasku. Kask wyglądał jak jakiś z kosmosu, zakrywał cały koński łeb, był srebrny i miał przyciemnianą



















jesli zas to sen introspektywny, to pokazuje ze za bardzo wiazesz sie z rzeczami materialnymi i nie radzisz sobie w sytuacji straty, zbyt czesto oczekujac pomocy innych, przede wszystkim "urzedow".