Wczoraj pochowałem dziadka, miał 86 lat. Spędziłem z nim około 20lat z moich 27lat życia. Umarł śmiercią naturalną. Ciężko mi było od dnia jego śmierci do pochówku. Jak w pracy się dowiedziałem, że zmarł to było uczucie jakby ktoś mi wbił nóż w serce, klucha w gardle. Wyszedłem z pracy z płaczem. Płakałem w kościele, w kostnicy i na cmentarzy. Swoje lata przeżył i tak będę go pamiętał jak woził mnie komarkiem
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@smokmanutd: fajnie,ze doceniasz ten czas i wspominasz go w superlatywach,dozyl sedziwego wieku i pewnie dluzsze zycie nie byloby dla niego proste w tym wieku.Pamietaj o nim i stworz takie wspomnienia z bliskimi,jakie on ci dal ().
  • Odpowiedz