Dzisiaj na Centralnym podbił do mnie jakiś gość, wyglądał normalnie, miał torbę pełną słodyczy i mówi, że sprzedaje "oryginalne draże korsarze z PRL-u". Cena śmieszna, myślę - wezmę na spróbowanie, sentyment, dzieciństwo itd.
Zjadłem kilka jeszcze w pociągu i po chwili zaczęło mnie dziwnie trzepać. Najpierw suchość w ustach i lekkie zawroty głowy, potem jakieś uczucie lęku, jakbym miał dostać ataku paniki. Serce mi przyspieszyło, ciężko się skupić, wzrok jakby rozjechany,

































#oswiadczenie #jedzzwykopem #slodycze
źródło: 1000005580
Pobierz