Nie bardzo rozumiem hejtu na kompaktowe sedany w mieście.
- są dla biedaków, których nie stać na SUVa a w miastach jest wiele biedaków
- sami się oznaczają więc wiadomo że w sedanie to jakiś frustrat któremu w życiu nie wyszło i trzeba zachować szczególną ostrożność
- robią takie fajne skłony jak wsadzają rzeczy do bagażnika - ma to funkcję 2w1 bo od razu czyszczą zderzak i rejestrację swoimi spodniami
- mają ten sedanowy flex gdy
- są dla biedaków, których nie stać na SUVa a w miastach jest wiele biedaków
- sami się oznaczają więc wiadomo że w sedanie to jakiś frustrat któremu w życiu nie wyszło i trzeba zachować szczególną ostrożność
- robią takie fajne skłony jak wsadzają rzeczy do bagażnika - ma to funkcję 2w1 bo od razu czyszczą zderzak i rejestrację swoimi spodniami
- mają ten sedanowy flex gdy







































Serio, to jest kompletnie nieuzasadnione:
- są dla biedaków, których nie stać na nowoczesny sprzęt, więc biorą coś, co pamięta jeszcze Breżniewa - a w miastach biedaków przecież nie brakuje
- sami się oznaczają - jak widzisz T-55 na ulicy, to wiesz, że kierowca żyje przeszłością, a przyszłość traktuje z wyraźną rezerwą
- robią ten charakterystyczny „skłon taktyczny” przy wsiadaniu: najpierw wspinasz się po
źródło: image_picker_A3F0E13E-5107-43CD-9A00-73F24A9FECD9-55111-00003129762289CC
Pobierz