Mirki, co mi się dziś śniło, to szok, normalnie szok.

Czyste #bdsm w wydaniu #technologia, #komputery i #robotyka

We śnie miałem komputer, takiego dość typowego (na pozór) desktopa Della. I z jakichstam wyśnionych przyczyn ten komputer był wredny. Kopał mnie (wyładowaniami) jak go dotykałem, niespodziewanie otwierał napęd DVD, wyrywał się z rąk i chciał spierdzielać, aż wreszcie któregoś dnia wogóle zaczął się zmieniać w coś w stylu #transformers, jakieś dźwignie
Jakiś czas temu, przechodziłem ciężki okres. Okres niespania całymi nocami. Uczyłem się i rozmyślałem nad życiem.. właściwie to nad wszystkim nad czym tylko da się rozmyślać. Brak snu sprawiał, że odsypiałem dość ciężko to w ciągu dnia. I tak pewnego razu przydarzyło mi się coś ciekawego, czym chciałem się tutaj podzielić.

Było już późne popołudnie, byłem zmęczony, ale nie chciałem spać zbyt długo. Połozyłem się, ustawiając budzik tylko na kilkanaście minut. Kiedy
@grzemach: Mi już ze 3 razy śnił się ten sam sen. W koło bloku tuż pod oknem wykopane okopy. W moim mieszkaniu nie mam drzwi ani okien. Na podłodze gruz, wymieszany z rzeczami całej rodziny. Latam po tym, co kiedyś za pewne było moim dzisiejszym mieszkaniem nagle słyszę głośny świst, padam potem ciemność i budzę się.
#sennik #sen
Dzień dobry mirki, snilo mi się że byłem zamknięty z różowy pasek 10/10 i moim autem w kontenerze z oponami. W pewnym momencie ten różowy pasek zaczął psuć mi auto na kilka sposobów jednak nie bylo to normalnie rozwalanie tylko takie wymagające wiedzy. Po tym jak wydostaliśmy się z tego kontenera do dałam jej w ryj po czym sobie poszła. Jednak po chwili wróciła i zaczęliśmy się obściskiwać. Potem się
@robka1996: Dziś obudziłem się o 6:00, o 6:15 znów położyłem się spać, by ponownie obudzić się o 9:30. Z dzisiejszej nocy pamiętam 3 sny, które łączą się w całość. Ostrzegam, że sen jest nudny.

1. sen:
Wybieram się po południu na długi spacer. Docieram gminną dróżką do skrzyżowania, gdzie przecina się droga wojewódzka z jakąś osiedlową. Jestem świadkiem, jak jakiejś ciężarówce znikają koła spod przyczepy. Prześlizguje się ona na pobocze, jednak
@BrewNet: tylko, że w moim przypadki było to kilka miesięcy powtarzającego się snu zakończonego wydarzeniem, które odbyło się kilkaset km ode mnie, na które nie miałem żadnego wpływu. W gusła nie wierzę, ale istnieją rzeczy, które nie do końca potrafię logicznie wytłumaczyć.
@robka1996:

Po dzisiejszej nocy obudziłem się o 7:00 nie pamiętając żadnych snów, bo obudziła mnie rozmowa dwóch ludzi. Jeżeli chcemy zapamiętywać sny, musimy od razu o nich myśleć, bo inaczej pamięć o nich natychmiast się ulotni. Zatem próbuje zasnąć ponownie, w nadziei, że nadrobię stracony czas i zapamiętam sny mające jeszcze dziś nastąpić.

Sen nr. 1:

Znajduję się w ogromnej szatni jakiegoś budynku. Szatnia usytuowana jest w piwnicy. Pełno ludzi obraca
@robka1996:
Dzisiejszej nocy miałem normalne sny i jeden świadomy, do którego przeszedłem nawet nie wiem kiedy.
Pierwszy sen:
Zaczęło się od tego, że rodzice pytali mnie, czy idę dzisiaj na mszę. Pytanie miało charakter roszczeniowy. Każdy członek rodziny wie, że jestem osobą niewierzącą, ale zachowują się tak, jak gdyby starali się ten fakt ignorować. Wstydzą się tego, że jestem ateistą, więc z nikim innym z bliższych krewnych o tym nie rozmawiają.
Dzisiaj miałem niesamowite przeżycie. Pierwszy raz tak wyraźne. Mianowicie od kilku dni doświadczam stanu pomiędzy snem a jawą. Dzisiaj podczas całodniowego kimania osiągnąłem stan, w którym nie zasypiałem, ale właśnie doświadczałem jakby półsnu, tzn. wiedziałem że nie śnię, i mimo to doświadczałem wizji hipnagogicznych, którymi kierowałem świadomie. Śniłem jednocześnie będąc świadomym. Obrazy, które stwarzałem, były wyraźne jak w rzeczywistości, kierowałem filmem. Moje jedyne ograniczenie polegało na tym, że nie byłem bezpośrednim uczestnikiem,
@robka1996: Źródło chyba miało iść do mnie ;) ale dziękuję.
Nie chodzi mi o sposób w jaki mózg odbiera sygnały- zresztą przecież mogłeś tutaj też poruszyć kwestię jak je interpretuje, że właściwie to mamy nawet problem z udowodnieniem własnego istnienia przez to, że jedyny punkt widzenia jaki posiadamy, to nasze "krzesło za oczami", itp, itd- to nie jest dyskusja na temat panującego stanu rzeczy, tylko filozofii życiowej, bo też przecież nie
Wczoraj przed snem przesluchalem sobie binaural beats dla swiadomego snienia (1h trwania). To tyle pomoglo ze rzeczywiscie sny moje wydawaly sie dluzsze i panietalem po przebudzeniu 3 sny bardzo szczególowo. Polecam. Sluchawki, z których korzystalem to superlux 662f. A takiego ciekawszego z dzisiejszych snów to jazda na rowerze z niesamowita predkoscia. Na ogonie mialem policje, a jak wjechalem w pojazd poruszajacy sie przede mna to mi nic sie nie dzialo, a auta
@Strzalka: ja mam czasem, ze gdzies biegne. Czasem mnie ktos goni, czasem tak po prostu. Czesto mnie potem nogi bola, chociaz z relacji osob postronnych wcale przez sen nie biegam. (w sensie nie ruszam nogami)
Mozg to dziwka, taka prawda.
Dobra, śniło mi się na początku że szedłem gdzieś z oddziałem wojskowym, do którego należałem (wcześniej było coś jeszcze, ale odtąd pamiętam). Wysłali nas oficjalnie na jakieś ćwoczenia w terenie, jednak większość z nas tam zdawała sobie sprawę, że będziemy musieli walczyć naprawdę. Mieliśmy wcześniej do wyboru broń i ludzie pobrali albo coś na gumowe kule, albo na ślepaki itp, a ja chyba jako jedyny miałem kałacha z ostrą amunicją. Pamiętam jak
Z 1. ld to miałem zabawnie. uzyskałem świadomość w połowie snu, rozmawiając z paroma murzynami w kuchni w domu o tym, że przybywam z przeszłości. Na początku nie zwróciło to mojej uwagi. Skapnąłem się dopiero, że skoro to są afroamerykanie, to co oni robią w kuchni w Polsce i jak oni mogą mnie zrozumieć, skoro mówię do nich po polsku.Wtedy wszystko zacząłem podawać w wątpliwość, na początku ostrożnie. Próbowałem wzbić się w