To uczucie, gdy w bloku wychodzisz na korytarz, a twój otyły i zniewieściały sąsiad z naprzeciwka wyłania się ze swej nory w samych slipach (!) po coś ze skrytki na półpiętrze.


#truestory #sasiedzi #heheszki
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@olesiu: Jest jedna duża zaleta zamkniętych osiedli. BRAK SRALNIKA pod oknem.
To na zdjęciu to faktycznie przegięcie z tym drutem, pewnie jakieś dzieciaki przeskakiwały i się komuś nie spodobało.
  • Odpowiedz
@olesiu: ogrodzenie osiedla ma sens jeśli jest nieduże i stanowi ciągu komunikacyjnego (typu kilka osiedli położonych szeregowo wzdłuż ulicy, do każdego wchodzi się od ulicy i z głowy). Gorzej że wielu Januszom zamarzyło się ogrodzić bloki z wielkiej płyty, które mają wspólne ciągi komunikacyjne i część infrastruktury.
  • Odpowiedz
Mirki.
Mieszkam w bloku, piętro niżej mamy sąsiadów kosmitów.
Na początku było ok. Któregoś dnia musiałem wbić kilka gwoździ w deski aby je połączyć...w ciągu 3 min przyleciał sąsiad z "awanturą", ja kontynuowałem, po 10 min skończyłem.

Jakiś czas później urodziło mi się dziecko. Wiadomo płacz, butelka i te sprawy. Teraz już jest większe i okazało się, że jest alergikiem przez co ma też więcej energii. Dziecko jak wiadomo rzuci zabawką, itp. bo się uczy
fnx-fnx - Mirki.
Mieszkam w bloku, piętro niżej mamy sąsiadów kosmitów.
Na początku...

źródło: comment_Ogwf0H3y7aeLEeuQBaieQo9vAIKejNT8.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TheSunDoesNotRiseEveryMorning:
Co do ostatniego piętra....kiedyś mieszkałem i to racja. Kiedy spółdzielnia dała pozwolenie na zaadaptowanie suszarni (istnieje coś takiego na ostatnim piętrze) to prawdopodobnie całe osiedle słyszało odgłosy 15 kg młota walącego w ścianę, którą trzeba było rozwalić...nie wspomnę o tych pod nami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

No właśnie zastanawiam się nad kiepską wiertarką z zajechanym wiertłem plus do tego ściana nośna. Wiem jestem zły.
  • Odpowiedz
Jeden z sąsiadów przestał odpowiadać na dzień dobry po tym jak zmieniłem kłódkę do swojej piwnicy. Trudno. Ważne że przestał znikać węgiel ( ͡° ͜ʖ ͡°) #sasiedzi
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem ile jeszcze wytrzymam z sąsiadami z dołu. Najgorszy jest mały suchoklates, brzmiący jakby mutacja głosu go ominęła. Przecież nie mogę się tak codziennie w------ć przez ich darcie ryja. Raz jak go o----------m to mówił mi na 'pan' i tłumaczył się "ale to nie ja, to koledzy" XD
#sasiedzi #suchoklates
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kucharzyna: mam to samo na co dzien z bachorami, koles ma 3 zone, z 6 oficjalnie bachorów, nieoficjalnie nie wiem, wyjacy pies (nie jego wina, szkoda zwierzaka), samopas debilnych dzieci, a-----l, p----------y tez delikatnie jest kolezka, odgraza sie mi, jeszcze sobie podloge zrobili, chyba na 40 cm legarach :)
  • Odpowiedz
Te uczucie kiedy wracasz po 20 z pracy, nie masz gdzie zaparkować, więc stawiasz samochód w miejscu w którym nikomu nie wadzi, wstajesz rano i masz dwa karne kutasy, ale bystrzak nie przewidział opadów śniegu co spowodowało że naklejki takie mokre i zeszły jak papier. xD

#karnykutas #teuczucie #sasiedzi
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sąsiadko, która zamykasz okno mówiąc dość nieprzyjemnym tonem "Pali i już śmierdzi w pokoju!"
Prawie pół roku minęło zanim mi to oznajmiłaś i to jeszcze w tak sympatyczny sposób.
Gratuluje wytrzymałości.
Uważam, że powinniśmy znaleźć konsensus ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- nie, nie będę palił w domu.
- nie, nie będę wychodził
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

hej, może któryś z mirków mi poradzi co zrobić.

mam problem z sąsiadką, która mieszka tuż nade mną. mianowicie ma ona trzy spore psy, które jak tylko zostają same w domu zaczynają strasznie szczekać. sąsiadka wychodzi do pracy na dłuugie godziny, czasami zwierzaki zaczynają koncert przed 6, nierzadko szczekają bez przerwy aż do 19-20. na zwrócenie uwagi kobieta odpowiada, że wtedy nie ma ciszy nocnej a psów przecież nie zaknebluje.
problem w tym,
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@anaisse: masakra jakaś, ale powiem Ci, że obecnie mieszkam w bloku z czasów Gierka i też wszystko słychać ;) Wcześniej mieszkałem na ostatnim piętrze w bloku z wielkiej płyty, budowanym w 1990 i było super cicho! Bardzo interesuję się ostatnio tematem głośności mieszkań, i właściwie w każdym typie budownictwa jest lipa.

Na domek mnie nie stać, więc mieszkanie na ostatnim piętrze :) Do tego jak już będę miał swoje, nie
  • Odpowiedz
@phoos: Ja pitole, mam ten sam problem. Jakies szurania, stuki jak slonie na sawannie. Do tego sa s--------y (sasiedzi) nadzwyczaj zywotni, i praktycznie nie ustaja w swoich dzialaniach. Mozna zwariowac! Najgorzej jest po polnocy i wczesnie rano (czasem i 4 rano), gdy cisza jest najbardziej pożądana. Chcesz sie zrelaksowac, czy cokolwiek i nagle JEBZ JEBZ, BUM, STUK K---A PUK - cos sie przerwaca, cos szura, ktos przewala wegiel czy inne
  • Odpowiedz
#sasiedzi pisze z taką loszką dwa lata młodszą, moją sąsiadką, jaka to żenada, piszemy od miesiaca dzień w dzień nonstop, ona mi wysyła zdjecia cały czas, sniadania obiady kolacje kąpiele w co sie ubiera itd, mieskza 5 domow dalej, jakie to chore XD
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sasiedzi #samozycie

Sąsiad od lat pali w swoim domu w kominku różnej maści gównem - smród, który unosi się nad całą okolicę i gęsty czarny dym są nie do opisania. Facet pali tam chyba wszystko.

Ale dziś zafajczył mu się komin. W sensie sadza i cały syf, który jest wewnątrz.

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach