Mirki, mam problem. W skrócie - pewna grupa ludzi jedzie do Grecji, łapie tam kilka bezpańskich psów na plażach po czym bez zastanowienia sprowadza je do Polski aby tu uratować od niedoli. Niby fajnie… nie niefajnie, u nas ci tego dostatek, a dodatkowo wydaje mi się to skrajnie nieodpowiedzialne i stwarzające zagrożenie epidemiologiczne. Jakieś chore ambicje, coś a'la ten homar z głównej. Tu moje pytanie, co na temat takich działań mówią przepisy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Orientuje sie ktos ile sie czeka w kolejce na oddanie probki do Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie na ul. pradnickiej? Podobno duzo ludzi zazwyczaj. W godzine bym sie wyrobil? I czy moge oddac probki nie majac ksiazeczki sanepid, tylko dopiero ja kupic przy tym jak oni mi oddadza wynik? Czy moze oni juz cos wpisuja do tej ksiazeczki nawet przy oddawaniu pierwszej probki?
#krakow #wsse #sanepid
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zajebiste jak ktoś oddaje próbke, babeczka za oknem pyta sie "Co to ma być?(ze źle pobrana)" A koleś spokojnie -Jak co? G---O ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@Sharku: jak można źle to pobrać? XD że niby ktoś za dużo? Mam książeczkę wyrobioną, ale ciekawią mnie takie osoby xd
  • Odpowiedz
Mirki, moja koleżanka ma tragiczną sytuację w przedszkolu do którego chodzi jej dziecko, tj.:
1/ Jedna opiekunka bawi czasem 40 dzieci.
2/ Szefostwo celowo podaje mniejsze posiłki niż wynika to z umowy z rodzicami.
3/ Opiekunki pracują na czarno.
4/ I wiele innych patologicznych sytuacji.

Gdzie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sanepid #praca #kiciochpyta
Kiedyś miałem wyrobioną książkę sanepidowską, ale ją zapodziałem. Ale ciągle trzymam wyniki badań pod kątem Salmonella-Shigella. Wyrobienie nowej książki coś kosztuje? Ile to zajmie? Zgaduję, że same badania nie wystarczą dla pracodawcy?
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki, mam dla Was dalszy ciąg tego wpisu:
http://www.wykop.pl/wpis/17332595/kupilam-w-osiedlowym-sklepie-skisnieta-salatke-po-/
Zadzwoniła do mnie dzisiaj bardzo miła pani z sanepidu. Poinformowała, że przeprowadzili kontrolę i moje zgłoszenie się potwierdziło - sklep sprzedawał nieświeże produkty - a kierownictwo zostało ukarane mandatem. Miła pani spytała również, czy chcę potwierdzenie kontroli na piśmie, jednak stwierdziłam, że nie jest mi to potrzebne (szkoda papieru i fatygi). Otrzymałam również podziękowania za czujność i dobrą postawę.
Wniosek - warto nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wie ktoś czy można używać celofanu do bezpośredniego pakowania żywności (tzn. będzie się stykać z jedzeniem)?

Bo szukam jakiejś dość sztywnej folii, w którą chciałbym zawijać swoje domowe lizaki. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć nazwy handlowej takiej folii, której używają w cukierniach. Wygląda trochę jak celofan, chociaż on bardziej kojarzy mi się z kwiatami i opakowaniami zbiorczymi.

Wie ktoś może w co mógłbym bezpiecznie zawijać swoje słodkości?

#kuchnia #przemyslspozywczy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@miko04: Ja miałam praktyki w sanepidzie, ale większość to były jakieś pogadanki, oprowadzanie, tłumaczenie. Nie dawali praktycznie nic do samodzielnego wykonania. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Generalnie to puszczali nas bardzo szybko, bo nie chciało im się nami zajmować :P
  • Odpowiedz
@miko04: kumpel miał w wojewódzkim w Poznaniu i był zadowolony, chociaż zajmował się bardziej technicznymi sprawami typu hałas itp. Biologia jako kierunek?
  • Odpowiedz
Mirki ile czasu są ważne badania sanepid-owskie? otóż muszę zrobić jak co roku badania w medycynie pracy lecz gdzieś w papierach w firmie zgubili wyniki z kupy (hehe) i mam samą książeczkę wraz z skierowaniem, rok temu mi podbili polowe badań xD a nie uśmiecha mi się wydać znowu ponad 160cebul na nową książeczkę
#sanepid #badania #pytanie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki zastanawiam się nad zgłoszeniem słabej jakości żywienia do sanepidu - mieszkam w internacie i przez kiełbasę na kolacje jestem tak zatruty, jak nigdy nie byłem. A i nie zdarza się to pierwszy raz, w tym tygodniu np mieliśmy mielone przyrządzane jak stejki - czerwone w środku, surowe... Zgłaszany to do wychowawców, mówimy że jesteśmy skłonni płacić więcej, byle tylko było to zjadliwe, czasem boje się jesć tutaj :///

sory za styl,
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach