Kupiłem jakiś czas temu samochód sprowadzony z DE z przebiegiem 187 tys. (taaaaaaa...). Po kilku latach ciekawości i niepewności odwiedziłem salon Renault, gdzie czarno na białym pokazali, że ostatni zarejestrowany przebieg (kilka tygodni przed zakupem) to 315 tys.
Liczyłem się z tym oczywiście, ale i tak uważam się za szczęściarza - po pierwsze 315 tys. to wcale nie aż tak dużo (myślę, że w komisach bywają 500-tki albo i nawet 800-tki), po
Liczyłem się z tym oczywiście, ale i tak uważam się za szczęściarza - po pierwsze 315 tys. to wcale nie aż tak dużo (myślę, że w komisach bywają 500-tki albo i nawet 800-tki), po



































- głównie na miasto, raz na jakiś czas w trasę, około 250km
- hatchback
- ekonomiczne
- silnik minimum 1.4
- nie za duże ale też nie pokroju Smarcika