mirka: Mój tato powiesił się w naszej łazience, gdy miałam 5-6 lat. Byłam wtedy z mamą poza domem, u babci. Znalazł go mój wujek, a jednocześnie jego najlepszy przyjaciel (do dzisiaj mu tego współczuję - to musi być straszne, gdy się znajduje trupa najlepszego przyjaciela).
Kiedyś sądziłam, że to była zwykła głupota. Z perspektywy czasu myślę, że zbyt duży nacisk ze strony mojego dziadka, aby jego syn żył tak, jak on
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:
maj 2007 - mój brat powiesił się w szopie na działce. Znalazała go moja Mama. Nikt nie wie czemu, nie było żadnych znaków, nie zostawił listu.
Do teraz mam obraz jej trzymającej jego ciało w tej komórce. Zawsze wtedy płaczę.
Zaraz odpiszę na resztę
  • Odpowiedz
@BlackError: Idź do psychiatry i nie wstydź się - to żadna hańba! Najgorsze jest kiedy nagle wraca ci dobry humor i czujesz się z powrotem "silny" - tego się możesz bać bo wtedy przychodzi paradoksalnie siła żeby "To" zrobić.
Nie rób tego, ja też mam często paskudne myśli samobójcze bo nawraca mi depresja ale walczę z tym. Jak chcesz to pisz na pw.
Napisałbym ci, że "warto żyć" a Ty
  • Odpowiedz
@neilran: Niewykluczone, że tu masz trochę racji, w tym że to właśnie religia jest taką nauką właściwego życia. Sam jestem trochę ciekawym wydaje mi się przypadkiem pod tym względem bo zawsze chciałem wyznawać jakąś religię ale nigdy się na żadną nie zdecydowałem. Więcej, jestem zasadniczo ateistą ale uważam się za człowieka religijnego i nie wstydzę się tego.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Jako starsza koleżanka powiem ci, że każda kobieta może się komuś podobać.Też kiedyś miałam takie myśli (daaawno temu) dlatego wiem co mówię, a teraz widzę, że to wszystko jest niewarte tego smutku. Jak się jest w szkole czy na studiach i wszystkie koleżanki są ładniejsze (tak ci się przynajmniej wydaje) to można się porządnie zdołować, ale czas wszystko zmienia. Najbardziej surowi w ocenie wyglądu są młodzi ludzie, a potem
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: psycholog może nie wystarczyć, czasem potrzebne są leki. daj sobie szansę i odwiedź psychiatrę. nie jest to żaden powód do wstydu, masa ludzi chodzi, bierze leki i prowadzi w miarę normalne życie.

wiem, że rada "zacznij biegać i wyjdź do ludzi" cię pewnie w----i, ale w moim przypadku bardzo mi to pomogło
  • Odpowiedz