@mrlukasz: Jak jezdzilem to mnie w-------o to ze jak sobie jasniepanstwo zazyczyli cos do zarcia (czyli wlasciciele) to trzeba bylo im najpierw zawiezc, taki prikaz byl. Czasem lepiej było przejść się tę parę metrów niż jechać przez moje rozkopane miasto.
Fajna praca była jak było gdzie jeździć. Potem ja znalazłem lepiej płatną pracę i nie musiałem już przez weekend n-------ć :)
  • Odpowiedz
@ostrvljanka: dziewczyna jest notoryczną kłamczuchą, która nie cofnęła się przed niczym by skrzywdzić doszczętnie najbliższą sobie osobę. Dla mnie tacy ludzie, to totalne zera. Choroba to najmniejszy jej problem.
  • Odpowiedz
@furia_narasta: Tak. Ja w zeszłym roku miałam sytuacje ze brakowało mi 0,5 pkt do oceny wyżej. Poszłam do gościa zapytać, czy mogę jakoś to zaliczyć (nie chciałam, żeby mi wpisywał sam z siebie tylko chciałam dodatkowo opowiadać albo cos) i sie nie zgodził. A bialorusin miał za mało punktów (i to nie bylo 0,5 tylko chyba 3) żeby zaliczyć ćwiczenia i dal mu jeszcze jedna szanse.
  • Odpowiedz
  • 3
Ten uczuć kiedy delektujesz się czekoladową kawą, a potem zauważasz coś białego na powierzchni. Pierwsza myśl "nie rozpuściło się dobrze". Jednak przyglądasz się i widzisz, że to małe larwy. (,)
Fujka!
#feels #truestory #sadstory
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 222
Ten uczuć, gdy idąc rano do pracy zobaczysz dwie latające sikorki i aż Ci się humor poprawia. A potem jedną trafia auto, łamie ona kręgosłup i wije się na chodniku, a ta druga koło niej skacze i nie ogarnia. Zatrzymujesz się i widzisz, jak z tamtej uchodzi życie. I Ci tak bardzo smutno.
()
#feelsbadman #feels #sadstory
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1) Bądź mno.

2) Miej przegrane po ~400h w każdą z gier z serii #fifa począwszy od 14tki w górę.

3) Jedź na pierwszy wieczór integracyjny z nowym szwagrem do siostry, aby się zapoznać i zakumplować przy pizzy i fifie.

4)
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki opowiem wam o pewnej sytuacji związanej z #cebula w rodzinie.
Nie najbliższej, ale jednak rodzinie.
Była taka sytuacja, że w dzień mojej komunii, zmarł mój dziadek. Więc wiadomo, żeby przyoszczędzić na restauracjach, to stypa odbywała się w domu.
Na pogrzeb i stypę zjechała cała rodzina od strony dziadka - w tym jego siostra z mężem - Niemcem. Wujek na imię miał Rudolf, ale w skrócie mówiliśmy rudi. To był taki Niemiec
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od soboty wieczora walczyłyśmy. Dzisiaj choroba nas pokonała.
Tosia miała skończone 5 lat, była najcudowniejszym królikiem na świecie. Powierzyłam jej mnóstwo sekretów, płakałam tuląc ją w ramionach, kiedy było mi źle, dbałam o nią jak mogłam.
Dzisiaj musiałam się z nią pożegnać.
Jest mi przykro. K------o przykro i nie wiem jak mam sobie z tym poradzić.
Czułam się dzięki niej wyjątkowa, teraz czuję się żadna.

#sadstory #kroliki #
G.....i - Od soboty wieczora walczyłyśmy. Dzisiaj choroba nas pokonała.
Tosia miała ...

źródło: comment_rTzVwFjrww3O77EGF3fdVo472cKovCP8.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@soadfan: Zapalenie jelit. Kilka minut po pierwszych objawach nastąpiła niewydolność wielonarządowa, dzisiaj rano przestała pracować wątroba. Wszystko działo się równolegle z postępującym paraliżem.
  • Odpowiedz
@Gothagami: Prawie dwa lata temu odszedł od nas Modi. Od samego początku walczyliśmy u niego z katarem. Płakałem okropnie. Wiem co teraz czujesz. Te male uszaki dają się kochać tak mocno, ze po stracie baliśmy się przygarnąć towarzysza dla króla, który mieszkał razem z Modim. Baliśmy się, ze znów się tak mocno zaangażujmy i pokochamy. Rok po stracie Modiego zamieszkał u nas kolejny uszak. Trzymaj się :)
  • Odpowiedz