Pyk, i zakwasy po górach rozbiegane
Statystyki:
Dystans:
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
źródło: comment_X2DnGiWzzx06M7dvAAewKFBD90nxqrFu.jpg
Pobierz
źródło: comment_8PcpgoHmLsAd2Cw8cOqpdsJgfdxBSZPu.jpg
Pobierz
źródło: comment_GVHY6Af1wEIHGdvZFlkimzA29D3pzrlf.jpg
Pobierz
źródło: comment_sn4D1RpexJKCHVqHRAzaeOwt8mEFhfEm.jpg
Pobierz
źródło: comment_DnXDeDoUmBCfmkKnE0V779qLfuNP89yv.jpg
Pobierz
źródło: comment_aJA300Dy8dogAhJODnARosd1K4hwH0xX.jpg
Pobierz
źródło: comment_H1efdceBpOhIJyyIetQzDr83sIt4DmCL.jpg
Pobierz
źródło: comment_V0MR1l1FzGITb74D8CBbjb9XckmZTKNU.jpg
Pobierz
źródło: comment_qJxhy6W5p9MXgSUicoBmWvtaCI9tLja4.jpg
Pobierz
źródło: comment_Hq84yImSJQyihiyc2H3Hdv4OpDgfDFuL.jpg
Pobierz
źródło: comment_tVHXSndTnf7o1F3HG9puytL99aYeiPB3.jpg
PobierzRegulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
I już z powrotem w Krakowie. Dziś bez jakiegoś większego przekonania wyruszyłem tuż po 6 rano - mimo że jest sobota to odpuściłem sobie dalszą trasę po podkrakowskich wsiach, jakoś nie byłem w nastroju i polatałem po obrzeżach wokół zbiornika Dłubni.
O tyle fajnie było, że to dość dość pusto – samochodów mało, ludzi praktycznie nie było... bo się wściekli i wszyscy wybrali do piekarni! Nastałem się za bułkami
źródło: comment_WRNA8Ng8W3IssGFZA1Qm48O63CTsq5oX.jpg
Pobierzźródło: comment_0877Yf5b2fOlw7a5XxJUNxZLaO7014J0.jpg
Pobierz