356742,65 - 20,03 = 356722,62
Dziś wstałem już o uczciwej porze, i tak jak grzeczne enronki – wystartowałem o 5:30, a do tego sprezentowałem sobie 20 km ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pogoda zachęcała do biegania – na termometrze grzeczne 15°C, Słońce lekko skrywało swoje oblicze za nielicznymi chmurami, delikatny wiaterek…
Ruszyłem na tyle mocno na ile potrafiłem. Wybrałem podmiejską trasę – ślizgającą się po granicach Krakowa, na której ruch samochodowy jest zdecydowanie
Dziś wstałem już o uczciwej porze, i tak jak grzeczne enronki – wystartowałem o 5:30, a do tego sprezentowałem sobie 20 km ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pogoda zachęcała do biegania – na termometrze grzeczne 15°C, Słońce lekko skrywało swoje oblicze za nielicznymi chmurami, delikatny wiaterek…
Ruszyłem na tyle mocno na ile potrafiłem. Wybrałem podmiejską trasę – ślizgającą się po granicach Krakowa, na której ruch samochodowy jest zdecydowanie










2h wybiegania, spokojnym tempem, bez zadyszki. Wybiegłem w patelnie, pierwsze km wpadały nieraz nawet powyżej 7 minut, ale później się ochłodziło, nogi zaczęły podawać i trochę przyspieszyłem. Przebieglem przez trzy okoliczne wioski, zaczynam rozumieć co widzicie w bardziej terenowym bieganiu :) Teraz do niedzieli czill, miłego weekendu!
BTW: 200 km w lipcu właśnie wpadło :)
#