184211 - 38 = 184173

Kolejny samotny wyjazd. Trochę #tfnogf, ale co zrobić.
https://www.strava.com/activities/698888910

Statystyki:

Dystans: 38 km
Czas: ◷02:05:15
Średnie tempo: 3:16 min/km
Średnia prędkość: 18,34 km/h
Kalorie: 3215 kcal

W tym tygodniu to już 38km!
#rowerowyrownik #ruszkatowice

Wpis dodany za pomocą tego skryptu


źródło: comment_RzRbYE8s3U4AoINFZ5SodCBUh8ApuboG.jpg
193942 - 227 - 202 - 140 - 147 = 193226

W końcu dodaję trochę opisów z mojego wypadu rowerowego do Rumunii

Na wyjazd zdecydowałem się dosyć spontanicznie, więc nie było czasu na szczegółowe planowaniu trasy. Dlatego też w dużej mierze jechałem śladem Sylwka, który w 2014 jechał w interesujące mnie rejony z Krakowa:
http://www.podrozerowerowe.info/index.php?topic=13569.0

Ponieważ moja żona interesuje się historią Wlada Palownika, czyli pierwowzoru literackiej postaci Drakuli, to gdy usłyszała gdzie
źródło: comment_lA8R8wJA8jzNORNaO5pbGuECOrhz8udv.jpg
200922 - 48 = 200874

Wczorajsze zawody w jeździe na czas parami ( rekonesans + 3pętle + rozjazd )
Zgodnie z sportowymi postanowieniami noworocznymi punkt nr. 4 wystartowałem wraz z różowym w jeździe na czas parami. Był to mój debiut w tego typu imprezach, po krótkim rekonesansie zaskoczyła mnie trasa która okazała się trudna i niewdzięczna przez fatalny stan nawierzchni, przejazdy i wiatr który utrudniał jazdę. Ostatnio znaczenie się oszczędzałem jeżdżąc raczej
źródło: comment_fhX9TtgrTQnc7Qp9eTq7LFOUGY81J4OR.jpg
@trace_error: Jakoś specjalnie się nie przygotowywaliśmy, jeździliśmy trochę odcinków po 10min, 25min na przepał, ale nie nazwałbym tego jakimiś specjalnymi przygotowaniami. Różowy w tym roku i tak poczynił ogromny postęp w kolarstwie przez co na prostych nie było specjalnego problemu, szkoda tylko tych nawrotów gdzie potraciliśmy masę czasu :P
@elady1989: Mi też się podobało :D
@Mortal84: To pewnie przez to że koło strzelało jak karabin na ostatniej prostce ;(
218208 - 109 = 218099

Ciągle siedzę na rowerze zjazdowym i stwierdziłem, że późnym wieczorem/nocą wybiorę przewietrzyć crossówkę :)
Katowice->Chechło zalew-góra św.Doroty->Zamek Będzin->Nikiszowiec->Katowice

W sumie pykło ponad #100km mimo, że nie jeżdziłem na crossówce z 3 tygodnie :D

http://i.imgur.com/5xgQjqp.jpg

#rowerowekatowice

W tym tygodniu to już 339km!
#rowerowyrownik #ruszkatowice #100km

Wpis dodany za pomocą tego skryptu

źródło: comment_86w3wgLvaEA49I6bSp8PvFJ0gDYwHzfZ.jpg
82900,52 - 4,06 = 82896,46

Trzy dni przerwy, bo coś mnie "szczykało" (dzisiaj też mnie strzyka, ale to chyba od tego, że "krzywo spałem" ;) ). Miały być podbiegi, ale stwierdziłem, że chyba nie, dzień jakiś taki ch*jowy...

Jutro, w końcu, kolejny opis kawałka trasy Stefanik Trail 140.

Przy okazji pytanie, czy jest jakiś Mireczek lub Mirabelka zamieszkujący/a okolicę Preszowa i/lub Koszyc? #slowacja #preszow #koszyce #kosice #presov może trochę #podrozujzwykopem

#biegnijstefanika #
83556,32 - 7,07 - 13,95 = 83535,30

Sobotnie podbiegi (7 km) i niedzielne, długie, cholernie trudne wybieganie. Dawno nie biegałem takich odległości w takim tempie - ponad pół godziny średnio 4:20'/km... To nie jest tempo na ultra...

#biegnijstefanika - zapraszam do obserwowania tagu o przygotowaniach do przyszłorocznego biegu Štefaník Trail 140

Statystyki:

Dystans: 7.07 km
Wertykalnie: 302m(↑144m/↓158m)
Czas: ◷00:38:23
Średnie tempo: 5:25 min/km
Średnia prędkość: 11,06 km/h
Kalorie: 502 kcal

Dystans: 13.95
239531 - 27 - 37 - 90 - 19 - 64 - 10 - 19 - 21 = 239244

Ostatni tydzień. Dodaję żeby było :)
W niedzielę delikatny wypad z @Makyo nad zbiornik Dziećkowice oraz Smutną Górę. Wyszło przyjemne 90 km.
W środę IC Katowice. Udało mi się pobić PR na głównym segmencie, pomimo przeskakującego łańcucha na blacie.Musiałem jak najwięcej mielić na małej zębatce.
Tak więc napęd do wymiany po 15kkm.
Reszta
243097 - 211 - 14 = 242872

Bytom > Kraków > Nowy Sącz / Katowice PKP > Bytom

Pierwsze 200km w życiu, myślałem że trasa bardziej płaska ale życie weryfikuje widząc po przewyższeniach (jechałem DK94). Nie obyło się bez #wmordewind i bocznego wiatru przez całą drogę a na koniec spóźniłem się na pociąg - następny był 5h później. Ostatecznie w domu byłem po 4 nad ranem czyli 23h bez snu. Dożywotni szacunek
źródło: comment_PPzER1NEoS2kuHZG4YeUSGoRsrDiJjyq.jpg