Jak jest uregulowana prawnie kwestia uprzywilejowanych pojazdów w Wielkiej Brytanii? Zastanawia mnie co gdy ktoś zamontuje w samochodzie urządzenia do wywoływania sygnałów świetlnych jak i dźwiękowych takich jakie mają pojazdy służb ratowniczych.

Trochę mnie dziś zaskoczyło gdy przez dzielnicę gdzie mieszkam zobaczyłem przejeżdżający rodzinny samochód typu van z takimi świecidełkami na tylnych szybach i słabszymi syrenami. Parę samochodów jadącymi przed nim ustąpiło mu drogi, ale najciekawsze w tej sytuacji było to, że
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hphp123: Pojedynczy samochód jadący dość mocno lokalnymi drogami zamiast głównymi i to w dodatku czymś jak poniżej? Bez sensu. W dodatku miał słabsze sygnały dźwiękowe niż te w ratunkowych. W detektywa się bawić nie będę z wysyłaniem maila na policję co to było xD ale skoro jak z wyżej podanego linku dawali mandaty za takie modyfikacje to dziwi mnie że tu policja sobie ot tak przejechała obok
GhostxT - @hphp123: Pojedynczy samochód jadący dość mocno lokalnymi drogami zamiast g...

źródło: comment_CjTrILwB1TGhMbhp2dINRxjQkLlmUjpe.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Albo ja jestem jakiś dziwny albo to jest coś z kierowcami na naszych drogach (nie wszyscy). Zawsze myślałem, że pas rozbiegowy służy do "wyrównania" prędkości ze samochodami jadącymi na sąsiednich pasach, ale to co się dzieje codziennie w drodze do pracy to jakaś paranoja.
Ludzie albo dojeżdżają do końca pasa nawet nie próbując się wcześniej włączyć do ruchu i dopiero na samym końcu na spokojnie sprawdzają czy mogą wjechać. Tacy to jeszcze
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak ma się sprawa ze znakami nakazującymi jazdę we wskazanym kierunku? Mam tu na myśli znak C-5, "nakaz jazdy prosto".

1. Znaki (...) zobowiązują kierującego do ruchu w kierunku zgodnym ze strzałkami; znaki te mogą być umieszczone na przedłużeniu osi drogi (jezdni) lub na samej jezdni.

2. Znaki, o których mowa w ust. 1, obowiązują na najbliższym skrzyżowaniu lub w miejscu, gdzie występuje możliwość zmiany kierunku jazdy.


Nie jestem w stu procentach pewien jak rozumieć powyższe zapisy. Remontowana jest pewna droga i ustawiony został znak C-5 z dopiskiem że nie dotyczy on pojazdów budowlanych. Jest to droga wyjeżdżająca z miasta i po obu stronach są zjazdy na prywatne posesje, czy też drogi gruntowe prowadzące do terenów zamieszkałych. Kilkaset metrów dalej jest skrzyżowanie.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Matt23: Jak masz taki znak to musisz jechać prosto i nigdzie nie skręcasz do najbliższego skrzyżowania, bądź do jakiejś drogi która przecina jezdnie. Nie liczą się prywatne wjazdy na posesje chyba.
  • Odpowiedz
Hej Mirki, ostatnio zastanawiałem się jak wg. naszego prawa, które definiuje wszystko bardzo skrupulatnie i dokładnie można rozpoznać chodnik i kiedy można po nim jeździć autem. Znam znaki jak strefa zamieszkała, gdzie pieszy ma pierwszeństwo, parkować można tylko w wyznaczonych miejscach ale jeździć można wszędzie, jest znak droga rowerowa, lub ciąg pieszy, lub ciąg rowerowo pieszy po których generalnie nie można jeździć autem. Ale co z sytuacjami gdzie żadnych znaków nie ma?
Tojestdobrejakjasnygwintbrokuly - Hej Mirki, ostatnio zastanawiałem się jak wg. nasze...

źródło: comment_gxuvnZJEKORGFhGiqJfIYiDmWnFdLQFi.jpg

Pobierz
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki i mirabelki mam takie pytanie jeśli chodzi o #ruchdrogowy

Dzisiaj jak jechałem, to w pewnym momencie zauważyłem, że jedzie za mną policja na włączonym sygnale świetlnym, bez dźwiękowego. Ja z racji tego, że nie mieli sygnału dźwiękowego, ani nie dostawałem żadnych sygnałów, że mam się zatrzymać, to jechałem normalnie, a oni jechali przez pewien czas za mną na włączonym tylko sygnale świetlnym.

Moje pytanie jest takie czy jak nim
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kartinos:

Zgodnie z definicją zawartą w artykule drugim kodeksu drogowego, pojazd uprzywilejowany to pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami mijania lub drogowymi.
  • Odpowiedz
@piszczalka: @RRybak: @sebawo: Też byłem pewny, że tak to działa, ale wolałem się upewnić. Co do manewru, to ten radiowóz jechał cały czas za mną z włączonymi światełkami, nie machał mi lizakiem, ani nic takiego. Po 2-3 minutach jazdy, jak dojechałem do skrzyżowania Ci policjanci skręcili na parking.
  • Odpowiedz
Czy godziny protestu złotówek sa określone? Chciałbym przelecieć S8 wschód zachód od Wyszkowa do A2 przez #warszawa koło 19-20, myślicie że będzie spoko czy lepiej zrobić sobie wycieczkę przez górę kalwarie czy inne Tarchominy? #taxi #traffic #ruchdrogowy #taxi
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wprowadzenie: W niektórych miastach #motocykle mogą jeździć po bus pasach.

Przejechałem za taki sygnalizator i zatrzymałem się przed znakiem ustąp pierwszeństwa i zostałem wytrąbiony.

Czy takie sygnalizatory obowiązują pojazdy osobowe i motocykle? Na moje nie. #prawojazdy #ruchdrogowy #prawo
ailuropoda - Wprowadzenie: W niektórych miastach #motocykle mogą jeździć po bus pasac...

źródło: comment_W7Ojj5fDVQT3AAFRKRPvZCi3i8fu5MhT.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KurzeJajko: @Dzyszla: a to nie jest trochę tak, że prawo "nie nadąża" za wpuszczeniem motocykli na bus-pasy? Bo jednak wg. mnie to jadąc bus-pasem stosuję się do sygnalizatorów, które dotyczą bus-pasa (wszak projekt sygnalizacji świetlnej nie uwzględnia, że na tym samym pasie może być coś, czego dany sygnalizator nie dotyczy).

Innymi słowy, niby nie dotyczy Cię ten sygnalizator, ale z drugiej strony jest duża szansa, że przejeżdżając "na
  • Odpowiedz
  • 2
@noriad @Dzyszla oczywiście że na motocyklu trzeba myśleć za innych kierowców, stawiających znaki itd. Ale dzięki temu mogę spokojnie dojechać do skrzyżowania i jak jest puste to wjechać, a nie czekać na "zielone" które może nigdy nie nadejść jeśli pod asfaltem jest cewka.

Dziękuję za konkretny przepis
  • Odpowiedz
Swoją drogą tych aut tez tam nie powinno byc, jeżeli nie są w stanie opuścić skrzyżowania to nie mogą tam wjechac. Ja bym ominął chodnikiem, a później jakoś bezpiecznie wrocil na ulice gdy korek bedzie luzniekszy.
  • Odpowiedz
Od wczoraj zacząłem sezon rowerowy. Jeżdżę głównie w mieście po ścieżkach do tego przeznaczonych. Muszę przyznać, że współczuję rowerzystom., którzy na co dzień śmigają.

Ludzie chodzą po ścieżce, mimo, że chodnik jest wolny. Dzisiaj na przejeździe rowerowym gość postanowił na mnie wymusić pierwszeństwo i jeszcze wyjechał z tekstem "rower się przeprowadza". Dopiero jak mu znaki pokazałem, to się opamiętał. Ogólnie masakra ;)

#rower #ruchdrogowy #zalesie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Invisible_Spirit: Do tego jeszcze ludzie, którzy urządzają sobie rowerowe pogaduszki i jadą obok siebie całą drogą rowerową, wpychający się na światłach, stający nagle na środku ścieżki jakby nikt poza nimi nie istniał.. żeby odebrać telefon :) parki chodzące drogą rowerową za ręce.. itp, itd. ciężkie życie.
  • Odpowiedz
@Invisible_Spirit: mi dziś rowerzysta w twarz się zaśmiał jak go kulturalnie poprosiłem by na przyszłość podczas wyprzedzania sprawdził czy sam nie jest wyprzedzany (ręki też nie wystawił, a ja musiałem się ratować na trawnik) i jeszcze z tekstem "znasz przepisy?" omfg co ci ludzie to ja nawet nie

zimą było fajnie, przyjemnie, teraz to masakra jest przebić się przez miasto ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
Co chwile się słyszy i widzi jak na zachodzie likwidują rozwiązania urbanistyczne zaprojektowane typowo dla samochodów, a w Gdańsku? W Gdańsku jak w lesie.
Miasto wychodzi z propozycja żeby zamienić ciasne, niewydolne przejście podziemne na przejście dla pieszych, komentarze pod artykułem zawalone kancerogenną bezmyślnością, a według ankiety prawie 60% glosujących jest przeciwko temu pomysłowi.

Dworzec jest tutaj jednym z miejsc z największym ruchem pieszych w mieście. Ludzie zmuszani są (nie wspominając o niepełnosprawnych) do przemieszczania się w wąskim tunelu jak szczury, podczas gdy samochody wykorzystują swoja ponad 6 pasmową drogę do stania w korku przez większość czasu, bo 300m od potencjalnych przejść jest większe skrzyżowanie, które jednak ma ograniczona przepustowość, a po opuszczeniu którego jest znacznie luźniej. Czy kierowcy straca dużo czasu przepuszczając pieszych gdy za przejściem nie ma miejsca bo korek stoi? Nie sądzę.

Dostęp do ciasnych przystanków tramwajowych znajdujących się na środku alei jest wyłącznie możliwy dzięki wąskim schodom wychodzącym z tunelu. Podczas godzin szczytu, gdy cześć ludzi czeka na swój tramwaj i tym momencie przyjeżdżają dwa na raz, bo tyle jest w stanie pomieścić przystanek, pojawia się duży problem. Brakuje miejsca na wymianę pasażerów a co dopiero na dojście do któregoś z tramwajów. Budowa przejść dla pieszych wydaje się być oczywistym i najłatwiejszym sposobem na poprawę przepustowości przystanku i komfortu podróżowania w tym miejscu.
quink - Co chwile się słyszy i widzi jak na zachodzie likwidują rozwiązania urbanisty...

źródło: comment_gQUyeh7mvcUuMEEGW8G3jMsVojOYv1FA.jpg

Pobierz
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@quink: szanuję za zdrowe podejście do tematu. Nic strasznego autom się nie stanie, a ludzie wyjdą z "podziemia". Czekam na pozostałe przejścia naziemne (w okolicy Żabiego Kruku i przy Novotelu).
  • Odpowiedz
@Adrian77: Bo ludzie w Zielonej Górze się tak nie spieszą do roboty i z roboty do domu, są bardziej wyluzowani, owiele mniejsze korki (w sumie to rzadko kiedy są xD) niż w większych miastach.
Jak mieszkałem we Wrocku to wychodząc z domu zawsze widziałem ludzi biegnących na autobus, trąbiacych w samochodach, itp. Dobijało mnie to, w Zielonej Górze owiele lepiej się czuję na codzień :)
  • Odpowiedz
W #gdansk , w miejscu gdzie powstają ciągle korki, gdzie jest eleganckie przejście podziemne, o które by wystarczyło zadbać znaleziono rozwiązanie problemu "tłoku w drodze na tramwaj": Postawmy naziemne przejście dla pieszych i jeszcze bardziej zablokujmy drogę!
Nawet pomijając już kwestię przepustowości dla osobówek, które przez tę trasę muszą przejechać, gdyż cały Gdańsk to dwie równoległe główne drogi, ale czy ktoś w ogóle pomyślał o autobusach, które muszą się też
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ale w tym miejscu to akurat spełnia swoją rolę.


@alhakeem: Jeśli rolą jest utrudnienie dojścia na przystanki to faktycznie - spełnia swoją rolę.

Ale tego zza kierownicy samochodu nie zobaczysz.
  • Odpowiedz
Mirki i Mirabelki,

w minioną sobotę (27.05.2017) doprowadziłem do kolizji w Gdańsku na skrzyżowaniu ulicy Łostowickiej i alei Armii Krajowej, na wysokości pasa zieleni pomiędzy dwoma jezdniami alei Armii Krajowej. Jechałem prawym pasem ul. Łostowickiej w stronę Ujeściska. Minąwszy pierwszą sygnalizację świetlną zmieniłem pas na lewy -- na prawym w tym miejscu często tworzy się zator. Wykonując ten manewr straciłem okazję dostrzeżenia karetki pogotowia nadjeżdżającej z prawej strony aleją Armii Krajowej, na
wuochu - Mirki i Mirabelki,

w minioną sobotę (27.05.2017) doprowadziłem do kolizji...
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jak można uniknąć takiego zdarzenia.


@wuochu:
1) Zachować bezpieczny odstęp (po zmianie pasa wpakowałeś się prawie na zderzak poprzedzającego pojazdu)
2) Nie myśleć o dupie maryni i nie rozglądać się na wszystkie strony, tylko patrzeć przed siebie.
  • Odpowiedz
-Rowerzyści jeżdzący po chodniku
-Piesi chodzący na wyjebce po drodze dla rowerów
-Rolkarze na drogach dla rowerów

powinni być j----i z miejsca takimi mandatami że na drugi raz by im sie odechciało

#rower #rolki #gorzkiezale #podludzie #ruchdrogowy
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Chytrylis: tylko że to nie jest niestety zarzutka, to jest j----a codzienność w tym kraju

idziesz sobie spokojnie po chodniku a to jakiś gruby janusz z rodziną na rowerze dzwoni z pretensjami i prawie wjeżdza ci w dupe
jedziesz sobie po ddrze a tu jacyś rolkarze jadą całą szerokością i nie mają zamiaru ustąpić
jedziesz sobie po ddrze a tu stara prukwa wyprowadza psa i też nie ma zamiaru ani
  • Odpowiedz
@pieskiezycie: @kopernic: teoretycznie skoro już tam byłeś na tym pasie a rowerzysta jeszcze nieto miałeś pierwszeństwo ale jak koleżanka pisze - nie powinieneś się tam znaleźć bo to jak wjechać na skrzyżowanie na którym nie ma miejsca i je zablokować.
  • Odpowiedz
Jakiś geniusz wyznaczył tam przejazd dla rowerów niemal równo z linią głównej jezdni, przez co skręcając z głównej w lewo w tę ulicę (ruchliwą jak jasna cholera) na szybko przed autami jadącymi z naprzeciwka można trafić na przejeżdżającego rowerzystę i stanąć przed wyborem - zajechać mu drogę czy wystawić się na niemal nieunikniony strzał z prawej (tam jest długa prosta, mało kto jedzie 50km/h a policja chyba nigdy tam nie łapie).


@
  • Odpowiedz