I dlatego postuluję zlikwidowanie wszelkich "ścieżek rowerowych" i zamienienie ich w zwyczajne chodniki. Rowerzyści w terenie zabudowanym powinni móc poruszać się zarówno po chodnikach(bezwzględnie ustępując pieszym) - opcja dla dzieci i tych którym się nie śpieszy - jak i po drogach jak pełnoprawni uczestnicy ruchu - cała reszta.
Jestem ciekaw waszych opinii.
Oczywiście przez likwidację "ścieżek" nie rozumiem likwidacji całej infrastruktury rowerowej takiej jak kontrapasy.





























2. Jesteś "kierowany" bezpośrednio na dany pas. Nie możesz sobie losować na który zjeżdżasz. Zjeżdżasz na swój a potem dopiero zmieniasz pas.
3. Trzymasz się pasów
4. On tam nie ma ciągłej, może jechać do Słomińskiego tym pasem.
5. Lewy kierunkowskaz na rondzie to rak. Jeżeli nie wjeżdżasz na rondo równo z tym autem to nie masz pojęcia
Idąc na łatwiznę, to policja/sąd zadaje pytanie: kto miał pierwszeństwo? i na tym sprawę kończy.
Moje czysto subiektywne wrażenie jest takie, że coś się zmienia na lepsze.
Widziałem wyroki, gdzie mający pierwszeństwo dostał 100% winy, bo to jego rażące naruszenie innych przepisów było bezpośrednią przyczyną