Hej Mirki, wczoraj jakiś typ na rondzie Jagiellonów w #bydgoszcz wyjechał mi z prawej strony pod maskę, więc zareagowałem hamulcem i klaksonem. Następnie koleś wysiadł z auta i blokując ruch darł na mnie mordę "na #!$%@? #!$%@? trąbisz" (XD). Na rondzie jest monitoring, więc na pewno cała sytuacja się nagrała. Myślicie, że mogę zgłosić typa na policję? Telefonicznie czy muszę się stawić na komendę?
#ruchdrogowy #prawojazdy
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@elliott: teoretycznie możesz, pójdziesz powiesz że:

panowie taka akcja ktoś mi zajechał drogę na rondzie i wygrażał pięściami

no i co w związku z tym?

czuję się zagrożony

czy komuś zrobił krzywdę, ew
  • Odpowiedz
Parę ciekawostek odnośnie przepisów ruchu drogowego w Singapurze:
- za korzystanie z telefonu podczas jazdy (bez trybu głośnomówiącego/słuchawek itp.) grozi mandat do 1000$ i więzienie do pół roku. Za każde następne takie wykroczenie kara może być do 2000$ mandatu i do roku więzienia. Do tego dochodzi 12 pkt karnych (można mieć 24 w ciągu 24 miesięcy)
- po przekroczeniu 65 roku życia żeby nie stracić prawa jazdy należy co 3 lata chodzić na badania lekarskie (co roku w przypadku kategorii na ciężarówki i autobusy)
- wyjeżdżając autem z Singapuru (są 2 drogowe przejścia z Malezją) należy mieć bak zatankowany min. w 75%. W przeciwnym wypadku grozi grzywna i/lub więzienie.
- w programie nauczania jest np. sygnalizacja ręką manewrów - zarówno dla motocyklistów jak i kierowców samochodów.
- pojedyncza linia ciągła (w przeciwieństwie do Polski) umieszczana jest na jezdni dwukierunkowej i oznacza zakaz parkowania po obu stronach. Linię można przekraczać żeby wyprzedzić lub zawrócić.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czyja byłaby wina jeśli
Jest najzwyklejsza miejska droga, po jednym pasie w przeciwnych kierunkach. Auto z przeciwnego kierunku chce skręcić w swoje lewo, w uliczkę osiedlową.. podczas wykonywania manewru mając już przód samochodu w ulice nagle zatrzymuje się w miejscu bo np ktoś wbiegł mu przed maskę.. my nie przewidując że auto nagle się zatrzyma, a nie przejedzie uderzymy w jego tylny bok.

Według mnie wina jest auta zmieniającego kierunek ruchu, które
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@r5678: wszystko zależy od okoliczności czasowych. Jeśli akcja toczy się w ciągu 3 sekund, to wiadomo, że wina skręcającego. Jeśli żółty wjedzie w czerwonego po 10 sekundach od zatrzymania czerwonego i znajdzie się na to dowód/świadek, to w ewentualnym sądzie może to się skończyć różnie.
  • Odpowiedz
@errorek95: Na sprzymierzonych z dwa razy jak ktoś wrzucił kierunek to ty gaz żeby nie wpuścić. Tak samo 3:53 spokojnie miałeś czas żeby odpuścić i go wpuścić. Wiem że miałeś prawo i to on łamał przepis ale mniej nerwów na drodze jak się w takich sytuacjach puszcza głupków. Jeździsz w miarę dynamicznie ja podobnie i niestety musimy myśleć za innych ale ja mam podejście że w takich spornych sytuacjach zamiast
  • Odpowiedz
Jaka jest przyjęta praktyka orzekania o winie w wypadkach, kiedy samochód A wyprzedza z lewej kilka pojazdów, a w tym samym momencie ktoś z wyprzedzanych (pojazd B) skręca w lewo na skrzyżowaniu i zajeżdża pojazdowi A drogę?

Widzę to nieraz na #polskiedrogi. Coś w rodzaju manewru, którym czinkłeczento zaatakowało BOR-owików i Szydło ( ͡º ͜ʖ͡º)

Pojazd A nie powinien wyprzedzać na skrzyżowaniu, pojazd B nie powinien zmieniać pasa bez upewnienia
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wonsz_smieszek: miałem ostatnio identyczną sytuację skręcając na posesję gość uderzył we mnie próbując mnie wyprzedzić. Policja oczywiście że moja wina bo powinieniem przewidzieć taką sytuację odwołałem się do Sądu, który przyznał mi rację cytuję postanowienie: Kierujący samochodem marki XX miał prawo oczekiwać iż inni uczestnicy ruchu drogowego będą przestrzegali zasad w ruchu drogowym. Tym samym należy uznać za błędną argumentację funkcjonariusza Policji, iż A.A. poruszając się w miejscu gdzie obowiązuje
  • Odpowiedz
@ostulemijo: mnie uczono, że zawracający ma ustąpić również pojazdom z drogi podporządkowanej - słowem jedzie ostatni. Ale jak wspomniano w cytacie przytoczonym przez @kochaj_albo_rzuc ustawa się zmieniła i stąd całe zamieszanie.
Teraz wykładnią jest generalna zasada ładnie opisana tu:
http://oskduet.pl/nauka-jazdy/pierwszenstwo-w-ruchu-drogowym#zawracanie-skrzyzowanie
"pierwszeństwo zostaje ustalone przed wjazdem na skrzyżowanie, a nie na skrzyżowaniu."

Czyli niezaleznie od tego co ma zamiar zrobić pojazd, skręcić w prawo, lewo, odlecieć w górę czy zapaść się pod ziemię jego pierwszeństwo określone jest przez pozycję na jakiej się znajduje a więc będąc na drodze
  • Odpowiedz
Ludzie... Jak jest korek, dojeżdżajcie do końca kończącego się pasa i jedźcie na zakładkę! Po jaką cholerę zjeżdżać jeszcze na ciągłej linii? Dziś szlag mnie trafiał podczas korku na A4 w Katowicach, jak typek jeszcze na ciągłej linii wbił mi się przed maskę, bo on musi zjechać (mimo 100m wolnego pasa przed nim). Nie dość że blokujecie ruch na obu pasach, to ostatecznie wyprzedza was kilka samochodów, które jadą do końca swoim
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak wszyscy doskonale wiemy, jadąc po rondzie nie mamy obowiązku sygnalizowania kierunkowskazem w lewo jazdy wokół ronda. Jakiś czas temu padł nawet wyrok z któregoś sądu potwierdzający powyższe słowa, jakby ktoś miał wątpliwości (niestety nie mogę odnaleźć). Natomiast opuszczając rondo powinniśmy, rzekomo, dać kierunkowskaz w prawo, bo mamy obowiązek sygnalizować zmianę kierunku jazdy lub pasa ruchu.

Moje pytanie tyczy się pewnego konkretnego miejsca do którego linkuję poniżej. Jest to rondo ze światłami. Z uwagi na obecność świateł i rozmiar tego skrzyżowania, panują na nim inne zasady niż na pozostałych znanych mi rondach. Mianowicie, objeżdżając te rondo, na przykład celem zjazdu "w lewo" względem miejsca wjazdu, każdy jeden daje kierunkowskaz. I tu pojawia się pytanie, czy niedanie kierunkowskazu przy objeżdżaniu tego skrzyżowania będzie wykroczeniem? Jak powiedziałem, nie ma obowiązku sygnalizowania jazdy w okół ronda, jednak na tym konkretnym skrzyżowaniu fakt iż jest to rondo jest zwyczajnie ignorowany i każdy jeden traktuje to miejsce jak zwykłe skrzyżowanie.

Z drugiej strony, jeśli faktycznie tak jest, że zjeżdżając z ronda zawsze mamy obowiązek dać sygnał w prawo, nawet kiedy zjazd jest na wprost, to na niżej podlinkowanym skrzyżowaniu powinniśmy jadąc prosto (z Kaczorowskiego w Wiejską) dać kierunkowskaz. Oczywiście nikt tego nie robi, i wcale mnie to nie dziwi, bo jest to absurdalne. Chociaż jak niektórzy uważają, kierunkowskaz zjeżdżając z ronda należy dawać zawsze, to w tym przypadku chyba też?

Może
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@The_Only_Right: no nie, jeśli po wyłączeniu świateł, ma być ruch równorzędny to dajesz znaki, że to rondo. Jeśli któraś droga ma być główną, tak jak w moim przykładzie Żeromskiego, to na prostopadłej dajesz znaki stop albo ustąp pierwszeństwa :)
  • Odpowiedz